REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: stany depresyjne - czyli nasze smutne dni...
Autor Wiadomość
Eszka22 
Eszka 22





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 660 dni temu
Posty: 593
Skąd: Zabrze

Profil:
Imię: Agnieszka
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-10-28, 11:53   stany depresyjne - czyli nasze smutne dni...

Dziewczyny przeczytałam cały ten dział i nie znalazłam żądnego takiego tematu, a jak jest to proszę bardzo o przeniesienie mojego wątku.
O tuż mam mega doła od jakiegoś czasu przychodzi sam i nie chce odejść, ciąża hm.. nie jest taka jak sobie ją wyobrażałam i tak czytam wasze uśmiechnięte wypowiedzi i szczęśliwe posty to ah... boje się mówić jakie przechodzą mi przez głowę myśli. Widziałam radosne koleżanki w ciąży <hura> i pragnęłam byc taką szczęśliwa cieżaróweczką, a tu co żadnych pozytywnych myśli, hormony? :!: nie wiem ale mam tego dosyć. <bezradny> Powiem na początku bardzo, ale to bardzo pragnęłam dziecka przez 2 lata o niczym innym nie myślałam :roll: . a teraz codziennie od jakiś hm... 8 tygodni czuje się fatalnie rzygać mi się chce a jak nie rzygam to mam takie mdłości ze chętnie bym sobie wsadziła coś do żołądka i wszystko przeczyściła;/ strach pomyśleć jak będzie dzisiejsze popołudnie wyglądać. Nie mam ochoty na żadne zbliżenia od sierpnia nie kochaliśmy się z mężem :( , kłótnie są często <klotnia> i ja już nie wytrzymuje, do tego dochodzą myśli jak Ty se wariatko poradzisz z małym dzieckiem, co Ty najlepszego wymyśliłaś. Dodatkowo czuję się gruba ( a przytyłam tylko 2 kg;/) nie wiem czy tylko czy aż, nie głodzę się wręcz przeciwnie dużo jem boję się rozstępów kilogramów i zanim coś zjem to się zastanawiam czy to dla dziecka dobre... NIESTETY w ciąży mam ochotę ciągle coś jeść słodkiego, teraz się ograniczam ale co z tego jak coś zjem to czuję takie wielkie hm...pretensje do samej siebie. Moja mama babcia i prababcia w każdej ciąży tyły około 30 kg... ja tak nie chce:( strasznie nie chce:( czuje się beznadziejnie. Rozmowa z mężem była wczoraj opowiedziałam mu wszystko wspiera mnie jak potrafi, <pocieszacz> ale co z tego jestem jednym wielkim wulkanem płaczu i złości.
Przepraszam ze tak dużo się rozpisałam. Są w ciąży tez chwile w których się uśmiechach ale to tylko usg i góra 2 dni po nim.... a potem znowu wszystko zaczyna się od początku. LASKI RATUJCIE... <bezradny>
_________________

 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1417 dni temu
Posty: 1989

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-10-28, 12:11   

co ci mam powiedzieć poczytaj moje posty z moich 9 miesięcy, z pogaduszek a dojdziesz do wniosku że nie jesteś sama <pocieszacz>
Pierwsze miesiące były okropne bo mega mdłości, wymioty, non stop siedzenie nad kibelkiem, brak możliwości zajęcia się starszakiem tak jakbym chciała.
Potem chwila dobrego okresu, a teraz wyrzuty że brak czasu dla brzuszka, przy dwulatku trudno o czas dla siebie, maż w prcy do nocy, żale że nie mogę z Natkiem wariować tak jak by chciał, powiennam leżeć ale jak lezec jak mały podchodzi to mnie i mówi:: mama tany tany choć..."
Do tego strach jak to będzie, jak sobie poradze z dwójką takich maluchów. Wierz mi są chwilę kiedy czuję sie kompletnie niegotowa i pytam sama siebie w co ja się wpakowałam na własne życzenie...
Cierpliwości masz prawo bać się, denerwowac złościć - te wszystkie emocje to norma, ważne abyś gadała o tym, abyś czuła wsparcie bliskich, za jakieś 20 lat odetchniesz troszkę :mrgreen:
_________________


 
 
 
Eszka22 
Eszka 22





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 660 dni temu
Posty: 593
Skąd: Zabrze

Profil:
Imię: Agnieszka
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-10-28, 12:31   

dokładnie czuje taka niemoc, takie przygnębienie i złość w co ja sie wpakowałam na własne zyczenie. A strach to w każdej godzinie. o dziecko i o to jak sobie poradze.
_________________

 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1498 dni temu
Posty: 3059
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-10-28, 23:44   

Eszka wiem o co kaman. To samo przechodziłam przez całą ciąże, ktoa nie okazała się sielan ką tylko ciągłym strachem o dziecko. Niestety po porodzie wcale lepiej nie jest, ale Tobie życzę żeby wszystko się dobrze ułożyło.
_________________


Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
 
 
 
Beata 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 693 dni temu
Posty: 1441

Profil:
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-11-29, 22:04   

Wczoraj płakałam bo ktoś na mnie trochę pokrzyczał a ja mu powiedziałam ze jest głupi...
dzisiaj wyłam 2 godziny, bo kończę pracę i idę na zwolnienie już.... przyznam szczerze, ze dwa takie dni i jestem zmęczona takim stanem. Ciekawe z jakiego powodu będę płakać jutro?Wkurzające, bo łzy same lecą i nie chcą sie zatrzymać
_________________
 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1498 dni temu
Posty: 3059
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-11-29, 22:35   

Beacia to na szczęście nie depresja tylko szał hormonów w Twoim stanie. Ja myślałam, że gorzej już nie będzie niestety w trzeciej dobie po porodzie dopadł mnie baby blues... Nikomu nie życzę, kto przechodził wie co piszę :roll:
Trzymaj się i staraj się tym nie przejmować.
_________________


Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1395 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2010-11-30, 10:15   

Beata napisał/a:
Wczoraj płakałam bo ktoś na mnie trochę pokrzyczał a ja mu powiedziałam ze jest głupi...
dzisiaj wyłam 2 godziny, bo kończę pracę i idę na zwolnienie już.... przyznam szczerze, ze dwa takie dni i jestem zmęczona takim stanem. Ciekawe z jakiego powodu będę płakać jutro?Wkurzające, bo łzy same lecą i nie chcą sie zatrzymać


Becia nie pocieszę Cię, ale w moim przypadku pojawienie się dziecka na świecie zmieniło całkowicie moją psychikę. Wzruszam się częściej niż kiedykolwiek wcześniej. Często płaczę, nie zawsze ze smutku :)
 
 
 
Eszka22 
Eszka 22





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 660 dni temu
Posty: 593
Skąd: Zabrze

Profil:
Imię: Agnieszka
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-12-07, 11:02   

najgorszej jest to że jak łzy zaczną płynąc to wyje po 2 h i nawet czasem nie pamiętam o co wstaje usmiechne sie i ide dalej, ale czasem jest tak że czuje sie fatalni ei płace bo mi sie tak chce. <bezradny>
_________________

 
 
 
Charlie.C 
UŻYTKOWNIK ZBANOWANY





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 813 dni temu
Posty: 1042
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-12-07, 15:07   

Eszka znam ten ból. Mam tak od soboty, płaczę i płaczę i mogę tak z godzinę popłakiwać, a potem jak ręką odjął mi przechodzi. <bezradny>
Niech szybko się to kończy, bo nie chcę być taka płaczliwa na święta. :-P
_________________
Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g



 
 
 
monika24 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 580 dni temu
Posty: 117
Skąd: Zielona Góra

Profil:
Imię: Monika
Im. dziecka: Weronika
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-12-12, 19:54   

ja ostatnio mam czesto takie dni,moge sie rozpłakac sie bez żadnego powodu.pokłucic sie z mężem.ciężko mi z tym bo wiem ze moge ranic innych:(
_________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.Jestem przy Tobie od pierwszego grama.Tyś moje dziecko, a ja...Twoja mama!
 
 
 
kochanie1305199 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 551 dni temu
Posty: 2587

Profil:
Wysłany: 2010-12-12, 20:24   

Monika24 a ja mam odwrotnie ja czuje że to inni ranią mnie. A szczególnie mój M. nieumiemy już chyba poważnie porozmawiać:( <bezradny>
 
 
 
monika24 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 580 dni temu
Posty: 117
Skąd: Zielona Góra

Profil:
Imię: Monika
Im. dziecka: Weronika
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-12-12, 20:33   

każda ciąza i kobieta jest inna i inaczej to wszystko przechodzimy,ale mam nadzieje ze po porodzie bede szczesliwasza niz teraz:)
_________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.Jestem przy Tobie od pierwszego grama.Tyś moje dziecko, a ja...Twoja mama!
 
 
 
insieme 




Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 450 dni temu
Posty: 1
Skąd: Mazowieckie

Profil:
Imię: Agnieszka
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-02-28, 19:47   

U mnie takie "poważne" humorki dopiero się zaczynają a już wszyscy mają ich dość.
W zasadzie to nikomu się nie dziwie bo na prawdę zrobiłam się strasznie zgryźliwa :)
_________________
 
 
 
Eszka22 
Eszka 22





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 660 dni temu
Posty: 593
Skąd: Zabrze

Profil:
Imię: Agnieszka
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-03-01, 08:15   

8 tydzień pamietam wszystko się zaczyna bo powinien przyjśc okres a tu nie ma wydłuża się wszystko hormony krązą trzeba to przejść innej rady nie ma... a wiem że ciężko...mogę cię zapewnić do końca ciąża tak nie będzie
_________________

 
 
 
LadyBlack 





Informacje:
Dołączyła 637 dni temu
Posty: 1546

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-10-31, 14:01   

Eszka22 napisał/a:
tuż mam mega doła od jakiegoś czasu przychodzi sam i nie chce odejść, ciąża hm.. nie jest taka jak sobie ją wyobrażałam i tak czytam wasze uśmiechnięte wypowiedzi i szczęśliwe posty to ah... boje się mówić jakie przechodzą mi przez głowę myśli. Widziałam radosne koleżanki w ciąży i pragnęłam byc taką szczęśliwa cieżaróweczką, a tu co żadnych pozytywnych myśli, hormony?
mam to samo.
Zawsze myslałam ze ciąża to wspanialy okres w życiu kobiety. Same radości, plany zakupowe, marzenia. A tymczasem ta radość jest czesto gaszona przez mase obaw, pytan, watpliwosci.
I tu nie chodzi o to że w ciazy jakies mdlosci, ze wymioty mialam, że zapalenie nerek. Wszystko sie zniesie - byle dziecko było zdrowe. Taka prawda.
Ja na dana chwile nie umiem cieszyc sie w pełni ciaża, bywam smutna, martwie sie. Napewno fakt ze biore leki - dodatkowo strach poteguje.Kolezanka zreszta zdrowa a takie same obawy miala, co dzien ryczala jak głupia.
Moze po tym usg w czwartek - uspokoje sie. <bezradny>
_________________
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Przyklejony: Nasze dzieci
Wszytkie dzieci 56
Brak nowych postów Cry it out (CIO), czyli wypłacz się sam.
dlaczego to nie jest dla nas
noworodki i niemowlaki 32
Brak nowych postów Cudze chwalicie,swego nie znacie-czyli o naszych mężczyznach
Hydepark 38
Brak nowych postów Prawdy i mity- czyli co mozna,a czego nie mozna w ciazy
Gdy fasolka jest już w brzuszku 79
Brak nowych postów Nasze Sny
Hydepark 49

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group