REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne


gotowanie

Przesunięty przez: Madzia81
2011-02-04, 13:31
Tytuł: problem z chrzcinami
Autor Wiadomość
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1533 dni temu
Posty: 4112

Profil:
Wysłany: 2009-02-23, 14:51   

no, to fajnie, że ubranko się podoba :) skojarzyłam, że takie ubranka do chrztu mogą być też w salonach ślubnych, więc jeszcze tam się przejadę, ale jak nie będzie nic ciekawszego, to kupię to, które pokazałam. I Krzysiu będzie miał też wyjściowy ciuszek na niedzielę ;-)

wczoraj rozmawiałam też z kuzynem, prosiłam go na chrzestnego. bardzo się ucieszył :) ni wiem tylko jak to będzie z tą spowiedzią u niego, bo on raczej nie kościółkowy. no, zobaczymy.

:) napisał/a:
Madzie powiem Ci, ze mimo tego ze się nie znamy i właściwie nic o Tobie nie wiem, to z Twoich postów bija taka czułośc, delikatnosć i radość ze zmian jakei zaszły w Twoim życiu, ze sama mniej się ich boję. Dzięki :)
_________________

to ja dziękuję Alu za takie słowa ;*
_________________


 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1313 dni temu
Posty: 1825

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2009-03-10, 21:10   

Madzia81, ubranko sliczne,Krzysio bedzie elegancko wygladal :-D
super,ze doszliscie z Marcinem do porozumienia,
nam jeszcze do chrztu daleko ale tez bede chciala zeby to byla skromna i rodzinna uroczystosc,bez ciotek klotek i wujkow zza siedmiu morz ;-)
_________________
 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1313 dni temu
Posty: 1825

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2009-12-08, 22:47   

Tak jak pisalam powyzej,chcialam zeby chrzesta Dawidka byl skromna,rodzinna uroczystoscia,ale po podliczeniu wlasnie najblizszej rodziny i tak wyszlo nam 16 osob :lol: No ale ochrzcic dziecko trzeba i jakos bedziemy musieli sie zmiescic ;-) Wczesniej mysleslismy o wynajeciu lokalu,ale po pierwsze nie stac nas na takie rarytasy,a po drugie sa swieta wiec i tak i tak w domu sie szykuje jedzenia,woec poprostu naszykuje sie go wiecej ;-)
A tu stroj Dawidka :-D

05a1278a52027c84med.jpg
Plik ściągnięto 4 raz(y) 58,63 KB

_________________
 
 
 
Aneta 





Informacje:
Wiek: 32
Dołączyła 1488 dni temu
Posty: 2960
Skąd: podlaskie

Profil:
Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2009-12-09, 08:34   

Ania bardzo ładny garniturek :-D Teraz będziemy czekać na fotki już z Dawidkiem ubranym w strój :-D
_________________

 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1159 dni temu
Posty: 2104

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2009-12-09, 10:54   

Słodko będzie wyglądać.
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
magdaaa 





Informacje:
Dołączyła 1124 dni temu
Posty: 207

Profil:
Wysłany: 2009-12-09, 19:05   

angik1683 napisał/a:
tu stroj Dawidka
on jest taki niebieskawy , czy to tylko tak wyglada ???
 
 
 
asia21_87 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1287 dni temu
Posty: 1998

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-12-09, 19:15   

Aniu bardzo ładny strój Dawidka ;-)
_________________

 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1533 dni temu
Posty: 4112

Profil:
Wysłany: 2009-12-09, 21:38   

u nas było 14 osób, a to i tak było okrojone grono. i też było ciasno w mieszkaniu, ale jakoś daliśmy radę. Wy też na pewno dacie ;-)
ubranko fajne, ale dla starszego dzieciaczka. mi osobiście nie widzą się takie maluszki w garniturkach, ale to tylko moje subiektywne i mało ważne zdanie ;-)
_________________


 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1313 dni temu
Posty: 1825

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2009-12-10, 12:48   

magdaaa napisał/a:
on jest taki niebieskawy , czy to tylko tak wyglada ???
nie,on jest szary ;-)

Madzia81 napisał/a:
ale jakoś daliśmy radę. Wy też na pewno dacie
pewnie tak,tymbardziej ze beda wsrod nas jeszcze trzy mamy z malymi dzieciaczkami wiec przy stole za wiele nie posiedza bo trzeba bedzie zabawiac maluchy i juz bedzie wiecej miejsca ;-)
_________________
 
 
 
iwonaryki 
Bo jest nadzieja





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 530 dni temu
Posty: 2411
Skąd: Ryki

Profil:
Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia oraz Adaś
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-11-04, 11:52   

Witajcie :-D Chciałabym was się doradzić w pewnej sprawie no do narodzin naszego drugiego dziecka jest jeszcze sporo czasu ale ja już zaczynam obmyślać sprawę związaną ze chrzcinami jest można tak powiedzieć mały problem bo ostatnio poszłam do księdza zapytać a raczej doradzić się o dane chrzciny ale on tak się bezszczelnie :evil: zachowywał tak mówił jakby chciał jak najszybciej mojej osoby się pozbyć :oops: powiedziałam że chcemy wraz z moim narzeczonym wziąść jedynie ślub cywilny a on od razu powiedział że ślubów cywilnych nie uznaje :-/ a ja nie mam bierzmowania a mój ukochany narzeczony ( który również bierzmowania nie ma ) jest niewierzący i nie wiem co robić nieopłaca mi się brać bierzmowania i wydać ponad te 1000 zł na ślub kościelny nas poprostu na taki ślub nie stać <bezradny> a pani urzędniczka z USC powiedziała mi że ślub cywilny to w każdej chwili może się odbyć i wlaśnie tak się zastanawim czy ochcrzcić dziecko w innej parafi bo tutaj to chyba nic nie załatwimy
_________________



 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1289 dni temu
Posty: 3527

Profil:
Wysłany: 2010-11-04, 11:59   

my mamy ślub cywilny, mój mąż nie podszedł do bierzmowania. Kłopotów z chrzcinami nie mielismy bo trafilismy na uprzejmego księdza :) jedyny jaki było to:
chrzciny w sobote bez mszy (to akurat było nam bardzo na rękę)

Na Twoim miejscu poszłabym do innego kościoła
Ostatnio zmieniony przez :) 2010-11-04, 12:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
tigraa84 





Informacje:
Dołączyła 981 dni temu
Posty: 754
Skąd: Wrocław

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-11-04, 12:00   

iwonaryki, ksiądz musi Wam dziecko ochrzcić i nie może Was zmusić do ślubu. I nie ma prawa odmówić nawet jeśli Twój narzeczony jest niewierzący skoro Ty chcesz dziecko wychować w zgodzie z wiarą. Nie wiem tylko jak w takiej sytuacji będzie z Twoim bierzmowaniem, ale wydaje mi się, że powinnaś przyjąć ten sakrament skoro jesteś wierząca. My także nie mamy ślubu i w mojej parafii ksiądz robił nam straszne problemy- powiedział, że skoro się kochamy i chcemy żyć razem to o poczeka aż wrócimy do niego już po ślubie. Koniec końców Małą ochrzciliśmy w parafii P., ale gdyby taka sytuacja się powtórzyła to na pewno nie odpuściłabym tak łatwo i jeśli rozmowa z proboszczem nic by nie dała to poszłabym wyżej. Swoja drogą to łaski nie robi i powinno mu zależeć tak samo jak Wam
_________________
 
 
 
iwonaryki 
Bo jest nadzieja





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 530 dni temu
Posty: 2411
Skąd: Ryki

Profil:
Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia oraz Adaś
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-11-04, 12:12   

:) napisał/a:
my mamy ślub cywilny, mój mąż nie podszedł do bierzmowania. Kłopotów z chrzcinami nie mielismy bo trafilismy na uprzejmego księdza :) jedyny jaki było to:
chrzciny w sobote bez mszy (to akurat było nam bardzo na rękę)

Na Twoim miejscu poszłabym do innego kościoła


No dużo prawdy napisałaś ja niestety na nie uprzejmego księdza trfiłam i jedynie to na kasę patrzy :-| Wies właśnie tak myslalam aby pojść a raczej pojechać do innej parafii mam tam znajomego proboszcza który nie robi żadnych tam problemów jedynie to trzeba umieć się z nim dogadać :-o
_________________



 
 
 
iwonaryki 
Bo jest nadzieja





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 530 dni temu
Posty: 2411
Skąd: Ryki

Profil:
Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia oraz Adaś
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-11-04, 12:20   

tigraa84 napisał/a:
iwonaryki, ksiądz musi Wam dziecko ochrzcić i nie może Was zmusić do ślubu. I nie ma prawa odmówić nawet jeśli Twój narzeczony jest niewierzący skoro Ty chcesz dziecko wychować w zgodzie z wiarą. Nie wiem tylko jak w takiej sytuacji będzie z Twoim bierzmowaniem, ale wydaje mi się, że powinnaś przyjąć ten sakrament skoro jesteś wierząca. My także nie mamy ślubu i w mojej parafii ksiądz robił nam straszne problemy- powiedział, że skoro się kochamy i chcemy żyć razem to o poczeka aż wrócimy do niego już po ślubie. Koniec końców Małą ochrzciliśmy w parafii P., ale gdyby taka sytuacja się powtórzyła to na pewno nie odpuściłabym tak łatwo i jeśli rozmowa z proboszczem nic by nie dała to poszłabym wyżej. Swoja drogą to łaski nie robi i powinno mu zależeć tak samo jak Wam


Witaj :) powiem Ci że bardzo nam zależy na chrzcinach naszego drugiego dziecka jak chcrzciłam swoje pierwsze dziecko to nie było żadnych problemów a byłam w tedy nie pełnoletnia mój brat cioteczny także był nie pełnoletni a z biologicznym ojcem mojego dziecka nawet w związku nie byliśmy i jakoś nie bylo problemów może jak pochodzimy tu do tego księdza to się jakoś on zmobilizuje a jak nie to pojedziemy tam gdzie ochrzciłam swojego synka oczywiście będzie trzeba wszystko pozałatwać ale uważam że tak będzie najlepiej
_________________



 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1392 dni temu
Posty: 2632
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
zdolowana

Wysłany: 2010-11-04, 20:32   

Ech no i u mnie nieco problemów było...
Najpierw ja chciałam zrobić tylko chrzest z chrzestnymi i domownikami po uroczystości w kościele kawa i ciasto w domu, to mi zrobili aferę w domu i S. też, że on całą rodzinę zaprosi i w ogóle, żrby robić w restauracji, bo nas za dużo będzie. Więc ja powiedziałam, że mnie nie stać niech sobie sami takie chrzciny robią i płacą za to. Więc moja mamuśka na spółe z moim tatą i babcią powiedzieli, że zapłacą za nasza rodzinę, a S. stwierdził, że da na swoją.
Oczywiście on u siebie zaczął potwierdzać i z 15 osób, które planował zostało 5. Jak już mu zamówiliśmy miejsca to on dzisiaj dzwoni, że oni też odmówili i że on nie zapłaci za nich (a umowa już podpisana i nie można jej zmienić...). Swoją drogą moja rodzinka to samo kombinuje ile może żeby też po odmawiać.
A co myśmy się nalatali żeby chrzestną załatwić!!! Chrzestnym zostanie mój kuzyn, nad nim pracowałam już w ciąży więc się zgodził. Chrzestna miała być od S. Początkowo myśleliśmy o jego siostrzenicy, okazało się, że nie jest bierzmowana. Później uderzył do laski swojego brata-odmówiła, bo to bo tamto. Jeszcze później do jakiejś tam znajomej czy kuzynki (nie wiem w każdym bądź razie byłam przeciwna, bo jej w ogóle nie znam),- odmówiła też. Pomysły mu się wyczerpały i kazał mi szukać chrzestnej. Zależało mi na kimś młodym (bo kuzyn ma 18lat), więc uderzyłam do mojej mamy koleżanki córy okazało się, że też nie ma bierzmowania, od niechcenia znając odpowiedź moja mama spytała żonę mojego kuzyna czy ona by nie chciała zostać oczywiście też odmówiła. I tym sposobem chrzestną mojego synka będzie moja chrzestna. Wiedziałam, że ona napewno się zgodzi, bo na nią zawsze można liczyć. Teraz w sumie się cieszę, że inni po odmawiali, bo ciociunia ma swoje odpały, ale jest fantastyczna.
No ale jak to z chrzestną starej daty bywa uparła się, że ona kupi małemu ubranie do chrztu i w rezultacie pojęcia nie mam co ja mam kupić na ten chrzest... A nie idzie ją dopytać co dokładnie ona kupi, powiedziała mi że mam się nie interesować ona go ubierze.
Teraz się zastanawiam co z krzyżmem i świecą, czy według starej tradycji też chrzestna to kupuje czy może ja mam sama to kupić :?:
A co ja jeszcze przeszłam u księdza, gdyby moja mama ze mną nie poszła i z nim nie gadała, to ja chyba bym z ekskomuniką wyszła 8-)
No ale zgodził się ochrzcić i tylko boli mnie to, że nie dał nam rodzicom karki do spowiedzi (S. napewno by nie poszedł i tak). Robi popisówkę, że bez ślubu jesteśmy to nie możemy do komunii przystąpić, a ja nigdy wcześniej nie miałam u żadnego księdza problemu z otrzymaniem rozgrzeszenia!!!
Także planuję pójść do spowiedzi w katedrze we Wrocku i poprosić księdza, który mnie wyspowiada o podbicie mi na kartce swojej pieczątki, że do spowiedzi przystąpiłam i mnie rozgrzeszył :-P Ciekawe czy to przejdzie. Śmiechu warte co robią...
_________________
28.09.2010r. g.19:12, 3770g, 54cm


Kochani prosimy o Wasz 1% podatku na rehabilitację Wiktorka:
Fundacja "Promyk Słońca"
Nr KRS 000090215
Z dopiskiem "Dla Wiktora Kabały"
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Problem ....
Hydepark 17
Brak nowych postów Problem z zasypianiem w ciąży
Gdy fasolka jest już w brzuszku 104
Brak nowych postów małe piersi czy to problem w karmieniu...?
Laktacja 9

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group