Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-24, 18:15
No trochę kiepsko ci sie ułożyło mi najbardziej przeszkadza siedzenie i pochylanie sie nad stołem - mały wtedy takie kopniaki pod żebra mi daję że hej...ale nic się nie martw wszystko się ułoży ok. W razie czego 37 tc dziecko donoszone
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2009-04-02, 08:57
Boze to juz tak niedlugo, a ja nawet nie wiem jak wygladaja skurcze. moze mi tkoras z was powiedziec skad wiadomo ze to skurcz opisac go? jak mozna dobrze przygotowac sie do porodu? to ostatni miesiąc boje się ze wszystko się przyspieszy i poród mnie zaskoczy w najmniej spodziewanym momencie kiedy ja nie będę w ogóle przygotowana do rodzenia boje się bo nie wiem co mnie w ogóle czeka kiedy jechać do szpitala itd
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1490 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2009-04-02, 14:34
młoda- mamo jak przyjdą skurcze to na pewno będziesz wiedziała że to już czas Bóle są podobne do bóli miesiączkowych . Mnie bolał brzuch i krzyż i do tego skurcze coraz mocniejsze i częstsze. Spokojnie wszystko będzie dobrze
mloda_mama skurcze tak jak pisze Aneta sa podobne do bolow miesiaczkowych ale moga byc silniejsze i napewno sie zorientujesz bo beda wystepowac regularnie najpierw co 10min. potem beda sie skracac az beda co 5min. no moze przesadzilam bo ty jeszcze nie rodzilas wiec moze to potrwac u ciebie dluzej ale i tak bedziesz wiedziec, byc moze na poczatku odejdzie ci czop z szyjki zanim pojawia sie skurcze ja tak mialam przy pierwszym porodzie, a moze byc tak ze pomalu beda odchodzic wody i tez sie zorientujesz bo bedzie ci sie wydawac ze masz caly czas mokro, kazda przechodzi inaczej takze nie da sie opisac konkretnie jak to bedzie w twoim przypadku ale bedzie dobrze, najwazniejsze to byc spakowanym juz za wczasu zeby potem nie zglupiec w biegu i zapomniec o roznych potrzebnych i waznych rzeczach.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2009-04-02, 20:42
nadal nie za bardzo rozumiem z tymi skurczami chyba musze to przezyc zeby wiedziec o co chodzi chyba ze tez nie bede miala tak jak mama... ale moze lepiej nie bo nie chce miec cesarskiego
mloda mama a miałaś bóle okresowe? jesli tak to tak to się zacznie. Najpierw nieregularnie, później będą coraz częstrze i dłuższe. Jesli będziesz je miała co 8 minut to jedź do szpitala, wcześniej nie ma sensu bo to samo będziesz przeżywała w szpitalu co w dumu. Podobno u pierworódek (tak książkowo) szyjka rozwiera się 1 cm na godzinę. Więc nie ma sensu gonić do szpitala jak tylko zacznał się bóle.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1288 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2009-04-04, 13:53
To niedlugo bedziesz miala . A jesli chodzi o bole porodowe to jak bedziesz je miala bedziesz wiedziec, uwierz to taki banal ,a le naprawde tak jest , z niczym nie da sie ich porownac Nie denerwuj sie kochana wszystko bedzie dobrze , swietnie sobie ze wszystkim poradzisz Ja np dlugo przed porodem mialam przepowiadajace i wydawalo mi sie ze tak beda tez te porodowe wygladac , ale sie mylilam niestety heh , sa gorsze , nie ma co sie oszukiwac , ale nie ma tez co sie bac , pomysl ze zbliza Cie one do przytulenia Twojego malenstwa.... Ja myslalam tylko o tym
dziewczyny maja racje ty sie nie pytaj o takie rzeczy bo to nie ma sensu to jet instynkt wiec napewno bedziesz wiedziec kiedy sie pojawja i nie boj sie bo niektore historie sa napisane strasznie ale jak sama to przezyjesz to bedziesz wiedziec dlaczego tak wlasnie kobiety pisza to uczucie do malenstwa jest silniejsze niz przezyty straszny bol czy komplikacje, najwazniejsze to pierwsze przytulenie malenstwa i bedzie po wszystkim, zobaczysz strach ma wielkie oczy a bol szybko mija bo sie szybko przy dzidzi zapomina, wiec trzymam kciuki bo moze to byc w kazdej chwili i jak najmniej bolu rzycze, nie martw sie bedzie ok, musi!!
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2009-04-04, 20:17
no tak ale jednak wole wiedziec cokolwiek wiedza mnie uspokaja i wypowiedzi innych swiezo upieczonych mam. ale wiecie co szczerze mowiac ja nie chce rodzic boje sie bolu wole sobie malego zostawic w brzuchu jest nam razem dobrze jestem przerazona ze to moze stac sie lada chwila i nie ma odwrotu zle znosze bol szczegolnie w warunkach szpitalnych. jak ja ledwo znosze i mdleje po pobraniu krwi to co dopiero... a kiedy pierwszy raz w zyciu (oczywiscie oprocz swoich narodzin) bylam w szpitalu to jak mnie wtedy pokłóli to opisac sie nie da bo mi krew nie chciala leciec wtedy sie poplakalam zle to znosilam. a nie wiem co bedzie jak bede rodzic i non stop beda mi cos wbijac a i ten bol no przeciez z srodka bedzie wychodzil ze mnie maly gigant ktory bedzie mnie rozrywal to bedzie straszne. nie wiem jak sobie poradze tym bardziej ze wydaje mi sie jakby moj maz malo sie tym przejmowal mowi tylko 'dasz rade' a ja nie jestem przekonana
na dodatek jestem przeziebiona i katar nie daje mi zyc jestem zdesperowana zyc mi sie nie chce umieram na katar i nie mam jak mu zaradzic. dodam ze wole byc chora na zapalenie pluc lub inna pozazna chorobe niz miec katar albo bol gardla wtedy dostaje depresji. jak sie wyleczyc z kataru? jestem malo wytrzymala i niecierpliwa a rodzi sie godzinami
i boje sie ze urodze lada moment np jutro kiedy jestem chora i odczuwam okropny dyskomfort albo chocby za tydzien nie jestem na to przygotowana przeciez my nie mamy nawet lozeczka dla malego wydawalo mi sie ze to jeszcze tak duzo czasu a tu tylko miesiac zostal i to nie wiadomo do konca bo wlasciwie za 2 tygodnie bedzie to juz ciaza donoszona a szczerze ja bym mogla pochodzic sobie z brzuszkiem kolejne 9 miesiecy
wyobrazam sobie bo ja to przezylam juz 3 razy pierwszy rza zawsze jest trudny bo nie wiesz co i jak ale maz chyba ma racje "dasz rade", moja siostra tez przy kazdym pobieraniu krwi lezala na kozetce i miala dawane cukierki, zeby lepiej sie poczula i takie tam inne a pierwszy porod ktory mial 6 miesiecy temu przezyla , dodam ze rodzila 3 dni i bole miala to powiedziala ze moglaby rodzic kolejne, takze nie mysl w ten sposob, bo sie zadreczasz a kazda z nas mysli podobnie dopoki tego nie doswiadczy, a z katarem moze rob sobie przed spaniem goraca kapiel stop w wodzie z sola okolo 5 min. potem zawin w recznik i torbe foliowa trzymaj przez okolo 3 min. zaloz skarpety cieple i pod koldre ,rob tak co wieczor a powinno pomoc, i glowa do gory kiedy ty chcesz sie spotkac z mala lub malym?a ztym rozrywaniem to przesadzasz, tego nawet nie czuc, mysl pozytywnie zle mysli to zly doradca, i nie zalamuj sie wszystko bedzie ok!!
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2009-04-04, 22:18
mama kupila mi lek homeopatyczny Euphorbium nie wiem czy moge go brac? na ulotce pisze ze nie ma zadnych przeciwskazan i moga go uzywac nawet niemowleta. zazylam go jakies poltorej godziny temu ale jakos nie widze poprawy
a z tym porodem to nie wiem jak to bedzie w trakcie ciazy jestem strasznie slaba szczegolnie teraz nie mam na nic sily a co dopiero zeby wypchnac na swiat czlowieka. czy w tym kluczowym momencie wejda we mnie nagle sily czy nie bede w stanie nic zrobic?
a co do tego rozrywania albo nacinania krocza to jest koniecznie konieczne? czy mozna sie bez tego obejsc? a zastanawiam sie czy moze byc tak ze jak nie chodzilam z mezem na szkole rodzenia to czy moj maz moze wejsc na sale porodowa jak bede rodzic? bo czytalam ze w niektorych szpitalach jest tak ze wtedy nie ma mowy o porodzie rodzinnym. musze sie zapytac tak? kurcze zaluje ze nie chodzilam przez to wszystko padl na mnie blady strach o to jak to bedzie skoro ja nawet nie wiem co trzeba zabrac ze soba do szpitala co dla maluszka troche zaczynam zalowac ze zaszlam w ciaze bo chcialabym zeby maly po prostu siup i znalazl sie w lozeczku bez rodzenia tylko hop i juz nie chce zeby dorastal fajny bylby taki malutki noworodek mam zal do meza ze to nie on sie meczy i ze to nie on musi rodzic mam wrazenie ze sobie nie poradze powoli wpadam w paranoje ogarnia mnie przerazenie
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1288 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2009-04-07, 21:55
mloda_mama napisał/a:
. jak ja ledwo znosze i mdleje po pobraniu krwi to co dopiero
Kochana ja tak samo, ja mam tak nawet z mierzeniem cisnienia ! (przynajmniej nie jestem sama )
A odnosnie strachu przed porodem , to u mnie jednak ciekawosc brala gore i jakos nie skupialam sie na sczegolach ... naprawde nie wiem jak Ci pomoc ...a postanowilas brac znieczulenie? skoro jestes tak przerazone popros o znieczulenie zewnatrzoponowe i bedzie ok, moze poczujesz komfort , ze bol jaki by nie byl bedzie troszke usmierzony....wiem ze to kosztuje , ale pomysl o tym , to naprawde duzo daje , mysle ze nawet wiecej daje swiadomosc ze ten bol bedzie usmierzony ( zwlaszcza w pierwszysch fazach porodu...), no i ogolnie dzidzius kosztuje , wiec bylby to tylko kolejny wydatek , ale nie meczyla bys sie tak strasznie ... szkoda mi Ciebie Nie powinnas sie tak denerwowac , bo tylko Ci zaszkodzi , bedze dobrze ...zobaczysz , niedlugo bedziesz nam opisywac jak bylo...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum