Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 392 dni temu Posty: 146
Profil: Imię: Izabela
Im. dziecka: Bogusia
Wysłany: 2012-02-14, 16:17
dołączam do grona samotnych matek. jakiś czas temu podjęłam decyzję o rozstaniu z ojcem mojego dziecka. nie będę z kimś na kogo nie mogę liczyć, kto mnie ciągle okłamuję i zachowuje się jak dzieciak. nigdy nie mieszkaliśmy razem, jak zaszłam w ciążę to obiecywał złote góry, że znajdzie mieszkanie itd i co?... i nic nie zrobił w tym kierunku. mieszkam z mamą (jest chora i wymaga stałej opieki) i siostrą która studiuje. on przychodzi do małej co drugi dzień. daje dobrowolnie 300zł ale ostatnio straszył mnie że ma do dziecka takie same prawa i jak będzie chciał to mi ją zabierze.trochę się boję
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 636 dni temu Posty: 3508 Skąd: Ryki
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Gabrysia
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-14, 16:25
ik1986, Kochana wszak ma takie same prawa jakie Ty masz i nie masz czego się bać możesz pójść na policję i donieść na niego że Ci grozi .. Nie daj się zastraszyć .. Ja sama dziecko także wychowałam tylko że ja błam w trochę innej sytuacji ale także dany ojciec biologiczny mojego syna obiecywał wiele a tak na prawdę inaczej to się skończyło .. wolał inną kobietę i inne życie z resztą sam on nami wcale się nie interesował a kasę raz dawał a raz nie w końcu złożyłam wniosek na fundusz alimentacyjny i zawsze miałam tą pewność że co miesiąc dostanę pieniążki a teraz staram się o podwyższenie danych alimentów
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-14, 22:22
ik1986 poczytaj ten temat i temat alimenty.
Ja już nie boję się straszenia ojca mojego dziecka.
Żyjemy w Polsce, gdzie prawo jest po stronie matki.
Gdyby nie dziewczyny na forum pewnie dalej bym była zastraszana, a tak czekam na termin sprawy o alimenty.
Powodzenia!!!
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
ik1986, straszy straszy a jak by przyszło co do czego to i tak pewnie dziecka by Ci nie zabrał, nie zamartwiaj się moja droga
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 392 dni temu Posty: 146
Profil: Imię: Izabela
Im. dziecka: Bogusia
Wysłany: 2012-02-15, 11:26
tylko że on jest bardzo za małą a poza tym ja nie mam pracy a on ma i to jest jego +. chociaż w sumie on by się nie potrafił nią zająć. a póki płaci dobrowolnie to też nie chcę iść do sądu.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-15, 11:30
Ja też nie mam pracy, a ojciec małego ją ma. I jakoś się przemogłam.
Pamiętaj, u nas nie zabiera się dzieci matkom od tak.
Musiałabyś się prowadzać na prawo i lewo, być alkoholiczką lub narkomanką, zaniedbywać dziecko to wtedy sąd by mógł to zrobić.
A tak wrzuć na luz i między kartki książki włóż jego gadanie.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 392 dni temu Posty: 146
Profil: Imię: Izabela
Im. dziecka: Bogusia
Wysłany: 2012-02-15, 11:45
spoko nie szlajam się, żadnych używek o dziecko dbam, wkońcu jest dla mnie najważniejsza. ale wkurza mnie to jego gadanie. najchętniej zabrałabym małą i wyjechała gdzieś daleko tak żeby nas nie znalazł, ale on ma prawo się z nią widywać.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 636 dni temu Posty: 3508 Skąd: Ryki
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Gabrysia
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-15, 11:48
ik1986 napisał/a:
tylko że on jest bardzo za małą a poza tym ja nie mam pracy a on ma i to jest jego +. chociaż w sumie on by się nie potrafił nią zająć. a póki płaci dobrowolnie to też nie chcę iść do sądu.
Kochana może jednak nie wszystko jest stracone .. może jednak coś by się uratowało z waszego związku ... Jakby nie interesował się wcale wami miał was w to było by co innego może jakbyście się spotkali porozmawiali to doszlibyście do jakiego porozumienia
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-15, 12:04
Ja przepraszam, ale iwonko siejesz zamęt.
Jeżeli ik1986 podjęła taką decyzję, to na pewno nie dlatego, że ma taki kaprys, zachciankę. Z pewnością tak jak ja szukała już wielokrotnie jakiegoś rozwiązania, porozumienia. Jeżeli jest już na tym etapie, nie radzę tej decyzji cofać, bo z pewnością ta decyzja jest przemyślana i okupiona sporym wysiłkiem i łzami.
Dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi...
Spójrz na moja sytuację, teraz ojciec małego zachodzi w głowę jak mi się przymilić, teraz kiedy podałam go o alimenty i jest to tylko zagrywka, żeby zmiękło mi serce.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 636 dni temu Posty: 3508 Skąd: Ryki
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Gabrysia
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-15, 12:48
LeeLoo napisał/a:
Ja przepraszam, ale iwonko siejesz zamęt.
Jeżeli ik1986 podjęła taką decyzję, to na pewno nie dlatego, że ma taki kaprys, zachciankę. Z pewnością tak jak ja szukała już wielokrotnie jakiegoś rozwiązania, porozumienia. Jeżeli jest już na tym etapie, nie radzę tej decyzji cofać, bo z pewnością ta decyzja jest przemyślana i okupiona sporym wysiłkiem i łzami.
Dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi...
Spójrz na moja sytuację, teraz ojciec małego zachodzi w głowę jak mi się przymilić, teraz kiedy podałam go o alimenty i jest to tylko zagrywka, żeby zmiękło mi serce.
Nie masz za co przepraszać ...
Ja też przez to przechodziłam i wiem w jakiej jest ona sytuacji
Wiem kochana
I za to Cię podziwiam kochana że taka silna jesteś
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-15, 14:00
Iwonko mam nadzieję, że nie odebrałaś tego jako atak na Twoją osobę.
Tylko przypomniało mi się jak niedawno Gosiak na pogaduchach napisała do mnie to samo i jaki ziarno wątpliwości we mnie zasiała.
Na szczęście decyzja już podjęta i ostro się jej trzymam.
ik1986 za Ciebie mocno trzymam kciukasy, wierzę że wszystko ułoży się dobrze.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 392 dni temu Posty: 146
Profil: Imię: Izabela
Im. dziecka: Bogusia
Wysłany: 2012-02-15, 16:31
niejednokrotnie próbowałam z nim rozmawiać i jakby grochem o ścianę to że chcę , próbuje być dobrym ojcem nie znaczy że będzie dobrym partnerem, a ja nie będę się z nim użerać nie wiadomo jak długo bo może się zmieni. to nie jest moje widzimisię(chociaż moja mama tak uważa) tylko bardzo długo o tym myślałam i przemyślałam wszystkie za i przeciw i niestety nic z tego nie będzie.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-15, 20:59
ik1986 mamy często tak uważają. Ile ja się nasłuchałam, że będę płakać, bo jak go podam o alimenty, to chłopa stracę.
A kij mu w oko, takiego chłopa, to ja już z dopłata bym nie chciała.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum