Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1282 dni temu Posty: 28 Skąd: warszawa
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Maryś
Nastrój:
Wysłany: 2008-11-19, 19:24 problem z chrzcinami
co robić???
Chcemy urządzić chrzciny kameralne - dla najbliższej rodziny. Góra na 15 osób. Ale jest mega problem. Rodzice mojego męża są po rozwodzie i każde z nich ma drugiego partnera., Tyle że teściowej nadal nie przeszła złość na byłego męża i nie akceptuje jego nawej kobiety. A to już 7 lat... I jak ich tu posadzić przy rodzinnym stole na chrzcie naszej córeczki?
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1595 dni temu Posty: 2898 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2008-11-19, 20:09
KaMi no to naprawdę masz nie ciekawą sytuację . Ale może w tym dniu nie będzie tak źle w końcu to chrzciny wnuczki . Tym bardziej że będzie więcej osób i może będą się zachowywać grzecznie wobec siebie .
KaMi wydaje mi się że powinnaś poprosic ich o to by w tym dniu byli dla siebie chociażby obojętni w końcu to dzień maleństwa i wytłumaczyć dziadkom że nie wypada robić jakichś scysji na takiej uroczystości, tak a propos ja też urządzam chrzciny i to już w tę sobotę, pozdrawiam.
KaMi25, doskonale Cię rozumiem. Mam identyczną sytuację - no moze poza tym, ze moja dziecko jeszcze się nie narodziło Sama nie akceptuję tego co się wydarzyło (nie rozejscia się tylko jego formy) przez co nie robilismy wesela - ba nawet małej imprezy. Poszliśmy do US wraz ze świadkami, później na obiad i tyle nam wystarczyło. Nie wiem co Ci doradzić, bo już sama zastanawiam się jak my to zorganizujemy, mimo, ze to dopiero za rok.
A moze spróbujecie zorganizowac chrzciny (na ile finanse Wam na to pozwolą) w restauracji. Wynajmijcie małą salę, posadźcie ich z daleka od siebie, najlepiej po tej samej stronie stołu, zeby nie musieli na siebie patrzeć. No i oczywiście wcześniej poproscie o to,zeby przez wzgląd na dobre samopoczucie pozostałych gości, nie dogryzali sobie i nie wchodzili sobie w drogę. Nic innego do głowy mi nie przychodzi.
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1282 dni temu Posty: 28 Skąd: warszawa
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Maryś
Nastrój:
Wysłany: 2008-11-20, 15:58
Alicja - dokładnie tak jak piszesz zrobilismy z przyjeciem po slubie. Tesciowa straszyla ze jak ta druga bedzie, to ona sie nie pojawi. Oklamalismy wiec ja, ze zrobilo mi sie przykro i bardzo plakalam, a bylam wtedy w ciazy, wiec odpuscila i bylo ok. Nie chce mi sie znow przez to przechodzic...
P.S. przepraszam za brak PL znakow, ale pisze jedna reka, bo moja mala uzywa drugiej do zasypiania
Czesc KaMi25 o chrzcinach pisalam na "pogaduszkach mamusiek" ale powiem ci ze jestem zadowolona bylo bardzo fajnie i ze wszystkim zdazylam,tylko ksiadz dal plame bo zapomnial ze ma chrzest i musielismy czekac na niego 20min. a w sobote bylo dosyc zimno dobrze ze Nelly mi sie nie zaziebila.Pozdrawiam
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1282 dni temu Posty: 28 Skąd: warszawa
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Maryś
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-02, 22:44
pojawił się kolejny problem...
kurcze - dlaczego rodzice zawsze chcą się tak wtrącać...
teraz chodzi o to, ze moja mama nie wyobraża sobie, zebyśmy nie zaprosili jej siostry i rodzeństwa mojego taty... To oczywiście ciągnie za sobą kolejne osoby z rodziny męża... a chcieliśmy kameralne przyjęcie... Znając życie - ciotka się obrazi i mama będzie miała z tego powodu kulę u nogi...
wrrrrrr...
KaMi a niech ma tę kulę, jesli teraz odpuścicie to całe życie będzie się wtrącała i narzucała Wam własne zdanie. To Wasze dziecko, Wy organizujecie chrzciny pewnie za własną kasę. Kiedyś musicie postawić na swoim. A jak się poobrażają to wkrótce im przejdzie. Tak jak mówię my zrobiliśmy tak jak chcieliśmy ze ślubem, i wiem, ze jeakbym się zmusiła do normalnego wesela to bym żałowała.
Czesc KaMi, Ala ma racje, moja mama tez jest taka ale powiedzialam ze beda tylko chrzestni i dziadkowie i tak bylo, i jakos to musiala przezyc, trzymam za ciebie kciuki za to zebys zrobila po swojemu
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1282 dni temu Posty: 28 Skąd: warszawa
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Maryś
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-03, 23:43
dokładnie - ja też chcę tylko naszych rodziców, rodzeństwo i dziadków. I na tym koniec. Tak się jakoś nieszczęśliwie przyjęło, że co okazja to wielka biba. Muszę z tym skończyć
Dziękuję za rady i wsparcie dziewczyny!
Informacje: Wiek: 36 Dołączyła 1394 dni temu Posty: 284 Skąd: łódz
Profil: Imię: Iza
Im. dziecka: Mateusz
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-04, 10:14
Kami25dokladnie rob wszystko po swojemu ty wyprawiasz ty zapraszasz a nie zeby sie wtracali rodzice lub tesciowie rodzice,chrzestni i dziadkowie wystarczą u mnie tez tak bylo moja tesciowa chciala zaprosic jakiegos kuzyna z zoną a ja powiedzialam dosc i ich nie bylo pokaz ze ty decydujesz a nie inni bo pozniej nie dasz rady.Powodzenia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum