REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne


gotowanie

Tytuł: Przysposobienie z punktu prawa?
Autor Wiadomość
NudnaBaba





Informacje:
Dołączył 1533 dni temu
Posty: 45

Profil:
Wysłany: 2007-12-03, 21:47   Przysposobienie z punktu prawa?

Witam :)

Prawo rodzinne mówi samo za siebie.
Chciałabym aby adopcja przebiegała znacznie sprawniej i szybciej.
Wg mnie wszelkie badania np. psychologiczne przyszłych rodziców trwają za długo. Małe dzieci niepotrzebnie muszą tyle czekać na ciepło, które mają obok siebie, na wyciągnięcie ręki. Ale prawo bywa surowe i stawia poprzeczki rodzicom.

Akty prawne regulujące przysposobienie ( adopcja ):

:arrow: Ustawa z dnia 25 lutego 1964r. Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy
:arrow: Ustawa o zmianie ustawy Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy, Kodeks Cywilny, Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw.
:arrow: Ustawa o zmianie ustaw: Kodeks Rodzinny i opiekuńczy, Kodeks postępowania cywilnego, Prawo o aktach stanu cywilnego, ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej
:arrow: Ustawa o pomocy społecznej
:arrow: Ustawa o zmianie ustawy - Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy oraz ustawy - Kodeks postępowania cywilnego.
:arrow: Ustawa - Przepisy wprowadzające Kodeks Rodzinny i opiekuńczy.
:arrow: Rozporządzenia w sprawie wyznaczenia ośrodka adopcyjno - opiekuńczego prowadzącego centralny bank danych o dzieciach...
:arrow: Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie rodzin zastępczych
:arrow: Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie ośrodków adopcyjno-opiekuńczych

Co sądzicie na ich temat?
 
 
 
Aneta 





Informacje:
Wiek: 32
Dołączyła 1488 dni temu
Posty: 2960
Skąd: podlaskie

Profil:
Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2008-05-30, 14:31   

Myśle że to wszystko w jakimś stopniu jest potrzebne. Tylko strasznie długo to trwa. Jestem jak najbardziej za tym żeby dokładnie sprawdzić rodzine która chce adoptować dziecko.
_________________

 
 
 
skinnybitch 
Zaczarowana :-)





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 1372 dni temu
Posty: 125
Skąd: Londyn

Profil:
Imię: Ania
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2008-07-07, 22:13   

Wychowywałam się w rodzinie zastępczej, adopcja przebiegła szybko ponieważ miałam wtedy 10 lat więc wyglądało to inaczej niż w wypadku niemowlaków i powiem szczerze że nie było to wcale dobre bo moja przybrana matka nie miała testów i może gdyby je miała sprawdziła by sie jako matka. Ucierpiałyśmy na tym obydwie z tym że ja jako dziecko najbardziej. Uwazam że lepiej poczekać niż dziecko miałoby póżniej cierpieć...
 
 
 
 
Aneta 





Informacje:
Wiek: 32
Dołączyła 1488 dni temu
Posty: 2960
Skąd: podlaskie

Profil:
Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2008-07-08, 08:30   

skinnybitch to smutne co piszesz i dlatego rodzice zastępczy powinni być dokładnie sprawdzeni . Bo później najbardziej na tym cierpi dziecko .
_________________

 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1313 dni temu
Posty: 1825

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2008-07-09, 17:21   

ja tez uwazam,ze wszytskie te testy sa potrzebne,moze i trwaja za dlugo ale w koncu chodzi tu o przyszle zycie tego malego czlowieczka wiec lepiej sprawdzic dokladnie osoby/osobe ktora ma je wychowywac.
_________________
 
 
 
skinnybitch 
Zaczarowana :-)





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 1372 dni temu
Posty: 125
Skąd: Londyn

Profil:
Imię: Ania
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2008-07-09, 20:34   

Czesto zdarza sie tez tak zerodzicom zastepczym chodzi tylko o pieniadze co prawda nie ma ich duzo ale testy sluza wlasnie temu zeby w miare mozliwosci wykluczyc takich ludzi ja ko przyszlych rodzicow...
 
 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1159 dni temu
Posty: 2104

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2008-12-16, 20:41   

Przykre ,ale niestety prawdziwe.
Ja czasem zastanawiam się nad założeniem rodzinnego domu dziecka. Jednak trzeba spełniać mnóstwo wymagań nad którymi musiałabym jeszcze popracować. Szczególnie jeśli chodzi o finanse. Dużo tego, ale czemuś służy.
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
magdaaa 





Informacje:
Dołączyła 1124 dni temu
Posty: 207

Profil:
Wysłany: 2009-07-28, 18:39   

Mysle ze testy i te wszelkie kontrole sa potrzebne ale uwazam ze mogły by trwac krócej , wyszło by to na dobre dla dzieci , które czekaja na rodzine.
 
 
 
kasia-kobieta 




Informacje:
Dołączyła 910 dni temu
Posty: 8

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Weronika
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-08-14, 15:52   

niestety - Polska rzeczywistość jest taka że rodzice często biorą dzieci dla kasy, albo żeby mieć pomoc. Zdarza się że po jakimś czasie mimo adopcji oddają je jako niesprawny sprzęt. Moja mama jako psycholog pracowała w sądownictwie rodzinnym. Adopcja to trudna kwestia. I tak za dużo decyzji jest pochopnych.
_________________
Dzieci są skarbem i słońcem w naszym życiu. Codziennym cudem.
Ostatnio kupiłam jagodzianki. Powiedziałam: To są jagodzianki?
Weroniczka: - z czym?
Ja: - z jagodami
W.: - Wszystkie?:)
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 578 dni temu
Posty: 3185

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-09-29, 16:17   

Mogę się wypowiedzieć jako podwójna mama adopcyjna na podstawie własnej praktyki - sprawdzać trzeba, bo to dla dobra dzieciaków. Kwestia tylko jak się to robi, a trzeba by z klasą, tak by nikogo nie urazić. Niestety nie wszyscy to potrafią i czasem dobra zasada ograniczonego zaufania przechodzi w nieufność na stracie, co bardzo deprymuje potencjalnych rodziców.
Co do kwestii motywacji finansowej do sprawowania opieki nad dziećmi - jestem oburzona takimi posądzeniami wypowiadanymi bez zastanowienia, zwłaszcza jeśli piszą tak mamy mające biologiczne dzieci. Po pierwsze dziecko adoptowane kosztuje nie mniej niż biologiczne, a czasem i więcej, bo trzeba zainwestować w wyrównanie przeróżnych zaległości rozwojowych, a także leczenie - dzieciaki są najczęściej zaniedbane. Pomijam już kwestię, że rodzice adopcyjni, w gruncie rzeczy, odciążają skarb państwa - utrzymanie malucha w państwowym domu dziecka kosztuje z wyżywieniem, mediami, opłaceniem pracowników ok. 2,5 tys zł miesięcznie.
Wybaczcie ton, jeśli kogoś uraził, po prostu jestem praktykiem i dobrze pewne sprawy powiedzieć jasno, by nie powielać niesprawdzonych sądów.
_________________
 
 
 
Cassie 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 499 dni temu
Posty: 78
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Michalina
Im. dziecka: Gabrysia, Filip, Mikołaj
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-09-30, 13:42   

My z mężem chcieliśmy bardzo adoptować dziecko, jeżeli w przeciągu dwóch lat nie zajdę w ciążę, to postanowiliśmy, że sobie odpuścimy i adoptujemy jakiegoś szkraba.
Myślałam nad tym bardzo intensywnie, dopóki nie okazało się, że jestem w ciąży i będę miała trojaczki. Myślę, że jaki kiedyś będziemy chcieli mieć 4 dziecko to adoptujemy.

Najbardziej raniąca jest ta nieufność na starcie, moja koleżanka adoptowała kilka lat temu synka, ale tyle się przy tym napłakała, że po prostu było mi jej tak żal...
Przez tą właśnie nieufność na starcie.
_________________
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 578 dni temu
Posty: 3185

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-09-30, 13:45   

Ja też sporo płakałam, zanim wszystko się udało, ale i tak warto było. Cassie, życzę wytrwałości w ciąży, przy trzech szkrabach i później, w świetnej decyzji :)
_________________
 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1311 dni temu
Posty: 1969

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-10-27, 19:41   

Laurel nie wiem zabradzo gdzie spytać to tutaj postanowiłam - ile masz dzieci adopcyjnych, w jakim wieku, wiedzą że są adoptowane, od jakiego wieku są z wami i jak reaguja na rosnący brzuszek??? Jak długo trwało postępowanie adopcyjne??Możesz mi na pr odpisac jak ci wygodniej będzie no i o ile chcesz ;-)
_________________


 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 578 dni temu
Posty: 3185

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-10-27, 19:45   

Motylek, to moje zaniedbanie, tzn. maila z zachętą do przywitania odczytałam gdzieś tak po napisaniu 50 postów, a potem uznałam, że głupio się witać jak już się pisze. Postaram się napisać ci jutro na pr
_________________
 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1311 dni temu
Posty: 1969

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-10-27, 20:57   

:) raczej chodziło mi zaspokojenie mojej ciekawości ;-) no i podziw dla Ciebie, nie każdy ma tyle odwagi aby pokochać dziecko które nie było jego...
_________________


 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Prawa ciężarnych
Gdy fasolka jest już w brzuszku 82

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime