Dopadła choroba i mnie - stan podgorączkowy, kaszel i katar.
Póki co pomagam sobie magicznym syropem (czosnek, cebula, miód i trochę cukru), do tego piję litry herbaty z cytryną i wygrzewam bakterie. Po 3 dniach stosowania widzę poprawę i obeszło się bez chemii.
Mąż kupił mi Nosolan na katar żebym mogła oddychać w nocy, ale oprócz tego że kosztuje kupę kasy bo można go stosować w ciąży - nic nie pomaga.
Chyba musze cały watek przeczytac dokładnie bo i mnie niestety dopadło - katar, kaszel, ogolne rozbicie
Zaraziłam sie od meza, on w pracy. Najtrudniej jak dla mnie zwalczyc katar.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum