Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1532 dni temu Posty: 290 Skąd: Opole/Katowice
Profil: Imię: Izabela
Im. dziecka: Hania
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-04, 11:00
U mnie z chrzinami był inny problem. Mój K. uczęszcza do kościoła ewangelickiego i się upierał, żeby tam zrobić chcrzest. Ja natomiast w katolickim. Nie chciałabym, żeby Hania była w jakiejś mniejszości, chciałabym żeby chodziła z innymi dziećmi na religie i potem poszła do komunii. Jak będzie dorosła sama zdecyduje do jakiego kościoła chce chodzić. Debata trwała kilka miesięcy, Hania ma już pół roku i po prostu płakać mi się chciało , jak myślłąm o chrzcinach, wszyscy cały czas pytają: kiedy chrzciny kiedy chrzciny (..) mówie Wam dziewczyny...miałam dosyć. No ale dogadalismy się. K.Katolicki czyli postawiłam na swoim, i zrobimy zaraz po Nowym Roku.
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-19, 20:00
Jejku widzę że chrzciny to nie taka łatwa sprawa i obawiam sie że my tez bedziemy mieć problem...ja mam siostrę i mój mąż ma siostrę i każde z nas chce aby to jego siostra była mamą chrzestną...
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1533 dni temu Posty: 4112
Profil:
Wysłany: 2009-02-12, 15:27
i u nas będzie z chrzcinami problem.
ja chciałabym zrobić kameralne przyjęcie u nas w domku: rodzice moi, Marcina, obydwie siostry i rodzice chrzestni.
no a Marcin był wychowywany w rodzinie, w której każda okazja (imieniny, urodziny itp) były hucznie obchodzone i były na nie zapraszane wszystkie babcie, ciocie, wujkowie itd. i On obstaje przy tym, żeby na chrzciny Krzysia zaprosić też nasze ciotki, wujków, najbliższe kuzynki. zrobi się z tego niezła plejada ludzi. i nie wiem narazie na czym stanie Marcin ma sprawę przemyśleć i się ostatecznie określić. jeśli będzie się upierał przy zapraszaniu całej rodzinki, nie będę się z nim o to kłócić i zrobimy te większe chrzciny u mamy w szkole. ale będzie z tym o wiele więcej pracy i przygotowań (nie obędzie się bez pomocy obydwu mam i sióstr), no i jak zejdą się już wszyscy, to pewnie impreza dłużej się też pociągnie. żeby było łatwiej - zorganizujemy chrzciny na 99% na Wielkanoc - Krzyś będzie miał 3 miesiące, wiosna, cieplej, a jedzonko i tak się szykuje
Madzia przeciez mozesz wytlumaczyc mu ze chrzciny to nie przyjecie weselne tu chodzi tylko o to zeby dziecko przyjelo chrzest i wiare a nie chodzi w tym o to zeby naspraszac cala rodzine, to swieto dziecka dla rodzicow, dziadkow i rodzicow chrzestnych,
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1533 dni temu Posty: 4112
Profil:
Wysłany: 2009-02-21, 12:24
no i zdecydowane, chrzciny będą skromne
rodzice moi i Marcina, siostry z facetami, mój kuzyn (chrzestny) i może dziadkowie Marcina. żadnych naszych ciotek i wujków. mini przyjęcie u nas w domku. w niedzielę wielkanocną.
w związku z tym, że zostało już niewiele czasu, zaczęłam rozglądać się za ubrankiem. zależy mi, żeby to nie było coś tylko na raz. póki co wpadło mi w oko na allegro takie coś.
jak Wam się widzi?
i jeszcze jedno pytanie - co jeszcze potrzeba do chrztu? wiem, że szatka, świeca. coś jeszcze?
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1488 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2009-02-21, 13:49
Madzia jak dla mnie to śliczne to ubranko I praktyczne bo będziesz mogła je ubrać kilka razy . Ja miałam takie typowe do chrztu i było tylko na jeden raz. U nas było potrzebne tylko świeca i chrzczonka a to pewnie to samo co u Was szatka . Ksiądz nam jeszcze powiedział że jak będą jakieś prezenty typu obrazki święte - to można zabrać od razu do kościoła a on to od razu poświęci . Dominik od nas dostał właśnie taki drewniany obrazek z Aniołkiem i tam było napisane Pamiątka Chrztu Świętego . Ale pewnie co parafia to inny zwyczaj .
Ciesze sie ze doszlas do kompromisu i tak trzymaj, ubranko ok, ja tez Nelci nie kupowalam stroju specjalnie na taka okazje bo i tak by go nie bylo widac bo byl mroz a moge wykorzystac w kazdej chwili, oprocz swiecy i szatki nic nie trzeba wiadomo ze pamiatki swieci zaraz po chrzcie tylko chrzsni musza miec zaswiadczenia o spowiedzi i o tym ze sa katolikami.
Informacje: Dołączyła 1157 dni temu Posty: 123 Skąd: śląskie
Profil: Imię: KINGA
Im. dziecka: AMELIA
Nastrój:
Wysłany: 2009-02-23, 09:06
Madzia strój śliczny. Synuś będzie wyglądał w nim elegancko, a i po chrzcinach będziesz mogła go w to ubierać. Amelcia też nie miała specjalnej kreacji na tą uroczystość tylko sukienkę, w której później też chodziła :
A my jeszcze musieliśmy mieć pisemną zgodę proboszcza naszej parafii na chrzest Amelii w innej parafii, gdyż robiliśmy chrzciny podczas pobytu na Kujawach u moich rodziców.
I powiem szczerze, że nawet nam ksiądz nie robił jakiś problemów ze względu na to, że nie mamy ślubu.
też podoba mi się ubranko, widzę, ze mamy podobne praktyczne podejscie do takich spraw
No i mąż podjął słuszną decyzję - super.
Madzie powiem Ci, ze mimo tego ze się nie znamy i właściwie nic o Tobie nie wiem, to z Twoich postów bija taka czułośc, delikatnosć i radość ze zmian jakei zaszły w Twoim życiu, ze sama mniej się ich boję. Dzięki
Madzia81, ubranko ladne
i powiem ci, ze dobrze z tymi chrzcinami. Marcin na pewno nie bedzie zalowal, ze nie ma ciotek nie ciotek... i tak bedzie pewnie grupka osob a najwazniejsze ze najblizsi.
Moj brat jak wiesz robil chrzciny synka w swieta, przyjecie bylo u nas w domu, bylismy tylko my rodzenstwo z partnerami to z naszej strony, a ze strony jego zony, tez rodzenstwo i tylko jedna babcia ale osob bylo bylo a tez mieli robic cos w restauracji i troszke wieksze ale zdecydowali inaczej i tez slusznie moim zdaniem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum