Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 807 dni temu Posty: 431 Skąd: Radomsko/Częstochowa
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-07, 15:16
Aneta napisał/a:
My mamy volkswagen passat
Aneta napisał/a:
A dla mnie to wielka ciężka krowa
Hmmm.. jeździłam passatem w hatchbacku i mnie się bardzo podobało, mimo, że jestem mała kura było mi wygodnie, ale to był model z 2007 roku. Ale to za drogo a te starsze to chyba trochę gorzej sie prowadzi? Z ktorego roku Wasz passat?
motylek, podsunęłam mężowi A4 kombi no i oczywiście sie napalił - jak typowy chłop: BMW, Volvo, Audi... ale długaśny z niego dziad: 450cm, dla porównania peugeot 307 kombi ma tylko 412cm... boję sie parkowania w podziemnych ciasnych parkingach takim długasem
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-07, 16:22
Obiecana lista usterek, które lubią męczyć Fabie I.
Cytat:
1. Przeciekające tylne drzwi (dolna część):
Sprawdzenie: po deszczu bądź wizycie na myjni należy skontrolować ręką dolną część tapicerki drzwi oraz zerknąć na dywaniki. Usterka jest spowodowana fabrycznym błędem przy montażu uszczelki. Naprawa we własnym zakresie nie jest zbyt skomplikowana, aczkolwiek czasochłonna.
2. Wiązka elektryczna:
Fabie sprzed liftingu (wyprodukowane przed 2002-2003) miały fabrycznie zaizolowaną wiązkę elektryczną (owinięta szczelnie taśmą izolacyjną; łatwo znaleźć – prawa strona komory silnika, w okolicy podłużnicy). Po 2004-tym fabryka nie owijała już wiązki, w tej chwili jest to po prostu luźny pęk kabli. Niepokojące objawy: wariująca elektryka: „dyskoteka” kontrolek, niespodziewane zgaśnięcie silnika, itd. . Prowadzono nieoficjalną akcje serwisową (bez przywołania właścicieli, po prostu ASO nic nie mówiąc zdejmowało izolację). Wymiana wiązki kosztuje w serwisie kilka tysięcy PLN, naprawa u elektryka – kilkaset PLN. Wizualne objawy problemów: „napuchnięte” kable wiązki. Można też próbować walczyć o swoje w ASO (nawet po gwarancji). Różnie z tym bywa, ale niektórym osobom się udaje.
3. Systematycznie przepalająca się żarówka świateł mijania – ciągle z tej samej strony:
Powodem jest zbyt wysokie napięcie, podawane na żarówkę. W tym wypadku wystarczy zastosować kabel oporowy, zmniejszający napięcie do bezpiecznej wysokości. Można kupić taki w ASO (montaż banalny, mieści się pod tylną osłoną reflektora bez żadnego problemu), albo porozmawiać z elektrykiem (20-kilka zł)
4. Rdza na tylnej klapie, przy ramce tablicy rejestracyjnej:
Fabie mają cynkowane blachy, ale często montowano ramkę bez podkładek dystansowych, zapobiegających jej ocieraniu się o lakier przy zamykaniu bagażnika (ramka jest niestety dość elastyczna). To w zasadzie nie usterka, a brak świadomości właściciela. Uważne oględziny powinny wyjaśnić sprawę.
M. mi czyta przez ramię i mówi, że VW, Audi, Seat i Skoda to jeden koncern i masa elementów jest wspólna (silniki w nowszych, płyty podłogowe, elementy układu jezdnego itp), a różnią się głównie wykończeniem, znaczkiem ("prestiżem") i ceną.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
nikus [Usunięty]
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-05-07, 18:36
Tri napisał/a:
VW, Audi, Seat i Skoda to jeden koncern i masa elementów jest wspólna (silniki w nowszych, płyty podłogowe, elementy układu jezdnego itp), a różnią się głównie wykończeniem, znaczkiem ("prestiżem") i ceną.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 736 dni temu Posty: 2453 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-07, 21:42
ehhh audi...
motylku polecam naprawde, super auto
my mielismy, no i mamy AUDI A4 kombi, wlasnie to które rozbiłam miesiąc temu
super auto, długie fakt, ale zwinne, ja lubiłam bardzo nim jeździć
mielismy, mamy bo stoi jeszcze w garazu rozbite i czeka na decyzje, z ekonomicznym silnikiem 2,5TDI i 6 biegową skrzynia, ja się zamykałam w 6 l ropy bez problemu
Fakt przy zakupie włożyliśmy w niego troche kaski, wymieniliśmy rozrzad, jakies paski, filtry plyny, mielismy go rok i przez rok nie dolozylismy nawet zlotowki.
Mysle, ze teraz tez bedziemy rozgladac sie za audi kombi
wczesniej mielismy jeszcze vw passata w sedanie, ktorym jezdzilam ja, niby ta sama klasa samochodu, ale byl duuuzo szerszy niz audi, dlugosc ta sama, ale mialam problemy z parkowaniem nim, i przod mial dluzszy i sedan to nie wiedzialam kiedy się miejsce konczy
piccolina napisał/a:
boję sie parkowania w podziemnych ciasnych parkingach takim długasem
nie boj sie naprawde bardzo przyjemnie sie nim jezdzi, audi kombi, passat seda - tysiac razy lepiej bylo zaparkowac audi, wszystko widac, z kazdej strony szyby
no a teraz passat sprzedany i to juz daaawno, w listopadzie
audi rozbite i brak decyzji z OC (decyzja jest, ale ja się na nia nie zgadzam)
a my z połówkiem autobusikiem, pociagiem
a mi sie teraz wymarzylo moje wlasne auto, male cobym z dzieckiem mogla wszedzie i szybko pojechac i zaparkowac SEAT IBIZA
wolalabym audi a3, ale duuuuuuuza roznica w cenie tego samego rocznika wiec wymyslilam sobie takie
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-07, 22:30
Uuu do Seatów mam uraz, po tym jak w maminej Cordobie siadł nagle zamek centralny i zostałam uwięziona w środku Ogółem chyba najbardziej awaryjne auto w rodzinie, a jest ich sporo.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Dołączyła 982 dni temu Posty: 754 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-07, 23:12
Madzia81 napisał/a:
autko z 2003 r. a już ją zaczyna zżerać
To się dziwię, bo z tego co mi P. mówił to omega klasy c jest już robiona z innych materiałów niż wcześniejsze modele i nie powinna się jej rdza imać. Teściu ma właśnie omegę przełom 1999/2000, jeden z pierwszych modeli klasy "c"- nawet śladu rdzy tam nie ma.
Ogólnie do omegi mam sentyment- auto przestronne, pojemne i świetnie się prowadzi, choć nieco bardziej ospałe niż Audi Za to zawieszenia ma tak miękkie, że niemal płynie się po drodze i nie czuć tych wszystkich wertepów i dziur Za to koszty utrzymania tego auta są powalające, bo pod maska znajduje się silnik BMW- nie dość, że części nie należą do najtańszych to ciężko znaleźć kogoś kto się taka naprawą fachowo zajmie, bo te silniki są bardzo delikatne i potrzeba sporych umiejętności i precyzji by przy nich majstrować
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 736 dni temu Posty: 2453 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-08, 21:31
Tri napisał/a:
Uuu do Seatów mam uraz, po tym jak w maminej Cordobie siadł nagle zamek centralny i zostałam uwięziona w środku
hmmm... znam to skads... przed Audi miałam vw polo, pojechalam na zakupy, (bylo to pazdziernik, ale padal wtedy snieg, w tym czasie pracowalam w urzedzie miasta, wiedz byly grane spodenki w kancik i pantofelki,bo przeciez autem, nie na piechotke), zamknęlam auto, zrobilam zakupy, i auta juz nie otworzylam dobrze, ze bagaznik byl otwierany osobno, wsadzilam zakupy do bagaznika (byl to sedan, wiec nie dalo sie wejsc przez bagaznik) poszlam na autobus, zmarzlam przeokropnie i wrocialm z kolega, ktory "wlamal" sie do mojego auta przez bagaznik (trzeba bylo giać siedzenie, ale lepsze to niz bicie szyby), odprowadzil auto do elektryka a ja skonczylam na antybiotykach
troche zboczylam z tematu, za co przepraszam
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 807 dni temu Posty: 431 Skąd: Radomsko/Częstochowa
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-09, 14:21
malami napisał/a:
hmmm... znam to skads...
widzę, że wiele z nas ma podobne doświadczenia. Ta honda accord, którą niedawną sprzedał mój mąż miała jeden minus: otwierała się tylko z pilota, w drzwiach w ogóle nie było zamka. A pilot z alarmem szwankował, tzn. raz otwierał drzwi, a innym razem tylko wyłączał alarm... Oj, wiele razy mój mąż wchodził przez bagażnik do auta. A w końcu (leń zamiast założyć zamek do drzwi) nauczył się zamykać drzwi pilotem, kiedy tylne były otwarte (wtedy otwierał z bolca te tylne, zamykał na klamkę, nikt nie widział, że tylne otwarte i auto tak sobie stało i można było do niego w razie czego wejść od tyłu
Honda za dychę...
Mój był dzisiaj na giełdzie w Łodzi. Mówi, że mnóstwo aut z całej Polski, niedrogo, jest co wybrać. Za tydzień może coś przywiezie.Napalił się na Toyotę Corolle kombi, ale ja nie znam nikogo, kto ma takie auto, nic o nim nie wiem, musiałabym się poza tym przymierzyć, czy będzie mi wygodnie... no więc póki co poszukujemy...
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-09, 15:39
W Seacie to nie była wina pilota, po prostu zamek centralny zamknął wszystko - łącznie z bagażnikiem. Dopiero w serwisie po konsultacjach się okazało, że złodzieje czasem obchodzą centralny zamek podważając przez uchylone okno klamkę od środka i próbując otwierać z zewnątrz - i dopiero to podziałało.
Marek mówi, że ogólnie o Toyotach dobrze słyszał, zwłaszcza o starszych modelach.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 807 dni temu Posty: 431 Skąd: Radomsko/Częstochowa
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-09, 19:59
Madzia81 napisał/a:
a ja?
O matko, matko!!! No tak!!!
To ja poproszę o info, jak Tobie się jeździ corollą, w ogóle czy twarde zawieszenie (czy mnie wytrzęsie bardzo na polskich dziurach) i czy autko awaryjne. Bo jeśli chodzi o ceny części, to chyba jak do większości japończyków ceny są do przeżycia w porównaniu np. z Francuzami. Wszyscy nam odradzają tego wymarzonego przez mojego męża peugeota 307 SW właśnie ze względu na ceny części.
Czyli na dzień dzisiejszy: fabia kombi, corolla kombi, audi A4 kombi, nissan almera tino (taki wynalazek w vanie, ale deskę rozdzielczą ma oooochyyydną - jakiś najarany projektant był chyba) i moje wymarzone, ale ze względu na cenę nie tym razem: VW Touran No i co teraz...
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 902 dni temu Posty: 241 Skąd: elblag
Profil: Imię: Monika
Im. dziecka: Julia
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-10, 10:19
my mamy Volkswagena Sharana to pakowny i rodzinny samochód i jesteśmy z niego zadowoleni bo wszystko się w nim mieści no i jest wygodny jak na razie jest z nim wszystko w porządku i nie psuje się oby tak dalej można wozić w nim wózek nie trzeba go składać dla dziecka no i ma już wbudowany fotelik dla dziecka co jest dużym plusem
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 4120
Profil:
Wysłany: 2010-05-10, 21:02
piccolina napisał/a:
jak Tobie się jeździ corollą, w ogóle czy twarde zawieszenie (czy mnie wytrzęsie bardzo na polskich dziurach) i czy autko awaryjne
ja ten samochód uwielbiam, zakochałam się w niej od pierwszej jazdy
czy trzęsie? no trochę trzęsie. zależy z czym się porówna. ale moim zdaniem jest ok.
awaryjne nie jest w ogóle. jedyne co trzeba w niej robić, to lać paliwo i wymieniać olej
a części dostępne i na pewno tańsze od francuzów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum