REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne


gotowanie

Tytuł: Samotna ciężarna...
Autor Wiadomość
calineczka 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 1532 dni temu
Posty: 2117

Profil:
Im. dziecka: Michałek
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2009-11-24, 09:25   

Dziewczyny pieknie juz napisały
Ja z mojej strony mogę dodać , że ta dzidzia wynagrodzi Tobie cierpienie związaner z rozwodem i rozczarowaniem <buzki> <buzki> i pisz z nami dłuzo i często <buzki>
_________________
 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1392 dni temu
Posty: 2632
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
zdolowana

Wysłany: 2010-07-05, 12:35   

Kurcze zaczęły się wakacje, nie myślę o szkole więc do głowy znów głupoty wchodzą.
Cały czas zastanawiam się co ze mnie za matka będzie. Tak bardzo chciałam dziecka, że było mi wszystko jedno co na to mój partner. Miałam nadzieję, że wszystko się poukłada jak już będę w ciąży. Ale widzę, że jest co raz gorzej. Nasz związek praktycznie już nie istnieje. Ja ze względu na problemy z ciążą ograniczam rolę seksu praktycznie do jednego zbliżenia na miesiąc, oczywiście za to jest wielki foch. Na dodatek zaszłam w ciążę, kiedy między nami nie do końca działo się dobrze, partner wciąż powtarza, że dziecko nie jest jego, że on go nie uzna, a jeśli ja podam go do sądu o ustalenie ojcostwa i alimenty to więcej dziecka nie zobaczę. Także muszę zdecydować się na haniebne wpisanie w akt urodzenia dziecka ojciec n/n... Chciałabym żeby mój syn miał chociaż namiastkę ojca, ale wszystko idzie w całkiem odwrotną stronę. Boję się, że kiedyś dziecko powie mi, że byłam egoistką, bo powołałam je do życia tylko dla siebie i nie stworzyłam mu pełnej rodziny.
Nie wiem co dalej będzie, nie tak miało być.
Nawet jak w sobotę wylądowałam na ostrym dyżurze ten raczył zadzwonić i powiedzieć, że w kulki sobie lecę, bo miałam po szkole przyjść do niego. W rezultacie jak już mnie wypuścili i do niego podeszłam, powiedział że nie mam żadnego zaświadczenia więc nie uwierzy, że byłam na ostrym dyżurze i że pewnie fajnie się z kochankiem bzykało.
Do niedawna chodził ze mną na wizyty do mojego lekarza prowadzącego, po tym weekendzie znów wielki foch na mnie, bo nie chciałam się kochać. Pojechał do siebie bez słowa i już jutro pewnie pójdę do lekarza sama.
Co najlepsze jakiś czas temu sam mi powiedział, że nim zaszłam w ciążę spał z inną, bo ja przed samym Bożym Narodzeniem powiedziałam mu że mam dość i nie chcę go znać, więc formalnie ze sobą nie byliśmy.
To wszystko powoduje moje stresy i nerwy, a przecież teraz najważniejsze jest moje dziecko, któremu na dzień dobry chrzanię życie.
_________________
28.09.2010r. g.19:12, 3770g, 54cm


Kochani prosimy o Wasz 1% podatku na rehabilitację Wiktorka:
Fundacja "Promyk Słońca"
Nr KRS 000090215
Z dopiskiem "Dla Wiktora Kabały"
 
 
 
nikus
[Usunięty]



Informacje:

Profil:
Wysłany: 2010-07-05, 14:43   

LeeLoo strasznie smutne to co piszesz :cry:

Powiedz mi ile lat ma twoj chlopak (albo nie wiem jak go nazwac)? Bo wg mnie zachowuje sie bardzo niedojzale!

Poza tym mieszkasz z nim czy rodziami albo sama? Bo wg mnie w takich chwilach powinnas miec kogos obok siebie, bo samemu dasz rade,ale cholernie ciezka bedzie. Uwiez mi, wiem co mowie :-(

Wg mnie ten czlowiek nie bedzie dobrym ojcem. Czy on w ogole chce/cieszy sie na to dziecko? JAkbym miala wybrac, to chyba nie chcialabym zadnego ojca jak takiego :roll:

Widzisz jakas szanse jeszcze dla was?
 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1392 dni temu
Posty: 2632
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
zdolowana

Wysłany: 2010-07-05, 16:43   

Sama nie wiem. Myślałam, że jak przyjdzie na świat mały to coś się ustabilizuje, ale póki co tak jak wspomniałam jest coraz gorzej. Nigdy razem nie mieszkaliśmy, ja mieszkam z mamą i dziadkami, w nich mam ogromne wsparcie. Ale przecież nikt mojemu dziecku ojca nie zastąpi. I to mnie najbardziej martwi, że ja sama nie podołam żeby wychować dobrze chłopca.
A jego wiek, nie ma co wspominać, stary a głupi, 40 na karku głowa siwieje dupa szaleje :-/
_________________
28.09.2010r. g.19:12, 3770g, 54cm


Kochani prosimy o Wasz 1% podatku na rehabilitację Wiktorka:
Fundacja "Promyk Słońca"
Nr KRS 000090215
Z dopiskiem "Dla Wiktora Kabały"
 
 
 
nikus
[Usunięty]



Informacje:

Profil:
Wysłany: 2010-07-05, 16:55   

LeeLoo napisał/a:
Ale przecież nikt mojemu dziecku ojca nie zastąpi. I to mnie najbardziej martwi, że ja sama nie podołam żeby wychować dobrze chłopca.


Podolasz jestem tego pewna! Bedzie ciezko i to cholernie,ale dasz rady!
A co do partnera... Nie wiem, znam to przyslowie i niekiedy sie sprawdza, jakoby tutaj.

Moze jak maly przyjdzie na swiat sie cos zmieni?

No ale z 2 str nie wybaczylabym np. tego, ze po tym jak wyszlabym z szpilala maz by mi powiedzial, ze bylam sie z kochankiem bzykac <ciah> Sorry to swiadczy o jakims szacunku!

Nie wiem nie znam ani ciebie,ani twojego partnera,ale szczerze to wolalabym nie miec dla dziecka ojca niz takiego. :roll:
 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1392 dni temu
Posty: 2632
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
zdolowana

Wysłany: 2010-07-05, 17:10   

Wszystko jest teraz takie zagmatwane. Ja nieraz myślę, że może przesadzam, może za bardzo biorę do siebie to co on mówi. Tylko niestety on jest okrutnym egoistą i nie liczy się ze mną wcale.
_________________
28.09.2010r. g.19:12, 3770g, 54cm


Kochani prosimy o Wasz 1% podatku na rehabilitację Wiktorka:
Fundacja "Promyk Słońca"
Nr KRS 000090215
Z dopiskiem "Dla Wiktora Kabały"
 
 
 
nikus
[Usunięty]



Informacje:

Profil:
Wysłany: 2010-07-05, 17:16   

LeeLoo napisał/a:
Tylko niestety on jest okrutnym egoistą i nie liczy się ze mną wcale.

I myslisz, ze taki czlowiek bedzie dobrym ojcem?
Moje pytanie-planowaliscie to dziecko?
Jesli tak, to przeciez wiedzial co bedzie. A wiec skad te wyzwiska, oskarzenia, pretensje? Ja bym mu dala bzykac, ja bym mu dala codziennie seks. A pomyslal kiedys o ciebie, o was?
Wiem, ze moze moja wypowiedz jest zbyt krytyczna, surowa czy tym podobne,ale nie znam litosci do takiego zachowania :roll:
 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1392 dni temu
Posty: 2632
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
zdolowana

Wysłany: 2010-07-05, 17:24   

Ja planowałam on to nie wiem na co liczył. Cały czas mu mówiłam, że w kwestii finansów jakoś się dogadamy, że najważniejsze jest dla mnie to żeby chciał uczestniczyć w życiu naszego dziecka. Ale sama nie wiem o co mu teraz chodzi i w co on gra.
Zawsze był ciężki we współpracy, ale nie myślałam, że aż tak.
Jeśli chodzi o dzieci to ma do nich super podejście, niańczy pół podwórka. Ale widać to chyba wszystko na pokaz skoro swojego nie chce nawet uznać.
_________________
28.09.2010r. g.19:12, 3770g, 54cm


Kochani prosimy o Wasz 1% podatku na rehabilitację Wiktorka:
Fundacja "Promyk Słońca"
Nr KRS 000090215
Z dopiskiem "Dla Wiktora Kabały"
 
 
 
magdaaa 





Informacje:
Dołączyła 1124 dni temu
Posty: 207

Profil:
Wysłany: 2010-07-07, 10:00   

LeeLoo moze i lepiej jak dziecko ma w akcie nn . bo nigdy nic nie wiadomo , w razie jakijs twojej choroby , dziecko mogłoby trafic do niego , a tak zajmie sie nim twoja rodzina. Poza tym to czy on bedzie miła wpisane jego nazwisko czy nie nie zmieni tego jakim on bedzie ojcem. poradzis szobie na pewno z wychowaniem , bedziesz najwspanialsza mamusia na swiecie <pocieszacz> . moz lepiej aby w jego zyciu nie bylo ojca niz mam byc taki czlowiek , jak on sie tak zachowuje. Dziecku potrezbny jest spokój i na pewno dziecko nie chciłao by byc swiadkiem tego jak tata mowi do mamy ze bzyka sie z innym , albo nie chciało by usłyszec od taty ze nie jest jego <bezradny>
 
 
 
nie(d)oceniona 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1214 dni temu
Posty: 63

Profil:
Wysłany: 2010-07-07, 10:23   

LeeLoo napisał/a:
Ja planowałam on to nie wiem na co liczył.
A czy twój facet chciał dziecka?
_________________
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie.
 
 
 
Marzycielka24 
...zakochaniec...





Informacje:
Dołączyła 878 dni temu
Posty: 312

Profil:
Im. dziecka: Misia
Nastrój:
zdolowana

Wysłany: 2010-07-07, 11:20   

Prawdopodobnie nie powinnam pisać na ten temat, ale trudno- muszę. Najwyżej mnie pewne osoby zlinczują :roll:

LeeLoo, nie ulega wątpliwości, ze Twój facet jest dupkiem jakich mało. Zachowuje się... Nawet brak mi słów na to. Ale.... NA co Ty liczyłaś??

LeeLoo napisał/a:
Zawsze był ciężki we współpracy, ale nie myślałam, że aż tak.


No wybacz, ale z Twoich postów wynika, że faktycznie nigdy nie był łatwy we współżyciu. To jak traktuje Cie teraz- brak szacunku zupełny, że zależy muu tylko na seksie- Ty ładni pozwoliłaś mu przyzwyczaić się, że akceptujesz takie zachowanie. I to nie teraz, bo to nie kwestia dni, czy kilku tygodni. I tyle w temacie.

LeeLoo napisał/a:
Ja planowałam on to nie wiem na co liczył.


A Ty na co liczyłaś? Bo on to zapewne, ze jak nie chce dziecka, to kobieta z którą jest w związku nie będzie za niego decydować. A czy to nie było tak, ze Ty stwierdziłaś, że on właśnie pod wpływem ciąży cudownie się zmieni? Jak można traktować ciążę i dziecko jako lekarstwo na nieudany związek??

LeeLoo napisał/a:
I to mnie najbardziej martwi, że ja sama nie podołam żeby wychować dobrze chłopca.


Takich głupot to nie wypisuj- nie Ty pierwsza i nie ostatni zmierzysz się z samotnym rodzicielstwem- o ile tego Pana kopniesz mocno w tyłek. Poza tym całe życie przed Tobą, porządny facet się znajdzie. A jak nie... Na pewno wychowasz syna na mądrego i dobrego człowieka, bez względu na to czy sama czy z kimś <pocieszacz>
_________________
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1533 dni temu
Posty: 2831

Profil:
Wysłany: 2010-07-07, 11:49   

Marzycielka24 napisał/a:
Jak można traktować ciążę i dziecko jako lekarstwo na nieudany związek??
AMEN
_________________
 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1392 dni temu
Posty: 2632
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
zdolowana

Wysłany: 2010-07-07, 12:21   

madzia napisał/a:
Marzycielka24 napisał/a:
Jak można traktować ciążę i dziecko jako lekarstwo na nieudany związek??
AMEN


Nigdy w ten sposób nie traktowałam ciąży. Nie przeczę, na pewno gdzieś tam w głowie była myśl, że może coś tam mu się przestawi na lepsze.
Zdecydowałam się na dziecko, bo zegar zaczął tykać. Uznałam, że jestem w jednym z lepszych momentów finansowych w życiu i sytuacja w pracy jest w miarę stabilna. Moja ciąża nie jest lekiem na nic ani głupim wybrykiem, tylko rozsądnie przemyślaną decyzją.
Liczyłam się z tym, że tatuś może nie istnieć w naszym życiu, ale teraz te hormony trochę zmieniają mój obraz rzeczywistości i na pewne sprawy nie patrzy się do końca trzeźwo, stąd te obawy jak poradzę sobie z wychowaniem mojego synka, jeśli jego ojciec naprawdę w tym nie będzie się udzielał.
_________________
28.09.2010r. g.19:12, 3770g, 54cm


Kochani prosimy o Wasz 1% podatku na rehabilitację Wiktorka:
Fundacja "Promyk Słońca"
Nr KRS 000090215
Z dopiskiem "Dla Wiktora Kabały"
 
 
 
motylek
Gość



Informacje:

Profil:
Wysłany: 2010-07-07, 13:31   

no cóż fakt hormony robią swoje :oops: zagmatwaną masz tą sytuację, po częsci na własne życzenie ale najważniejsze żebyś wierzyła w siebie jako mama a wszystko się ułoży <pocieszacz> możesz liczyc na rodzinę a to już sporo <hura> Co do tego uznania ojcostwa to ja bym nie odpuściła, nigdy nie wiadomo co się zdarzy...i lepiej byc zabespieczonym
 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1159 dni temu
Posty: 2104

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-07-07, 16:17   

motylek napisał/a:
zagmatwaną masz tą sytuację, po częsci na własne życzenie

Popieram, ale dodam że to Twoje życie i Twoje decyzje.
motylek napisał/a:
Co do tego uznania ojcostwa to ja bym nie odpuściła

To też popieram z całego serca, różnie może być i skoro wiesz że to on jest ojcem to nie ma co udawać że tak nie jest. Jest dorosłym facetem i powinien się liczyć z tym że uprawianie seksu bez zabezpieczenia niesie ze sobą konsekwencje w postaci dzieci. Niech teraz durnia z siebie nie robi.

W kwestii macierzyństwa to powiem tak, że jak kopniesz tatusia w tyłek to wpłynie to na Twój spokój i podniesie samoocenę, dziecku przede wszystkim potrzebna jest spokojna i szczęśliwa matka! Będziesz świetną mamą, bo chcesz, kochasz i poświęcasz wiele dla swojego synka. Może faktycznie troszkę później w Twoim życiu pojawi się ktoś kto będzie wart stać u Twojego boku i będzie męskim wzorem dla Twojego synka.
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Samotna
Archiwum 15

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group