Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1594 dni temu Posty: 2898 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-01, 18:00
Kasiu my się zastanawiamy ale tylko dla Dominika . Łazi wszędzie a jak się idzie do lasu to on pierwszy . No i to że mieszkamy na wsi i tu tego jest pełno .
Daniel jeszcze poczeka bo w maju ma szczepienia na pneumokoki i meningokoki .
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-01, 18:13
Jak masz obsesję, to zaszczep, inaczej będziesz się zadręczać i zastanawiać.
Swoją drogą kleszczowe zapalenie mózgu dużo gorzej przechodzą zwykle dorośli - myślałyście o zaszczepieniu siebie?
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Niesamowite dla mnie jest to, jak świat medycyny poszedł do przodu.
Gdy Tomek był niemowlęciem przyjmował najzwyklejsze szczepionki. Teraz dziecko może przyjąć kilka szczepionek w jednej, tylko niestety trzeba za nie zapłacić. Zastanawia mnie,czy nie jest to trochę naciaganie rodziców na koszta?
Jakie macie przemyślenia?
Zastanawia mnie,czy nie jest to trochę naciaganie rodziców na koszta?
Jakie macie przemyślenia?
W ogóle staranie o dziecko, ciąża i rodzicielstwo to teraz jeden wielki biznes, który zaczyna się rozkręcać już kiedy planuje się ciążę - od razu są jakieś specjalne testy płodności i tym podobne bajery. W dodatku jak się czeka i planuje, bardzo łatwo się w to wkręcić i wydać mnóstwo kasy, czytałam nawet kiedyś o tym artykuł. To tak na marginesie.
Co do szczepień, mam mieszane uczucia i jeszcze nie zdecydowałam czy podać dodatkowe, na razie czytam, słucham sugestii Coraz więcej jest głosów przeciwko, sporo rodziców rezygnuje nawet z tych obowiązkowych, choć na to, bym się nie odważyła. Skoro od lat są takie wytyczne, widocznie jest w tym jakaś racja i na obowiązkowe szczepię obydwu chłopców. Jeśli chodzi o dodatkowe, chyba są sugerowane od niedawna? Wolałabym poczekać jeszcze kilka lat, by mieć pewność, że nie dałam dzieciom jakiegoś świństwa... Pamiętam, że swojego czasu ze szczepionką na grypę też było wielkie wow, a potem okazywało się powoli, że niekoniecznie... Nie chcę przeczytać w gazecie za jakiś czas, że niepotrzebnie wlałam w dziecko jakąś rtęć lub coś takiego. Ale ja to laik jestem, więc autorytarnie się nie wypowiadam - takie moje przemyślenia właśnie.
Lekarze różnie mówią, jeden radzi, inny znowu, kiedy zapytałam, uśmiechnął się tylko ironicznie: "a ma pani dużo pieniędzy?" Zdania wśród fachowców, jak widać, też podzielone.
Dodam jeszcze, że Patryk ma tylko obowiązkowe, bo kiedy trafił do nas, było już za późno na rozpoczęcie cyklu, poza tym żaden lekarz nam tego nie zasugerował, a my decydowaliśmy na szybko, by go adoptować, więc byliśmy zieloni w tych sprawach - nawet nie wiedziałam, że robi się coś ponad te zwykłe. Rotawirusa przeszedł dwa razy - fajnie nie było, ale leczyliśmy się w domu, po dwóch dniach poprawa, po czterech koniec choroby. Myślę, że dawniej, jak dzieci wymiotowały, to po prostu dawało się im gorzką herbatkę i suchary i nikt tego rota nie nazywał.
Jak się mylę i czegoś nie wiem, to prostujecie, bo jeszcze mamy czas na decyzję odnośnie Kubusia.
I ja mam mieszane odczucia związane ze szczepieniami dzieci. W wielu krajach dzieciaki są szczepione po raz pierwszy dopiero po ukończeniu 2 roku życia, gdy juz nabędą jako taką odporność. Sama zaszczepiłam Młodego na wszystkie obowiązkowe, plus przeciwko rota. Na więcej się nie zdecyduję. Z podstawowego pakietu skorzystaliśmy, nie dopłącając za 3w1 lub nawet 6w1.
Coraz więcej się czyta o skutkach ubocznych wszelkiego rodzaju szczepień. Moja bliska znajoma musiał rehablilitować córcię, bo w wieku 17 miesięcy jezscze nie chodziła - jak się okazało, skutkiem ubocznym szczepienia były kłopoty z błędnikiem. Już wszystko gra, ale strachu było sporo.
Ja w tym temacie nie mogę się wypowiadać na podstawie własnych doświadczeń. Ale moja bratowa zaszczepiła swoją córkę ta szczepionką zmasowaną. Powiem Wam, że takiego stracha wszyscy mieliśmy... Mała wyła kilka dni, doszło do zatrzymania oddychania, wylądowali w szpitalu. Potem przez kilka miesięcy stały nadzór neurologa, wizyty w CZD Dla rodziców koszmar i ogromny strach. Okazało się, że Mała ma bardzo niski próg bólu, że wszelkie szczepienia powinna przechodzić w specjalnych przychodniach, no i ma przeciwwskazania do wszelkich szczepień typu 3 w jednym itp.
I Sama zaszczepiłam Młodego na wszystkie obowiązkowe, plus przeciwko rota. Na więcej się nie zdecyduję. Z podstawowego pakietu skorzystaliśmy, nie dopłącając za 3w1 lub nawet 6w1.
Sabina napisał/a:
no i ma przeciwwskazania do wszelkich szczepień typu 3 w jednym itp.
My też nie zdecydowaliśmy się na skojarzone. Lekarz w przychodni patrzył na nas jak na nieświadomych albo ubogich i trzy razy pytał czy na pewno. Kupiłam altacet i smarowałam małemu miejsce wkłucia, przez około dobę był marudny, potem mu przeszło. Jakoś wolę, by dziecko pocierpiało z powodu igieł niż miało potem mieć większy problem... Choć, nie powiem, jak mi płakał na rękach, to trochę pożałowałam To taki właśnie temat, że trudno jednoznacznie orzec co lepsze Generalnie, jestem sceptycznie nastawiona do medycznych nowinek w postaci leków - cud.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 841 dni temu Posty: 2547 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-04, 18:43
i ja mam mieszane uczucia.
Olene szczepiliśmy skojarzonymi, do 26.04 mamy spokój, ale mam o tyle szczęście, że mała bardzo dobrze znosi szczepieni, płacze w trakcie, ale po, żednych objawów. zaszczepiliśmy rota, wystarczyło mi kiedyś słowo mojej przyjaciłki, jak jej 4 letni synek leżał w szpitalu na rota.
kiedyś tego nie było, ale nie oszukujmy sie, 20 czy 30 lat temu nie było wszystko tak chemiczne i zmutowane jak teraz
myślimy jeszzce nad pneumokokami, pozostałe raczej w gre nie wchodzą
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-04, 21:04
Natek skojarzonymi był szczepiony, dodatkowo poszły w ruch tylko pneumokoki no i teraz kleszcze.
Ali też skojarzone dsotanie tylko tej jeszcze bardziej, znaczy wiecej w jednym ale to głównie przez to że jest opoźnony w szczepieniach przez brak szczepienia przeciwko gruźlicy w szpitalu, teraz nadrabiać bedziemy. Dodatkowo rotawirusy bierzemy, bo Natek do przedszkola idzie więc w razie w jakby coś przyniósł no i pneumokoki.
Natek nie goraczkował, w ogóle wszystkie szczepienia ładnie przeszedł więc jak dla mnie warto wydać kasę na skumulowane, chłopaki i tak w swoim małym życiu wystarczajaco dużo razy kłóci byli więc im mniej tym lepiej, zwłaszcza że Ali w poniedziałek znów na pobranie krwi
Co do ludzi nieszczepiących dla mnie to kompletny brak odpowiedzialności i zaniedbanie wobec dziecka
Co do ludzi nieszczepiących dla mnie to kompletny brak odpowiedzialności i zaniedbanie wobec dziecka
a wgłębiałaś się bardziej w temat? wiesz jak częste są powikłania po szczepieniu? W Pl szczepią dzieciaki od razu po urodzeniu, w innych krajach wiele miesięcy później, czasem lat i tam to jest typowe zachowanie, nie mające nic wspólnego z zaniedbaniem.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2011-03-06, 13:26
nigdy nie wiadomo co jest dobre a co złe
my zdecydowaliśmy się na wszystkie szczepionki: skojarzone, rotawirusy, pneumokoki, po roku jeszcze meningokoki. teraz czekają kleszcze, na jesień grypa.
wiem, że my tych wszystkich szczepionek nie miałyśmy i jakoś żyjemy
ale ja czuję się jednak bezpieczniej szczepiąc dziecko niż gdybym miała nie zaszczepić.
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1594 dni temu Posty: 2898 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-06, 14:43
a ja to znowu mam takie myślenie - że jak bym nie zaszczepiła dziecka a ono by mi zachorowało to bym sobie chyba nigdy nie wybaczyła . Chodzi mi o to że miałam możliwość i tego nie zrobiłam .
a ja to znowu mam takie myślenie - że jak bym nie zaszczepiła dziecka a ono by mi zachorowało to bym sobie chyba nigdy nie wybaczyła . Chodzi mi o to że miałam możliwość i tego nie zrobiłam .
niby tak, ale z drugiej strony jakby coś się stało wlaśnie po szczepieniu myślałabyć tak samo. Jest jak mówi madzia81 - nigdy nie wiadomo co lepsze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum