Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 588 dni temu Posty: 1304
Profil: Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-03, 22:00
A ja się boję. Pracuję w szkole i we wrześniu jak wszystko będzie dobrze to będzie prawie 3 miesiąc. ludzie mnie ostrzegają że powinnam iśc na zwolnienie, bo praca z małymi dziecmi może być niebezpieczna dla mnie ( bo to dzieci 6-9 lat). Ale nie wiem czy mój lekarz będzie chętny na dawanie co chwile zwolnienia, a poza tym mogę się świetnie czuć.
Wymyśliłam że na zwolnienie to pójde na dobre gdzieś od grudnia 6 miesiąc gdzieś, a teraz to będę pracować normalnie.
Co myślicie? Kiedy powiedzieć dyrektorowi? W sierpniu to będzie 2 miesiąc dopiero, a we wrzesniu troche zapóźno go informować że ja pracować nie będę. Ehhh nie wiem co robić.
Wg przepisów masz obowiąek powiadomić pracodawcę zaraz po potwierdzeniu info, że jesteś w ciąży. Oczywiście zrobisz, jak uznasz. Tak samo L4 przysługuje Ci na caly okres ciązy. Jak twoj lekarz będzie Ci stwarzał jakieś problemy, to zmień lekarza. Na zwolnienie idź sobie, kiedy uznasz za stosowne i nie miej żadnych skrupułów. Zdrowie, dziecka, Twoje i Twój spokój są najważniejsze. Praca nie jest najważniejsza i nikt Ci nigdy za żadne poświęcenie nie podziękuje.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-13, 16:07
LeeLoo napisał/a:
czy samotne matki bez względu na dochody czasem nie dostają tego drugiego becikowego
Chyba tylko przy wpisaniu w akt urodzenia "ojciec nieznany" - inaczej się zakłada, ze powinna wystąpić o alimenty i wliczyć je do dochodu.
Beata napisał/a:
praca z małymi dziecmi może być niebezpieczna dla mnie
Moze być. I prawo zakazuje pracy w narażeniu na część chorób zakaźnych wieku dziecięcego - ale z tej okazji nie przysługuje L4. Przeniesienie do innych zajęć albo gdy się nie da zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy w przypadku takiego narażenia jest po stronie pracodawcy.
Jeśli lekarz wystawi zwolnienie jedynie z takiej przyczyny, to za jemu grozi utrata uprawnień, Tobie zwrot całego wyłudzonego zasiłku.
lily napisał/a:
masz obowiąek powiadomić pracodawcę
Nie ma takiego obowiązku.
Jedyna rzecz, że do momentu zawiadomienia nie mozna korzystać z przywilejów ciężarnych.
lily napisał/a:
Tak samo L4 przysługuje Ci na caly okres ciązy.
Bzdura. L4 przysługuje jedynie w przypadku choroby, i to takiej, która nie pozwala pracować.
Ciąża niepowikłana chorobą nie jest.
Od zeszłego roku ZUS intensywnie kontroluje zwolnienia. Mozna stracic nawet CAŁY zasiłek wstecznie (zwracać ZUSowi wszystko co wypłacił), a nie jak najczęściej jedynie od dnia kontroli. No i w takiej sytuacji ciężarna nie jest chroniona przed utratą pracy w trybie dyscyplinarnym.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-13, 18:06
Oby nie
Ogółem ZUS ZLA, czyli tzw. L4 to zasiłek z tytułu "niezdolności do pracy z powodu choroby".
Czyli kontroler sprawdza nie czy jesteś w ciąży, nie, czy masz jakieś ewentualne zagrożenia, nie obchodzi go ile sie starałaś o ciążę i jak do niej doszło - ma być choroba i to taka, żeby sie przez nia nie dało pracować (czyli np. złe samopoczucie czy obrzęki też może zakwestionować, bo prawda jest taka, że z tym da się pracować - co najwyżej z przerwami na odpoczynek).
Najczęściej anulują zwolnienia z powodu "ciężkiej pracy".
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-13, 21:44
Wszystko zależy ile Ty i Twój gin będziecie chcieli zaryzykować - część wypisuje pod naciąganymi powodami... Ale nie można pisać, że L4 "przysługuje" jak się tylko jest w ciąży i że gin ma obowiązek je wypisać ot tak sobie.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
motylek Gość
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-07-14, 10:04
w sumie to Tri aż nie mogę patrzeć na to co piszesz, straszysz tylko biedne dziewczyny, rozumiem że masz nieco inne podejście do spraw zwolnienia ale prawda jest taka że większość lekarzy nie robi problemu kobiecie w ciazy i jak chce to ona idzie na zwolnienie. Nie wyobrażam sobie pracy przy moich mdlościach , teraz co zaczynają się problemy z kręgosłupem i co mam się męczyć. Wciąż podpierasz się przepisami i gadaniem że pracodawca ma obowiązek!!! A pomyśl logicznie która normalna baba pójdzie i powie szefowi że ma ja przeniśc na inne stanowisko a jak nie moze to niech jej płaci za siedzene w domu - myślisz że taki pracodawca z otwartmi ramionami przyjmie ją po macierzyńskim??? I że atmosfera będzie super??? Realia naszego kraju są takie że szef powie jest pani zolniona...
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-14, 13:13
Realia... Straszę, bo zmieniły sie też realia ZUSowe. W tym roku juz media nie trąbią o kontrolach, ale to nie znaczy, że jest ich mniej, a jedynie że temat się dziennikarzom znudził.
Znam dziewczyny, które oddawały kasę za 4-5 mc zwolnienia ciążowego, co jest imo gorszą perspektywą niż utrata pracy po macierzyńskim - bo to się i tak może przydarzyć. Jedna z nich zresztą pracę też straciła i na macierzyński się nie załapała, a MOPS zasiłków tak chętnie i łatwo też nie daje.
Pogląd przytoczony przez Lily, że na zwolnienie można iść ot tak sobie, mimo że popularny, jest jednak nie taki tęczowy, radosny i beztroski.
Nie piszę, że zwolnienia nie można wystawić, tylko że nie "na ciążę", jeśli nic się nie dzieje. Nie porównuj do tego Twoich wymiotów, problemów z kręgosłupem czy np. zasłabnięć albo masywnych obrzęków - takich rzeczy nawet ZUS nie podważa, "polują" tylko na zdrowe ciężarne.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 2118
Profil: Im. dziecka: Michałek
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-14, 13:33
Zastanawia mnie jedno....... czy zus ma prawo wysłac taką cięzarna na zwolnieniu na badania do swojego lekarza no bo jak inaczej stwierdza , ze zwolnienie nie ma podstaw
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-14, 18:42
Ma prawo i czasem z niego korzysta. Z tego co wiem, kontrole ciężarnych nie są aż takie drobiazgowe jak zwykłych chorych, bo przede wszystkim szukają grubszych przekrętów - czyli całkiem zdrowych ciąż na zwolnieniu (tak samo jak świadczenie rehabilitacyjne też było niemal automatycznie przyznawane ciężarnym - wcześniej, jak w ciąży było 182 dni, a któraś ciężarna przekroczyła). W tych sytuacjach, o których wspominam, to o ile wiem jedna nie była badana, bo od razu z dokumentacji wyszła lewizna.
A, jeszcze jedno - uwaga na kody 1 i 2, tzw. "ma leżeć" i "może chodzić". Dla kontrolerów 1 oznacza, że ZUS kontroluje w domu, 2 - że wzywa na kontrolę do siebie. Lekarze czasem wpisują 2 dziewczynom, które mają się oszczędzać, "a, żeby pani mogła spokojnie na zakupy iść", fundując im tym samym wycieczkę nawet i kilkadziesiąt km do siedziby właściwego ZUSu.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
motylek Gość
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-07-14, 18:49
no właśnie skąd niby Zus ma wiedzieć jak defakto czuje się kobieta w ciąży, przecież ja mogłam teoretycznie wymyślić sobie, mdłości, wymioty, zasłabnięcia, bóle kręgosłupa, głowy, itp lekarzowi też mogę takie rzeczy powiedzieć i co jak niby ma sprawdzić?? Na jakiej podstawie cofną zwolnienie?? Wiele dolegliwości nie mozna od tak stwierdzić
A to co gadasz o pracy to już śmieszne jest, co co lepiej żeby zwolnili i nie było powrotu do pracy niż siedzieć na zwolnieniu??? Powiedz to samotnej matce która musi wykarmic dziecko, zapłacic rachunki. O prace coraz trudniej, szefostwo zwłaszcza prywatnych przedsiebiorstw (a takich najwięcej) nie bedzie sie patyczkowało z babą która się stawia, no i to co piszesz to że mops wcale nie wypłaca tak łatwo świadczeń- to chyba argument aby tym bardziej dbac o dobre stosunki w pracy...
Wciaż popierasz sie przepisami, kodeksem pracy a tak naprawdę widzisz sama(koleznaki zwolnili z pracy) mozna to wszystko na smietnik wyrzucić. Bo jak szef bedzie chciał kogos zwolnic to znajdzie sposób i zwolni.
Kamyczek o ile pamietam miała problemy w pracy kłócili sie z nia o zwolnienie, tydzień ciąży itp. Szukali haka. Ja sama idąc do pracy szłam w zmniejszonym wymiarze godzin własnie po to aby mnie nie zwolnili...
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-14, 21:36
Można "stwierdzić" - po wpisie w historię choroby u lekarza. W tym sęk.
Jeśli wszystko się w papierach zgadza, to zostawiają jak jest, najwyżej kończą zwolnienie od dnia po kontroli. Jeśli dolegliwości wrócą - można iść na kolejne (choć wtedy kontrola już prawie pewna przy każdym następnym zwolnieniu)
To nie jest smieszne, bo można zostać na bruku jeszcze w ciąży, spłacając ZUS i z plamą w papierach - nie doczytałas tego? Nie mozna do takich spraw podchodzić beztrosko, "bo przecież mi się należy" - bo się nie należy, nie ot tak! Sama piszesz, że przecież można sobie wymyślić objawy - w tym sęk, wtedy nie idzie na zwolnienie osoba zdrowa, a z silnymi wymiotami, z rwą kulszową, ze skokami ciśnienia. Dobrze wiemy, że lekarze są różni, nie każdemu będzie się chce zmyślać - dziewczyna mówi, że jest ok, ale chce zwolnienie bo jest zmęczona, to wpisuje - "wszystko ok, zmęczona", wypisuje druk, bo niech odpocznie - i kontroler ZUSu ma się czym wykazać.
Niby głupota - ale z tego powstają bardzo trudne sytuacje.
To wszystko wiem, bo musiałam się tego nauczyć przy Zosi, żeby powalczyć o swoje prawa jako ciężarna pracownica, żeby nie wylądować z noworodkiem na bezrobociu. Kadrowy odpuścił dopiero, gdy przyniosłam własne kopie odpowiednich przepisów, a i tak przedłużenie umowy dostałam do podpisu ponad miesiąc po zakonczeniu starej, a na świadectwo pracy - które ma byc wydawane "niezwłocznie" czekałam ponad 2 tygodnie, z zemsty za to, że jednak musiał mi wypłacić ekwiwalent za urlop.
Podpieram sie przepisami, bo choć notorycznie łamane, to też są nasze realia. Chcesz je łamać/naginać? Ok, ale z głową. Jeśli chcesz sie zagłębiać w dyskusje jak to proponuję poza publicznym forum, Wielki Brat słucha
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
motylek Gość
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-07-15, 08:00
Nie chodzi mi o łamanie przepisów, to ty o tym piszesz, tylko o podejście do ciężarnych. Bo mdłości, wymiotów czy skrzywionego kręgosłupa a przez to bólów sobie nie wymysliłam . W pierwszej ciąży przez kręgosłup wylądowałam w szpitalu... na razie odpukać jest w miarę dobrze, plecy bolą ale staram się oszczędzać . Wracając do tematu chodzi mi o to że prawa ciężarnych nie są respektowane tak jak powinny, i mam prawo powiedzieć że drażni mnie gadanie że pracodawca ma obowiązek... że ciężarna powinna wyegzekwować... bo takie sytuacje są mało realne- niestety!!!
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 736 dni temu Posty: 2453 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-15, 10:55
motylek napisał/a:
tylko o podejście do ciężarnych
no właśnie, nie zawsze są traktowane tak jak powinny
ALE podejście ciężarnych do pracy też swoje robi, bo cięzarna która czuje się dobrze, a wiemy, że są takie, nie ma żadnych powikłan, nic jej się nie dzieje a z lenistwa siedzi całą ciąże na L-4 bo jej się nalezy i przez to cała dyskusja i wszystkie kontrole
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum