REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: Skurcze porodowe
Autor Wiadomość
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1417 dni temu
Posty: 1989

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-12-05, 14:33   

no teraz to każda większa zmiana i panika widzę, skurczy nie pomylisz, znaczy tych właściwych :-P
_________________


 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 2885

Profil:
Wysłany: 2010-12-10, 21:56   

U mnie zaczelo sie od twardnien brzucha. Zaczynal sie napisac, twardy jak kamien ;-) przybieral wtedy dziwne ksztalty i podczas napinania bolalo jak przy @ tylko mocniej. I tak co kilka minut, bolesne twardnienia. Tabletki nie pomagaly i kazano mi pojawic sie na porodowce :)
A juz wczesniej mialam twardnienia brzucha, tylko bezbolesne. Wtedy nie ma co panikowac, dopiero jak te skurcze bola.
Partych to juz nie chce opisywac ;-) porod da sie przezyc, mimo wszystko.
_________________
 
 
 
mimi 




Informacje:
Dołączyła 743 dni temu
Posty: 115

Profil:
Wysłany: 2010-12-15, 15:30   

U nas byly dzis takie mocne skurcze, ze myslalam, ze bede rodzic. Caly brzuch ciagnelo na bol i myslalam, ze mnie rozerwie :oops: Brzch twardy jak kamien! Te mocne skurcze trwaly dobre 50min. Zwiekszyli mi dawke kroplowki,ale nie przechodzilo, dopiero po tych ok 50min. W miedzy czasie przyszedl ordynator i zobaczyl i powiedzial, ze rozwarcie na 4-5cm juz jest, takze teraz w ogole juz nic tylko lezec. Ale ja przeciez ciagle leze :roll: No nic... Oby tylko maluszki zechcialy siedziec w brzuszku <strachl>
_________________
Mamusia was kocha moje dwa serduszka...

 
 
 
kochanie1305199 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 551 dni temu
Posty: 2587

Profil:
Wysłany: 2010-12-15, 18:36   

Kurde przemów do swojego brzuszka ze jeszcze muszą tam być he:) Bardzo Ci współczuje to musi być dla Ciebie ciężkie takie stresy:( <bezradny>
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 684 dni temu
Posty: 3531

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-12-17, 11:39   

Dzisiaj po obudzeniu dopadły mnie skurcze. Zaczęło się bólem krzyża i podbrzusza no i twardnieniem brzuszka. Odczekałam godzinę, wzięłam prysznic i przeszło. Mały pręży się strasznie i chyba odpycha nogami, bo stale czuję ukłucia pod żebrem i parcie nóżek na żołądek.
Dziewczyny, czy w takich sytuacjach powinno się pojechać na ktg?

Mimi, co u ciebie?
_________________
 
 
 
mimi 




Informacje:
Dołączyła 743 dni temu
Posty: 115

Profil:
Wysłany: 2010-12-17, 21:55   

Laurel napisał/a:
Mimi, co u ciebie?
DAlej miewam co jakis czas skurcze,ale to juz takie lekkie, ze prawie niewyczuwane (w porownaniu z tamtymi) ;-)
_________________
Mamusia was kocha moje dwa serduszka...

 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 684 dni temu
Posty: 3531

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-12-17, 22:34   

To dobrze, pdobno krytyczny moment to koniec 35 tc, już niedługo :)
_________________
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 684 dni temu
Posty: 3531

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-12-30, 22:12   

Dziewczyny, mam pytanie: czy przy tych właściwych skurczach od początku twardnieje cały brzuch? Mnie od kilku dni twardnieje tylko góra a potem zaraz chwilkę pobolewa dół brzucha i krzyże, ale dół jest rozluźniony. Mama próbowała mi nawet wytłumaczyć, że może to mały się tak rusza, ale wątpię. Z góry robi się kamień, który naciska na żołądek i trochę przytyka oddech. Nie jest to jakiś straszny ból, ale spory dyskomfort no i boję się za każdym razem, że się zaczyna. Napiszcie jak to u was było.
_________________
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1395 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2010-12-30, 22:15   

Laurel u kazdej kobiety to wygląda inaczej - albo inaczej moze być odczuwane.
Mnie na dobę przed porodem cały brzuch twardniał. Bezboleśnie, krzyze nie bolały.
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 684 dni temu
Posty: 3531

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-12-30, 22:18   

Dzięki. Chyba za bardzo się denerwuję przez ten zbliżający się termin...
_________________
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 2885

Profil:
Wysłany: 2010-12-31, 18:21   

Jesli te twardnienia zaczna bolec jak boli przy okresie i nie przestana, to pewnie beda to te wlasciwe:) U mnie tak bylo i tak mi tlumaczyla polozna.
_________________
 
 
 
kochanie1305199 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 551 dni temu
Posty: 2587

Profil:
Wysłany: 2011-01-15, 19:53   

Boże ja sama już niewiem jak to jest
Brzuch twardnienie czuje kucie w pochwie i mam efekt "mokrych majtek"
Ja chcę już być po... :cry: :cry: Umrę ze strachu <bezradny>
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1395 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2011-01-15, 20:02   

kochanie1305199 napisał/a:
Boże ja sama już niewiem jak to jest
Brzuch twardnienie czuje kucie w pochwie i mam efekt "mokrych majtek"
Ja chcę już być po... :cry: :cry: Umrę ze strachu <bezradny>


Rozłóż się wygodnie na kanapie, włącz TV i wyłącz myślenie. Nie denerwuj się, bo poród i tak w końcu nastąpi, zauważysz to :) póki co, relaksuj się, czytaj, rób wszystko to, na co zabraknie ci czasu już niedługo. Do terminu masz miesiąc. Ciesz się brzuszkiem i nie myśl tak dużo o porodzie, zebyś ze stresu za wcześnie nie urodziła.
Ja nie nadaję się do porodu kompletnie! jestem mało odporna na ból, a dałam radę - bez znieczulenia. I tak sobie myślę, ze jak ja dałam sobie radę (a uważam, że jestem w tym beznadziejna ;-) ) to Ty każda sobie da :)
 
 
 
kochanie1305199 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 551 dni temu
Posty: 2587

Profil:
Wysłany: 2011-01-15, 20:21   

:) Ja się bólu nie boję tylko boję się że zrobie z siebie idiotki i jakoś narwaną jak do szpitala pojadę a tu nic nie będzie:( <bezradny> :roll: :roll: :cry: :cry:
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1395 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2011-01-15, 20:26   

no co Ty :) ale masz pomysły.
O szpitalu myśl dopiero jak:

dostaniesz regularnych bóli
odpłyną Ci wody (ale tu tez od razu nie musisz gnać, poczekaj na bóle, no chyba ze wcale nie nadejdą w przeciągu najbliższych godzin, to wtedy jedź)

Istnieje coś takiego jak syndrom szpitalny. Ciężarna z regularnymi bólami jedzie na izbę, a nagle wszystko się ucisza. Czasem po kilka razy, przez parę dni pod rząd kobietki tak mają.

To Twoja pierwsza ciąża, pierwszy poród, masz prawo nie wiedzieć co i jak. A pracownicy szpitala tyle rzeczy juz widzieli, ze nie wiele potrafi ich zadziwić.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group