Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-08, 21:06 Pracująca mama
Dziewczyny jak sobie zorganizować dzień aby wyrobic się ze wszystkim?? W tej chwili jestem taka zabiegana że nawet na bebiku nie chce mi się bazgrolić. Jak wygląda wasz typowy dzień??
Robicie obiady na przód?? kiedy sprzątacie, pierzecie, pracujecie??? Choć to ostatnie niekoniecznie bo ja tego nie robię i podziwiam te które mają tyle zaparcia.
No i jak wygospodarować czas dla malucha aby nie był poszkodowany???
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-08, 21:21
Mam o tyle dobrą pracę, że zwykle wracam zanim M. przywiezie Zosię ze żłobka, więc mam trochę czasu wolnego codziennie.
Zwykle właśnie wtedy robię obiad, czasem przygotowuję część dzień wcześniej (zamarynowanie mięsa, namoczenie grochu na zupę itp) lub gotuję na dwa dni (co przy M. zwykle nie wychodzi chyba że od razu zamrożę).
Jak mam więcej pracy albo po drodze coś załatwiam, posiłkuję się mrożonkami albo gotowymi daniami; polecam też mieć w domu zapas puszek siekanych pomidorów (zdrowsze niż sos w proszku), kukurydzy i groszku oraz zamrożone piersi z kurczaka/mielone - baza do risotta, chińszczyzny czy spaghetti
Najważniejsze jest przecież, żeby rodzina zjadła ciepły obiad - bez wnikania w jego zgodność z najnowszymi zaleceniami dietetycznymi
Po obiedzie zwykle się jakoś obijamy - coraz częściej Zosia się sama bawi, wystarczy jej, że jesteśmy blisko i jak jej nie wychodzi to coś otworzymy, poprawimy klocki, żeby sie nie rozwalamy, włączymi zabawkę czy wypijemy przyniesioną kredkową herbatkę... co daje nam kolejną porcje czasu na własne potrzeby (byleby załatwiać je w pokoju ).
No i wieczór - Zosia zwykle trafia do łóżeczka ok. 20-20.30, więc jest kolejny moment na poskładanie po wierzchu czy ugotowanie czegoś.
Sprzątamy w soboty, pierzemy jak się zbierze pełen kosz, prasuję jak coś pilnie potrzebne to w tej luce ok. 16, jak zwyczajne - to gdy M. zabiera Zosię na spacer.
Większe, dokładniejsze porządki robię jak jestem chora albo trafi się dzień wolny.
Odrobina kurzu jest przecież niezbędna, żeby dziecko nie miało alergii
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2010-04-08, 21:38
mój etat to 19 godzin, więc to już inaczej niż 40. ale Ty Kasiu chyba masz pół etatu czy 3/4? no i pracę mam na miejscu, tzn. zajmuje mi dojechanie do niej 3 minutki.
zwykle jestem w domu ok. 12.00, plus dodatkowo dwa popołudnia w tygodniu zajęte - prowadzę dodatkowe zajęcia z nauczycielami.
powiem tak: mój dzień strasznie szybko leci. wracam z pracy, zbieram Krzysia na spacer. gdy wracamy, to już pora obiadu Małego i zaraz potem drzemka. jak się obudzi, to albo lecę na zajęcia, albo idziemy na popołudniowy spacer/gdy nie ma pogody bawimy się w domu. między 19.30 - 20.30 odbywa się kąpanie, karmienie u usypianie Małego.
i gdzie tu miejsce na resztę? sprzątam raz w tygodniu (odkurzanie, podłogi, ścieranie kurzy). trochę kurzu na półkach jeszcze nikomu nie zaszkodziło prasuję jeszcze rzadziej przy praniu to nie ma wiele do roboty, tyle co powiesić cy zdjąć. zakupy jedzeniowe te większe raz w tygodniu robi M., ja drobne na spacerze. gotowanie: z tym jest największy problem. albo przygotowujemy z M. coś wieczorem, albo robimy na szybko jak Mały pójdzie spać czyli bierzemy się za to ok. 15 i jemy późno. czasem jak tata siedzi z małym to coś mi przygotuje. ale tak jak Tri pisze - bazuję na łatwych, szybkich, prostych potrawach, zawsze mam pomrożone mięso i kilka gotowców w zamrażarce (pierogi, gołąbki, kopytka itp), obiady na dwa dni też u nas na porządku dziennym. obiadki dla Krzysia przygotowuję wcześniej i mam pomrożone, no chyba, że je coś z nami, to wtedy muszę wcześniej się jakoś wyrobić z obiadem.
czas tylko dla mnie i dziecka? na spacerze, popołudnia, kiedy nie mam zajęć i wieczorki, zanim pójdzie spać. błogosławieństwo to wszelkie dni wolne i weekendy
czas tylko dla mnie i M: kawałek wieczoru
czas tylko dla siebie: kawałek wieczoru i czasem chwila po obiedzie jak Mały jeszcze śpi
chyba, ze muszę jeszcze popracować, czyt. sprawdzić/napisać testy, konkursy, wypełnić papierki - to wtedy z wieczoru już nici, bo tylko wtedy mam na to czas.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum