Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 437 dni temu Posty: 2196
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-05-09, 05:35 Śluby zawarte i te wymarzone
Tak sobie wspominałam swój ślub i zastanawiam się, jak sobie wyobrażałyście lub wyobrażacie własny ślub a w przypadku osób zamężnych jak miały się marzenia do rzeczywistego ślubu może zechcecie się podzielić historiami o Waszych wymarzonych ślubach i o zabawnych sytuacjach, które miały miejsce w kościele, urzędzie stanu cywilnego czy w każdym innym miejscu gdzie braliście ślub
zanim go wzięłam myślałam o 2 dniowym weselu ale wyszedł obiad weselny i szczerze mówiąc - ciesze się bo nie padałam całkiem po tym a sama się wymęczyłam na weselu siostry to co dopiero własnym
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 1051 dni temu Posty: 1339 Skąd: Z Przedszkolandii
Profil: Imię: Karolina
Wysłany: 2011-05-09, 12:58
Ja nie miałam wyobrażeń jakis wybitnych Nie marzył mi sie bal, ja jako księżniczka, i pojazd z końmi do kościola Jedyne co wymarzyłam to sukienka Wybrałam sobie mając 15 lat i dokładnie w takiej poszłam do ołtarza A poza tym to zabawa, zabawa i jeszcze raz zabawa Był góral, meksykanin, wujek ujezdzający krzeselka, tańce, zabawy. Najważniejsze dla mnie było żeby goście miło wspominali. I teraz w rodzinie każdy chwali naszego dj`a, jedzenie i organizację
_________________
Kwiecień 2011, Listopad 2011
Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 641 dni temu Posty: 2744 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2011-05-09, 13:06
Ja starałam sie nie idealizowac całej uroczystosci, bo wiedzialam, ze nigdy nic nie pojdzie idealnie a po co nerwy W kazdym razie przed slubem myslalam, ze bede bardzo nerwowa a byłam ostoją harmonii tego dnia Martwilam sie takze, ze pogoda nam nie dopisze, a mimo pazdziernika dwa dni wesela byly piekne - cieple i sloneczne
No coz, zaskoczeniem byli znajomi z aikido, ktorzy przyszli do kosciola w kimonach i z katanami Jak wychodzilismy zrobili szpaler i drewnianymi replikami dostalismy po pupach Jak juz wspominalam, nie emocjonowalam sie zbytnio, co dla mnie samej bylo ogromnym zaskoczeniem, bo ja raczej placzliwa jestem Mialam tez lekkiego stresa o Malenstwo, bo kilka dni wczesniej gin wykryl u mnie krwiaka
No i na zakonczenie - nie wiedzialam, ze wesele mnie tak wymeczy, po oczepinach mialam juz serdecznie dosc, ale to chyba tez zasluga wczesnej ciazy
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 496 dni temu Posty: 2392
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-05-09, 13:29
A ja należę do tych niepoprawnych romantyczek... Mieliśmy taki ślub i takie wesele jak sobie wymarzyliśmy Miałam dużo czasu na organizację bo aż dwa lata. Tamten dzień od początku do końca był wyjątkowy i niepowtarzalny. Nie stresowaliśmy się wcale bo wiedzieliśmy, że rodzeństwo i przyjaciele czuwają żeby wszystko poszło zgodnie z planem. Nikt nie był zmęczony ponieważ przyjęcie było w sali weselnej która ma własnych kucharzy. Zespół dał czadu. O 8 rano było jeszcze bardzo dużo gości. Poszło duzo kasy ale niczego nie żałujemy i gdybyśmy mieli się cofnąć w czasie i brac ślub raz jeszcze wszystko byłoby dokładnie tak samo
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 437 dni temu Posty: 2196
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-05-09, 16:42
zawsze sobie wyobrażałam ślub kościelny, a jak na razie mamy tylko cywilny, bo na kościelny chciałabym zaprosić rodziców tutaj do Peru, a jak na razie nie mamy na to kasy, więc zdecydowaliśmy się poczekać
nasz ślub cywilny był na plaży (pomysł teścia) w sierpniowe (czyli tutaj zimowe) popołudnie, byliśmy bez butów i mieliśmy za świadków rodziców mojego męża i ocean, po ceremonii wypiliśmy po kieliszku szampana i we dwoje zrobiliśmy sobie spacer brzegiem oceanu.
i nawet na naszej skromnej ceremonii mieliśmy zabawną sytuację, bo najpierw rozłożyliśmy stolik bliżej oceanu i przyszła fala, teść rzucił się na stół żeby się całemu nie zamoczyć, a dokumenty musieliśmy gonić po plaży, na szczęście nie wpadły do wody
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 745 dni temu Posty: 1451
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Agatka
Nastrój:
Wysłany: 2011-05-09, 21:34
Mój ślub wspominam z ogromnym sentymentem, był piękny trochę śmiesznie też było, bo nie mieliśmy wcześniej próby i nie wiedzieliśmy czy mamy iść do ołtarza, gdy tylko zabrzmią organy czy dopiero jak ksiądz da znać (mój brat się upierał, że ksiądz machnie ręką ). No i wyszło tak, że w połowie drogi marsz nam się skończył ale organista jakoś z tego wybrnął
Mimo wszystko ślub był cudny, byłam taka przejęta i szczęśliwa... wesele też było udane, aczkolwiek parę szczegółów bym zmieniła.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2011-05-09, 22:26
snowy, ale fajnie tak inaczej
ja do ślubu szykowałam nas 8 miesięcy. wszystko było dopracowane w szczegółach - kto, co i kiedy taka już moja natura było idealnie niczego bym nie zmieniła. rodzice i siostry zorganizowali nam kilka niespodzianek, było romantycznie i zabawnie
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 841 dni temu Posty: 2547 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-05-09, 22:30
mój był romantyczny, na tyle na ile dałam rade ogarnąć
marzyłam o slubie w maju - był
marzyłam o konwaliach w kościele przy ławkach - były
marzyłam o tym , żeby nam grali w kościele na skrzypcach - grali
marzyłam o ave maryja - miałam zaspiewane
marzyłam o wypuszczeniu dwóch białych gołabków pod kościołem - wypusciłam
marzyłam, żeby poleciały solidarnie w jedną stronę - poleciały
jak nam składali zyczenia, to bardzo dużo gości mowiło : piekny ślub, pieknie spiewali i grali, bardzo wzruszający, jak ogladamy go, to widać po twarzach, że było tak jak chcialam
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 437 dni temu Posty: 2196
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-05-09, 22:31
u nas ślub kościelny chciałabym tradycyjny ślub cywilny był wyjątkowy i niespotykany, ale kościelny, chciałabym żeby był prosty i skromny. Nawet mam już pomysł na sukienkę no ale to za jakieś 2 lata
Malami, gratulacje napracowałaś się nad szczegółami i wyszedł Wam piękny ślub, mogę to sobie łatwo wyobrazić
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 427 dni temu Posty: 153
Profil:
Wysłany: 2011-05-25, 13:31
Luka napisał/a:
Poszło duzo kasy ale niczego nie żałujemy i gdybyśmy mieli się cofnąć w czasie i brac ślub raz jeszcze wszystko byłoby dokładnie tak samo
Mam nadzieję, że ja w przyszłym tygodniu też tak powiem. Też wydamy (trochę my, więcej rodzice) na to trochę pieniędzy, ale mam nadzieję, że będzie warto. Głęboko w to wierzę. Mam nadzieję, że pogoda nam dopisze, bo mamy w planach zdjęcia w plenerze.
malami napisał/a:
marzyłam o ave maryja
Też mi się to marzy. Muszę pogadać z naszym organistą.
Mam nadzieję, że nasz ślub i wesele też będzie miło wspominane przez gości. Bardzo bym tego chciała.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum