Wysłany: 2010-05-26, 13:09 Przechowywane mleko na dluzsze wyjscia?
Wczoraj musialam wybyc z mala na dluzej z domu, wychodzac przygotowalam mleko, zeby podac jej za jakis czas. Nigdy wczesniej tak nie robilam ale mialam wrazenie, ze to mleko zaczelo smierdziec. Mala pije NAN1. Czy mozna wiec, przechowac przygotowane mleczko, jeszcze przez 2, 3 godziny? Czy lepiej zabrac ze soba przegotowana wode, i proszek aby ewentualnie zrobic na biezaco to mleko? Macie takie doswiadczenia? Bo inaczej jesli wyjscie jest do gosci, gdzie wiadomo ze bedzie mozna zagotowac wode. a czasami (a ja to juz w ogole) mam tak, ze wszedzie musze zabierac ze soba dziecko, i wtedy trzeba sie jakos ratowac
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1490 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-26, 19:07
madzia, ja tak robię cały czas . Też dzieciaki są na mleku Nan . Robię gorące mleko przed wyjściem i wkładam do termosu tego na butelki dziecięce . U mnie z mlekiem nic się nie dzieje . A jak jadę do znajomych to biorę mleko i butelki i tam robię mleczko .
Ja pamietam, ze moja znajoma kiedys jak jechalismy na grila, to wyjmowala z owinietej pieluchy tetrowej gotowe mleko dla dziecka.
Moze mi sie tylko wydawalo, ze ono smierdzi? Jedno jest pewne, swiezo przygotowane nie ma az takiego "zapachu" no bo swoj specyficzny ma. A pozniej tak jakby jeszcze go nabieralo.
Madzia81 napisał/a:
ja zawsze brałam proszek i robiłam na bieżąco jak była taka potrzeba.
Informacje: Dołączyła 983 dni temu Posty: 754 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-26, 20:37
Madzia81 napisał/a:
zaraz po przygotowaniu
No i ja tak właśnie robiłam Do "termosu" zabierałam butelkę z gorącą wodą a jak przychodziła pora karmienia to wsypywałam mleko... raz, dwa, trzy i gotowe Zresztą położna odradziła mi dawać Małej mleko, które stoi dłużej niż godzina
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 769 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-26, 21:30
My używaliśmy Bebiko - nie śmierdziało. Najważniejsze - nie podawać mleka, kiedy juz był smoczek butli w buzi, bo wtedy ryzyko namnożenia się bakterii jest bardzo duże.
Na chrzcinach podawałam Zosi butlę przygotowaną ze 2,5-3 h wcześniej, nic jej nie było.
Faktycznie, jak się ma warunki, lepiej zasypywac na świeżo, ale wystarczy, że woda ciut za bardzo przestygnie i mogą się zrobić kluski
Moze po prostu zrób małą porcję mleka, zostaw i oceń po kilku godzinach?
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Najważniejsze - nie podawać mleka, kiedy juz był smoczek butli w buzi
to wiem, na opakowaniu jest tez napisane, zeby nie zostawiac resztek do kolejnego karmienia. Ale nie ma nic o tym, zeby mleko dawac zaraz po przygotowaniu. 2 razy czytalam wszysko na pudelku, i nie ma.
Tri napisał/a:
Moze po prostu zrób małą porcję mleka, zostaw i oceń po kilku godzinach?
Mala jadla 2 godziny temu, w butli zostalo ok. 20 ml, nie smierdzi tak jak wtedy, chyba nie robi to roznicy, ze to pozostalosc ?
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1315 dni temu Posty: 1831
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2010-05-27, 12:50
Ja tez staram sie podawac swiezo przygotowane,ale czasem sie poprostu nie da i juz nie raz maly pil mleczko przygotowane 2-3 godziny wczesniej i nic mu nie bylo.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 769 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-28, 06:44
madzia napisał/a:
nie smierdzi tak jak wtedy, chyba nie robi to roznicy, ze to pozostalosc ?
Własnie pozostałość ma duże szanse się zepsuć i śmierdzieć inaczej, bo się dostaja do niej bakterie i enzymy ze śliny...
Nic jej nie było? To znaczy, że było ok
Przypomniało mi się, że jest jeszcze mleko w jednorazowych porcjach - rozrobione, wystarczy zdjąć nakrętkę i założyć smoczek, u nas dopiero zaczyna się pojawiać.
Kwestia temperatury podania zależy tylko od upodobań dziecka...
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 750 dni temu Posty: 433 Skąd: Poznań
Profil: Imię: Małgorzata
Im. dziecka: Damian
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-25, 12:38
my zawsze i wszędzie zabieramy do termosu gorącą wodę w buteleczce mamy już troszkę takiej przegotowanej ale temp pokojowej i jak gdzieś jesteśmy dolewamy wrzątku do tej butelki (robi się cieplutka woda) dosypujemy mleczka i zajadamy
_________________ "Pozostań dzieckiem, aby Cię zawsze mogły kochać Twoje dzieci."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum