REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Przesunięty przez: Madzia81
2011-02-04, 13:31
Tytuł: problem z chrzcinami
Autor Wiadomość
słoneczko07 
riki tiki bara bara





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 923 dni temu
Posty: 2168

Profil:
Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-04-19, 16:56   

Laurel napisał/a:
Pewnie chodzi o seks przed ślubem, nie o samo mieszkanie. Wtedy można zadeklarować, że się wstrzyma do ślubu, bez przeprowadzania się na wariata dwa dni przed uroczystością i w takiej sytuacji z rozgrzeszeniem nie powinno być problemu -

u nas tak to było, ksiądz powiedział, żeby sie wstrzymać od seksu do ślubu a że sie spowiadaliśmy w dniu ślubu rano (o mało nie zapomnieliśmy ) to jakoś nam nie ubyło :lol:

kashira napisał/a:
wg mnie to nie jest wina księży tylko tego co robimy z naszą wiarą, a taka "wiara po swojemu" to nie jest moim zdaniem wiara,

czasy się zmieniają, ludzikie myślenie również
księża mają ogromny wpływ na to jakimi katolikami bedziemy
jak widzę co niedziela proboszcza, który zdziera za pogrzeb 1200 zł, jeździ nowiutką furą z salonu, okularki oprawione pstrokato to szlag mnie trafia, a na kazaniu mówi, ze potrzebne są pieniądze <bezradny>

co dochrzcin u mnie np utarło się, że w święta najlepiej chrzcić
i tak też zrobiłam, a to dlatego,mze rodzina się zjeżdża wtedy a po drugie jedzenie i tak się robi, dwa jednym że tak się wyraże
 
 
 
 
Karoll 





Informacje:
Dołączyła 603 dni temu
Posty: 4427

Profil:
Wysłany: 2011-04-19, 17:05   

Z chrztem syna również na początku miałam problem. Byłam panną z dzieckiem. Kręcili nosem,ale udało się.
Jestem ciekawa jak będzie tym razem? Jestem żoną rozwiedzionego ateisty. Dodam,że mąż miał wcześniej ślub kościelny.
_________________

 
 
 
nimfa 




Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 419 dni temu
Posty: 263
Skąd: wieś

Profil:
Im. dziecka: Dorota
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-04-19, 20:11   

Karoll no to dla księdza dalej jesteś panną z dzieckiem tylko, że teraz jeszcze dodatkowo cudzołożysz :-P

ja tam myślę, że ksiądz prędzej czy później i tak się na chrzest zgodzi...bo inaczej dostanie ochrzan od biskupa, że nie ochrzcił dziecka i nie dodał kolejnego parafianina do spisu...więc Karoll sądze, że będzie dobrze :mrgreen:
_________________


 
 
 
Karoll 





Informacje:
Dołączyła 603 dni temu
Posty: 4427

Profil:
Wysłany: 2011-04-19, 21:10   

nimfa napisał/a:
księdza dalej jesteś panną z dzieckiem tylko, że teraz jeszcze dodatkowo cudzołożysz

To już jestem przeklęta ;-) .
_________________

 
 
 
karmen85 
nasz skarb juz jest




Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 595 dni temu
Posty: 347

Profil:
Imię: Karolina
Im. dziecka: Maksymilian Piotr
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-08-14, 11:48   

Moi rodzice sa po rozwodzie oboje maja drugich partnerow ale mama moja nie toleruje ani taty ani jego zony (kiedys nawet powiedziala ze z tym sk..... nie usiadzie przy stole) na weselu naszym byli oboje ze swoimi polowkami wszystko bylo ok dopoki mama nie zrobila awantury tacie (o co poszlo do tej pory nie wiem). Teraz przyszedl czas na chrzciny malego i chcac uniknac takiej samej sytuacji doszlismy z mezem do wniosku ze chrzciny beda z sami chrzesnymi i prababcia. Moja mama oczywiscie juz sie pogniewala stwierdzila ze odpychamy ja w ten sposob od wnuczka malo tego naopowiadala bzdur babci (co dokladnie nie wiem) ktora nie chce teraz przyjsc. Maz moj od naszego wesela z mama nie rozmawia bo tez jest pogniewana na niego przez to ze wyrgarnal jej ze ja placze przez nia na wlasnym weselu. W koncu powiedziala ze moglam tylko tacie nic nie mowic a ona powinna byc na chrzcinach. I co mam robic teraz??? Zapraszac i siedziec jak na szpilkach bo moze znow cos wywinie a moze nie. Ale jak mama to i tata. Czy lepiej tak jak do tej pory planwalismy sami sobie i tyle.
Kurcze moglismy nic nikomu nie mowiac isc do kosciola i ochrzcic sami i nie byloby problemu a tak tylko nerwy i nic wiecej.
Co byscie zrobily na moim miejscu :?:
_________________



 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 2886

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-08-14, 12:28   

karmen85, ja to widze, ze problem w Twojej mamie i jej charakterze. Bo na bylego meza wygaduje, na jego partnerke, Twoj maz musial jej cos tam wygarnac, jeszcze babcie nastawila przeciwko Tobie. Nie chce oceniac wiec wnioski wyciagnij sama.
Moze zrob tak, jesli tata ugodowy, to zapros go na chrzest a na przyjecie, bo wnioskuje, ze cos robisz, niech przyjdzie jak twojej mamy juz nie bedzie. Bo ona cyrk jakis znow odstawi. Albo tate zapros a do niej, ze moze przyjsc jesli bedzie sie umiala zachowac. Bo co to za propozycja z jej strony- mnie zapros a ojca nie??
_________________
 
 
 
karmen85 
nasz skarb juz jest




Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 595 dni temu
Posty: 347

Profil:
Imię: Karolina
Im. dziecka: Maksymilian Piotr
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-08-14, 13:09   

madzia napisał/a:
Bo co to za propozycja z jej strony- mnie zapros a ojca nie??


wiesz jak byly chrzciny mojej siostrzenicy to wlasnie mama placila za sale ale pod warunkiem ze siostra nie zaprosi taty. I suma sumarum tak sie stalo taty nie bylo.... :-/
A my robimy u nas w domu obiad i pozniej jakas kawe. Zadnego chucznego przyjecia.
Tata sam doszedl do wniosku ze nie bedzie jechal ze lepiej bedzie jak zrobimy sobie sami z chrzesnymi bo nie chce sie denerwowac a jest po udarze i paralizu i ma 100km do nas wiec lepiej jak my pozniej przyjedziemy.

madzia napisał/a:
ze moze przyjsc jesli bedzie sie umiala zachowac.


z tym jej zachowaniem to chyba raczej nie przejdzie a ja nie chce by maly mial popsuty swoj dzien :roll:
madzia napisał/a:
Twoj maz musial jej cos tam wygarnac,

wygarnal jej to ze przez nia plakalam na weselu :-/

po prostu pomyslelismy ze jak rodzicow to oboje a jak nie to wogole
a nawet nie pomyslala ze ze strony meza tez nikogo nie bedzie przeciez nie moze byc tak ze moja i tylko moja rodzina sie liczy chcemy kameralna impreze bez sztywniactwa a jak ona przyjdzie to nikt nie bedzie sie czul swobodnie bo bedziemy czekac co i kiedy ona odstawi :cry: bo nie patrzy czy to impreza i jaka tylko powod do klutni zawsze sie znadzie....

sama nie wiem nie mam pojecia co robic bo co bysmy nie zrobili teraz to i tak bedzie zle <bezradny>
_________________



 
 
 
iwonaryki 
Spełniona





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 636 dni temu
Posty: 3508
Skąd: Ryki

Profil:
Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Gabrysia
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-08-14, 14:02   

karmen85 napisał/a:
Tata sam doszedl do wniosku ze nie bedzie jechal ze lepiej bedzie jak zrobimy sobie sami z chrzesnymi bo nie chce sie denerwowac a jest po udarze i paralizu i ma 100km do nas wiec lepiej jak my pozniej przyjedziemy.


I tu ma Twój tata rację ;-) zróbcie dane chrzciny z chrzestnymi :-) + obiad jakaś kawka i będzie wsjo :->

My na dane chrzciny zapraszamy jedynie tam mojego tatę + moje trzy siostry i danego chrzestnego i też chcemy zorganizować obad i takie tam ;-)
_________________


 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 684 dni temu
Posty: 3532

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2011-08-14, 14:22   

karmen85 napisał/a:

sama nie wiem nie mam pojecia co robic bo co bysmy nie zrobili teraz to i tak bedzie zle <bezradny>


Oj, znam to. Jak wiesz, że i tak, co byś nie zrobiła, bedzie źle ocenione i wyjdziesz na "winną", to zrób tak, jak dla ciebie najwygodniej. To moja dewiza w relacjach z teściową - tak i tak będzie źle, więc układam po prostu wygodnie dla siebie.
_________________
 
 
 
Aneta 





Informacje:
Wiek: 33
Dołączyła 1594 dni temu
Posty: 2895
Skąd: podlaskie

Profil:
Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-08-14, 14:56   

karmen85, zaproś samych chrzestnych a rodziców potem odwiedzicie . Ten dzień ma być radosny dla Waszego dziecka ;-) :-D
_________________

 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1419 dni temu
Posty: 1780

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2011-08-14, 22:13   

Aneta napisał/a:
zaproś samych chrzestnych a rodziców potem odwiedzicie
tez bym tak postapila.
_________________
 
 
 
karmen85 
nasz skarb juz jest




Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 595 dni temu
Posty: 347

Profil:
Imię: Karolina
Im. dziecka: Maksymilian Piotr
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-08-15, 11:42   

Aneta napisał/a:
Ten dzień ma być radosny dla Waszego dziecka


Wiem w koncu to impreza malego a nie nasza my mamy ja tylko zorganizowac.
Wczoraj znow uslyszalam od ciotki ze "dziedkowie to powinni byc na chrzcinach a matka jest najwazniejsza..." odpalilam ze najwazniejsze osoby dla niego beda czyli rodzice i chrestni :-P


Dzieki dziewczyny
Zostajemy przy pierwszej wersji ;-)
_________________



 
 
 
ewelcia1987 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 876 dni temu
Posty: 1936
Skąd: podkarpackie

Profil:
Imię: Ewelina
Im. dziecka: Martynka
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2011-08-15, 16:47   

moim zdaniem Twoja mama nie powinna mieć pretensji do was ponieważ sama jest sobie winna, gdyby potrafiła się zachowac nie było by problemu <bezradny>
_________________

 
 
 
Karoll 





Informacje:
Dołączyła 603 dni temu
Posty: 4427

Profil:
Wysłany: 2011-10-24, 11:52   

Przeglądałam dzisiaj stronę parafii, w której rejonie aktualnie mieszkam. Jest napisane,że aby ochrzcić dziecko rodzice muszą przynieść akt ślubu kościelnego.
Dominikanie chrzczą dzieci tylko ze swojej parafii...
Następnie zajrzałam na stronę kościoła, gdzie "w rejonie" dopiero zamieszkam i tam nie ma takich wskazań. Tylko powinnam mieć przy sobie akt urodzenia dziecka i dokumenty dotyczące chrzestnych. Nie rozumiem, nie ma jednakowych wytycznych? Czy każda parafia ustala własne zasady?
_________________

 
 
 
Biedronka160 
mama na etacie ;)





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 777 dni temu
Posty: 1708
Skąd: Śrem

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Patryk i Madzia
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-10-24, 11:59   

Karoll sądzę, że są wytyczne jednakowe, ale niektóre parafie modyfikują je. teoretycznie rodzice powinni być po ślubie kościelnym stąd akt małżeństwa wymagany. Ale wiadomo, że w dzisiejszych czasach coraz więcej jest nieślubnych dzieci i niektóre parafie nie zamykają się na chrzczenie takich dzieci i dlatego tego aktu nie wymagają. Jak my nie mieliśmy ślubu to rodzice chrzestni dodatkowo musieli iść na pouczenie i podpisać zaświadczenie, że to oni zajmą się katolickim wychowaniem naszego dziecka, bo my nie możemy ze względu na to, że żyjemy w "grzechu". Wydaje mi się, że dlatego takie rozbieżności.
_________________

 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Problem ....
Hydepark 17
Brak nowych postów Problem z zasypianiem w ciąży
Gdy fasolka jest już w brzuszku 104
Brak nowych postów małe piersi czy to problem w karmieniu...?
Laktacja 9

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group