Wysłany: 2010-06-26, 11:36 Stosunki między szwagierkami,bratowymi???
Ja mam jedna szwagierkę(dogaduję sie z nia swietnie,mamy obie dzieci i zawsze jakis temat się znajdzie,chociaz jak bylysmy bezdzietne to kontaktu praktycznie wcale nie miałysmy)
Moje dwie bratowe są bardzo fajne dogaduję się z jedną i druga całkiem dobrze,tyle ze jedna trochę wiecej się wymądrza i próbuje byc tak ę,ą:)
nikus [Usunięty]
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-06-26, 12:23
Ja mam 2 szwagrow i kontakt jest dobry, taki jak miedzy kobieta a mezczyzna . Gadamy, bo gadamy,ale nic wielkiego .
Zas moj maz dogaduje sie swietnie ze swoim o 14lat mlodszym szwagrem
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1535 dni temu Posty: 4129
Profil:
Wysłany: 2010-07-12, 20:29
moja szwagierka jest młodsza o 5 lat. mimo, że to nie aż tak duża różnica, na początku jak się poznałyśmy dzieliła nas przepaść. zero wspólnych zainteresowań, tematów, strasznie dziecinna dla mnie była. od kiedy pojawił się Krzyś, zaraz potem ona wyszła za mąż, poszła na swoje z mężem - stosunki zmieniły się o 100% dojrzała, zmądrzała, wydoroślała, jest mi b. pomocna i rozumiemy się w mig
Mój mąż ma 2 braci, z których jeden jest z dziewczyną już 13 lat bez ślubu, więc to nie szwagierka... kontakt jako taki mamy, ale wiem, że ona jest podstępna i własną matkę by sprzedała, więc zawsze na dystans i do niej i mojego szwagra. Drugi szwagier jest spoko, czasami były jakieś zgrzyty, bo obrażalski jest, ale kontakt teraz mamy super, zresztą dzięki niemu poznałam męża
Brata też mam, bratowej jeszcze nie i jakoś się nie zanosi. Mój mąż ma dobry kontakt z moim bratem, ale też bywały zgrzyty jak to między ludźmi
Jedna z moich szwagierek tez nie ma slubu,ale są ze soba dlugo i maja dziecko wiec traktuje ją jak najbardziej jako szwagierke:)Mieszkaja ze sobą no i w ogole jak małzenswto tyle ze nie na papierku:)
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 772 dni temu Posty: 1419 Skąd: podkarpackie
Profil: Imię: Ewelina
Im. dziecka: Martynka
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-13, 16:21
Moja szwagierka jest z tego samego roku co ja, też studiuje, więc rozumiemy się bardzo dobrze, mamy wiele wspólnych tematów. Bardzo fajna dziewczyna, taka zwyczajna, do pogadania. Szkoda tylko ze mieszkają tak daleko, bo 170 km ode mnie więc widujemy się raz na miesiąc
Natomiast dziewczyna mojego brata (jeszcze nie bratowa ale wszystko na to wskazuje) jest zupełnie inna. Uwielbia być w centrum uwagi. Jak odwiedzam rodziców a ona właśnie jest od razu robi się złośliwa, bo rodzice już nie rozmawiają tylko z nią. Koszmar! A ostatnio oznajmiła mojemu bratu że nie lubi dzieci i jeśli będą je mieli to najwyżej jedno zeby rodzice nie marudzili. Nawet gdy odwiedza ją ktoś z małym dzieckiem w domu nie pozwala ruszać swoich starych zabawek ze strychu ''bo to są jej zabawki'' ale się braciszek wpakował
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 641 dni temu Posty: 1362
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Agatka
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-19, 20:09
Ja mam dwie bratowe, sporo ode mnie starsze, bo i bracia są starsi ode mnie o 16 i 23 lata co najgorsze obie są siostrami i mieszkają w jednym domu, więc gdy je odwiedzam, mam kumulację pecha najgorzej było, gdy z nami mieszkały. Z braćmi nie kłóciłam się prawie nigdy, zawsze byli i nadal są mi bardzo bliscy. Za to z nimi darłam koty od samego początku (gdy byłam jeszcze dzieciakiem). Rodzice też nie mogli z nimi znaleźć wspólnego języka i wszyscy odetchnęliśmy z ulgą, gdy się wyprowadziły. Teraz jest dużo lepiej, ale nigdy nie będą moimi przyjaciółkami, są jakby trochę "z innej bajki"
Lepiej dogaduję się z siostrą mojego K., babeczka po trzydziestce, wesoła, z poczuciem humoru i ciętym językiem. Lubimy się przekomarzać i generalnie nic do niej nie mam (może dlatego, że widuję się z nią raz na 1-2 tyg. )
szwagierka? hmmm jak nie wchodzimy sobie w drogę jest ok. Nie zrozumcie mnie źle, my się nie kłócimy. Tyle, że ona jest bardzo pyskata, emocjonalna, spontaniczna, efekt tego taki, że jak czasem cos powie to nogi sie uginają. Z tego powodu nie wchodzę na drażliwe tematy.
generalnie A. jest fajną babką, bo wesoła, wygadana, ładna w taki nietuzinkowy sposób, ale ma trudny charakter. Tak samo szybko zjednuje sobie ludzi jak i zniechęca ich do siebie. No i tak naprawdę bardzo mało wie o życiu. mimo tego że jest tylko 2 lata ode mnie mlodsza, to w domu nic nigdy nie robila i nadal niewiele robi. Nie pierze, nie odkurza, generalnie nie sprząta.
od szwagra jak najdalej i najlepiej przez ściereczkę
dosłownie nie na widzę - tak wrednego, podstępnego i pełnego zawiści człowieka jeszcze nie znałam... własnego brata ( co najlepsze bliźniaka ) wrzucił by do kotła byle tylko miał coś na tym zyskać.
Za wszelką cenę starał się rozwalić mój związek z M a po ślubie rozpowiadał na nasz temat plotki aby wszyscy się od nas odwrócili..
Do dzisiaj mieszka z rodzicami, jest na ich utrzymaniu ( nie pracuje ani nie uczy się ) i odstawia szopki przed matka że całą winę za jego los ponosimy my z M...
Uzurpuje sobie prawo do wszystkiego - uważa że co jest w mieszkaniu ( nawet gdy ktoś przyjdzie z czymś swoim ) jest jego i ma pełne prawo to ruszać i używać... jednym słowem gnój i prostak.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 819 dni temu Posty: 2273
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-29, 11:42
ze strony męża mam szwagierkę, dogadujemy się dobrze, mamy obie dzieci więc myślę że stosunki między nami nawet się ociepliły
z mojej strony rodzeństwu się nie śpieszy ale to i dobrze, bo wybierają takie dziewczyne, że zawsze mam spięcia z nimi, bo za bardzo chcą się panoszyć bądź co bądź moim domu rodzinnym aż mnie ciarki przeszły jak pomyślę ze ktoś w końcu przyprowadzi jakąś na stałe
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 537 dni temu Posty: 2272 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-30, 13:27
Siostra mojego Ł. jest stara a głupia Tzn. starsza jest ode mnie o 7 lat, może i mamy wiele wspolnych tematów, ale ona probuje udawać jakiegoś mentora, a tak naprawdę w zyciu kiepsko sobie radzi, z byle problemem lata do mamy (mieszka 2 bloki obok), ciagle dzwoni do mojego Ł., zeby zawiozl ja to tu to tam, irytuje mnie to i juz nieraz to wyrazilam Poza tym ma jakies fochy niewiadomo o co, glupie gadki, humorki, ostatnio mi powiedziala kilka 'milych' slow i od tej pory jestem jeszcze bardziej cięta na nia No coz, ma to po swojej mamusi chyba
Ja mam bratówki i 1 szwagierkę
Bratowe mam wspaniałe, świetnie sie dogadujemy, choć każda to zupełnie inny typ, ale bardzo je wszystkie lubię
Myślę, że sióstr nie miałabym fajniejszych
A szwagierka? Mamy bardzo rzadki i słaby kontakt Jesteśmy w pozytywnych relacjach, kontaktów zacieśniać nie zamierzam
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 737 dni temu Posty: 2454 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-02, 10:58
moja szwagierka -porażka nie będę pisać, zeby się niepotrzebnie nie nakręcać
szwagier - nie lepszy
nigdy nas nie zaprosili do siebie, jesteśmy tam, jak jeździmy do teściów (aktualnie nie jeździmy), jak jestesmy u nich w pokoju, bo np. mała sie bawi z ich córką (czyt. jej zabawkami, bo dziecko dzik, ale często gęsto biorę nasze zabawki), to nigdy nie zaproponowała herbaty, ciastka, napoju, NICZEGO
Ostatnio byliśmy, oni byli po weselu i szwagier mówi do żony, żeby ukroiła torta na spróbowanie, a ona na to : "nie bo on jest stary" i nie dała, a kawał tortu stał w lodówie i można tak pisac i pisać
My tez już ich nie zapraszamy, bo nie ma po co i nawet o czym rozmawiać.
Mój szwagier (partner siostry) w porządku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum