Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 496 dni temu Posty: 2387
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-03-28, 20:23
Ewelcia1987 nie odmawiaj maleństwu.. przemyśl to jeszcze.
My znaleźlismy się w podobnej sytuacji. Znajomi poprosili nas, żebyśmy z mężem byli świadkami na ich ślubie. W pierwszej chwili konsternacja ale on jest ciężko chory... bardzo ciężko. A praktycznie jesteśmy ich jedynymi najbliższymi przyjaciółmi. Kiedy J zachorował przeniósł się 500km dalej, do rodziców i szpitala... W sumie tylko my do nich jeździmy. To przyjaciel mojego męża. I chociaż opinie są różne,że malżeństwo nie powinno, ze to niszczy związek.. jak byśmy mogli odmówić...
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Luka, naszymi świadkami na ślubie był mój brat z żoną Na brak szczęścia nie narzekamy - ani my ani oni
A moja bratowa, kiedy poprosiłam, żeby się zastanowiła, właśnie przez przesądy, to skwitowała mnie - przesądy to grzech (jest praktykującą katoliczką, można rzec - gorliwą)
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 436 dni temu Posty: 2194
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-03-29, 00:02
Luka napisał/a:
a ja trochę już rzeczy dla dziecka mam i zaczynam się zastanawiać czy to może dlatego nam się nie udaje.. co za wiedźma wymyśliła przesądy
przesądy chyba rodzą się z zazdrości... bo innego powodu nie widzę
Luka, nie przejmuj się tym moja koleżanka zaczęła skupować ubranka dla dzieci zanim jeszcze miała faceta, później facet się pojawił i dzidzia też bez żadnych problemów
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 923 dni temu Posty: 2168
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-29, 08:27
Julki chrzestna była w 9 miesiącu ciąży, gdy ją chcrzciliśmy
i wszystko okej
przesąd i tyle
ja odmówiłam już jednemu dziecku, ale to dziwna historia, dziewczynka miała wtedy 4-5 lat, a ja jej matki kompletnie nie znałam, moi rodzice znali i chcieli mi wcisnąć ten chrzest, nie chciałam krzywdzic dziecka bo i po co
skoro kontaktu z nimi niet
No to rzeczywiści dziwny sposób wybierania chrzestnej
Moja koleżanka odmawia bycia chrzestną, ale ja się jej nie dziwie. Ma już 6 chrześnic, a prosza ją wszyscy sąsiedzi, bo wiedza, że koleżanka jest nieźle sytuowana Na jej miejscu też bym dziękowała
W mojej rodzinie najchętniej na chrzestnego proszony jest kuzyn - singiel, bezdzietny, zarabia przyzwoicie - zawsze to wygodniej takiego zaprosic na chrzciny niż kogoś z 4 osobowa rodziną
A moja bratowa, kiedy poprosiłam, żeby się zastanowiła, właśnie przez przesądy, to skwitowała mnie - przesądy to grzech (jest praktykującą katoliczką, można rzec - gorliwą)
I ja także, jednak sądzę, że są grzechy poważniejsze A już pomijając ten argument, moim zdaniem przesądy to głupota. Dziwne to, że w czasach, gdy tak bardzo liczą się osiągnięcia naukowe, fascynujemy się postępem technicznym, itp. jednocześnie boimy się czarnego kota
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum