Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 874 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-27, 19:54
Aneta, heh - faktycznie różne Ale tak patrząc... nigdy bym nie dała 3x dziennie Mucosolvanu, masochizm :O
marta, to nie ma sensu niczego dawać, zdrowemu dziecku?? Układaj w dzień na na brzuszku, a w nocy na boczku (jeśli bioderka są ok), to będzie się nadmiar wylewać i po kłopocie
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
KIedy mój synek był młodszy praktycznie bardzo często chorował. Najczęściej objawiało sie to katarkiem a po chwili ...zapaleniem oskrzeli. Przezywałam istny horror, lekarz właściwie nie opuszczał naszego domu. jak tylko synek skończył rok zaczęłam wzmacniać jego odporność i jak an razie przynosi to rewelacyjny efekt. Właściwie od ponad roku nie miał nawet kataru. Może ma też to związek z tym,że podaję mu immulinę w syropie
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1640 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2010-11-22, 14:04
dziewczyny co podaje dzieciom na suchy kaszel? dzisiaj doktorka zaleciła Lipomal, ale tak po wyjściu z gabinetu przypomniałam sobie, że nie bardzo się sprawdzał jak Krzyś był młodszy, więc wolałabym coś innego. Herbapect junior chyba jest dość dobry?
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-22, 16:37
w sumie nie pomogę bo nie wiem u nas jak był to mokry tylko mały przy przeziębieniu wapno dostaje, podajesz?? smaruje go też taką maścią dla maluchów Pulmex baby na noc
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 924 dni temu Posty: 2167
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-23, 10:28
herbapect to chyba na mokry i suchy jest, podawałam przy suchym i się sprawdzał, ja też podpijałam. U nas sprawdzony jest Drosetux na suchy.
co noc to samo, starsza masakrycznie kaszle (mokry), lekarka powiedziała ze to z nosa spływa jej wydzielina. Młoda się buntuje i nie daje czyścić nosa solą, ale nasivin jeszcze ujdzie, do tego syrop, witaminy dostaje codziennie w syropie jak taka pogoda
ale wapna nie podawałam, a wy dajecie w jakiej postaci? rozpuszczalne? dla dzieci specjalne?
podaje któaś moze tran na wzmocneinie? ja się zastanawiam nad tym... zima idzie
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 874 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-09, 14:14
Na suchy jako taki to nic nie daję, tzn. daję albo wapno, albo Bioaron, ale to ogólnie na infekcję.
Suchy_całkowicie_suchy, taki męczący, jeszcze się Zosi nie trafił, ale dla takich maluchów to z leków hamujących kaszel chyba tylko Sinecod/Supremin jest.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Ja wapno daję też cały okres przeziębieniowy ale tak co drugi dzień. Chyba, że dziecko przeziębione to wtedy co dzień. U nas w tym roku spokój odpukać. Jak katarek to też córci nos maścią majerankową smaruję i inhalacje z dodatkiem olejku z sosny. Ale też nie za wiele. A tak to leczymy i wzmacniamy się miodem i czosnkiem. Bez dodatkowych syropów i multiwitamin. A na gardło to babcia wymyśliła takie lizaki z miodem manuka i propolisem. Ale daję tylko jak problem z gardełkiem. A syropek to zrobiłam z mniszka lekarskiego - tak jestem zdolna.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1499 dni temu Posty: 3069 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-11, 08:07
A my niestety w szpitalu. We wtorek jeszcze nic strasznego nie było, mieliśmy dopiero jutro iść do kontroli, ale mały miał nocą duszący kaszel. Lekarka przyjęła nas wczoraj, ostre zapalenie płuc. Prawdopodobnie mały miał grypę i u takich maluszków powikłania w jedną chwilę się robią. Mówiła, że można spróbować zastrzyki w domu podawać, ale jak się słucha o tej grypie i powikłaniach, a młody mi się dusił, więc zdecydowałam, że szpital. W naszym rejonowym nie było miejsc, lekarka załatwiła Wrocławski szpital i transport karetką. A tu żenada... Musze spać na podłodze, nie mogę wykupić obiadów, bo nie karmię piersią, na terenie szpitala i w pobliżu nie ma bufetu żadnego, mleka dla dziecka nie mają, wody mineralnej też nie.
Jestem na skraju wyczerpania psychicznego. Dziś miałam mieć egzamin w szkole, w ten weekend zjazd. Wszystko szlag trafił, muszę być przy moim Skarbku.
Tak bardzo się o niego boję...
Dodatkowo ma ta biegunkę i położyli nas na zakaźny oddział, ja czuję że chyba się zaraziłam, bo gardło zaczyna mnie boleć, katar chce łapać.
Trzymajcie za nas kciuki.
Jedziemy na augumentinie, inhalacjach i hydrokortyzolu.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 924 dni temu Posty: 2167
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-11, 08:11
LeeLoo, przykro mi, na szczęście jesteście w szpitalu, ale pilnuj małego sama, bo tyle sie słyszy o zaniedbaniach ze strony lekarzy oby maluszek szybko wyzdrowiał
moja w nocy też kaslala, ale to jakby wydzielina z nosa jej spływa i podrażniała gardło, chyba dzis sie przejde do lekarza niech ja osłucha na wszelki wypadek
LeeLoo napisał/a:
Musze spać na podłodze, nie mogę wykupić obiadów, bo nie karmię piersią, na terenie szpitala i w pobliżu nie ma bufetu żadnego, mleka dla dziecka nie mają, wody mineralnej też nie.
moze mama ci pomoze? cos dowiezie? zmieni przy małym?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum