Kamyczek, nie zazdroszcze tych ostatnich tygodni to takie czekanie, powiazane troche ze strachem przed niewiadoma, no i ze zniecierpliwieniem, bo przeciez wszystko i wszyscy juz czekaja na maluszka!!
Ja jak zakladalam ten temat, to bylam na etapie strachu pozniej jednak, wszystko przerodzilo sie w niecierpliwosc ale o dziwo spokojnie czekalam na rozwiazanie, kiedy wszyscy wokol panikowali i wyczekiwali najbardziej a moj P. nie mogl sie nadziwic, ze ja tak spokojnie sobie chodze przed PORODEM, jakbym miala na wizyte do spa jechac
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 913 dni temu Posty: 428 Skąd: Radomsko/Częstochowa
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-09, 14:07
A ja mam jakiś syndrom paniki przed tym, co będzie potem. Mimo, że źle się czuję biegam do kina, do teatru, łażę po kawiarniach z mężem, zajadam się deserami z lodami, truskawkami i bitą śmietaną. Słowem robię wszystko to, co zapewne mnie ominie w pierwszych miesiącach po porodzie. I pewnie będzie mi tego bardzo brakować, dlatego teraz nadrabiam. Głupota chyba jakaś i schiz, ale poprawia mi samopoczucie taki mus ze świeżych truskawek ze śmietaną. Na zapas nie da się najeść, odpocząć ani zrelaksować. Ale ja próbuję... (naiwna)
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-30, 19:31
no cóż im bliżej do końca tym większa panika mnie ogarnia, dochodzę do wniosku że lepiej było nie wiedzieć i naprawdę nie chodzi mi o ból, to da się przeżyć ale o sam fakt że wiem, że umiem już sobie to wyobrazić i to co może być potem- tak to dla mnie najgorsza perspektywa. Jeśli wytwarzam antyciała a mały odziedziczy znów krew po tacie to czeka mnie znów koszmar- naprawde trudno mi sobie z tym poradzić, nie chce żółtaczek, naświetlania, ciągłych badań, patrzenia na nas jak na ufo bo jeden przypadek na ileś
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 581 dni temu Posty: 117 Skąd: Zielona Góra
Profil: Imię: Monika
Im. dziecka: Weronika
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-01, 11:17
Ja teraz,mam wiecej obaw niz przed 1 porodem.nie wiem czemu tak sie dzieje,ale jak juz wiem co mnie czeka,to az czasami ciarki mnie przechodza. Ale mój mąz cały czas mnie pociesza, że bedzie caly czas przy mnie i będzie wszystko oki:)
_________________ Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.Jestem przy Tobie od pierwszego grama.Tyś moje dziecko, a ja...Twoja mama!
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1284 dni temu Posty: 1799 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Wysłany: 2010-11-01, 12:09
Im blizej bylo porodu,tym bardziej sie balam, nie tyle bolu, co tego, ze wystapia jakies komplikacje. Jak przyjechalam do szpitala, weszlam na sale porodowa, zoabczylam to lozko, to nogi sie pode mna ugiely, ale tez nie docieralo do mnie zeto juz, ze za chwile bede trzymala w ramionach moje malenstwo.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 571 dni temu Posty: 1003 Skąd: Rzeszów
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2010-11-01, 13:44
ciekawe jakie uczucia beda mi towarzyszyc. Przed moim porodem jak na razie to calkiem odlegle plany. Gratulacje dla wszystkich forumek, ktore maja porod za soba
i powodzenia dla tych, ktorych to wydarzenie czeka
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 842 dni temu Posty: 2549 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-03, 08:32
odszedł mi czop sluzowy i się ucieszyłam, pół godziny później były juz skurcze co 5, 7 min, jeszcze nie bardzo bolesne, cieszyłam się jeszcze bardziej, że to już, że się doczekałam, czym skurcze były bardziej bolesne, ogarniała mnie panika i strach, że nie dam rady, ale dałam
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 718 dni temu Posty: 2120 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-11, 20:55
dzwoniła do mnie dziś znajoma która ma 4 dzieci ,3 porody naturalne (córki) i 1 cesarka (syn).Jak jej mówiłam że boje się momentu kiedy wszystko sie zacznie to ona do mnie że jak już sie leży na porodówce i zaczyna się akcja to mysli sie tylko żeby jak najszybciej i jak najlepiej się postarać żeby mieć to za sobą...że strach ustępuje miejsca myśleniu o tym żeby robić wszystko to co każą to ten koszmar i ból szybciej sie skończy kurcze im bliżej to większy strach...pewnie dlatego ciśnienie mi tak skacze wystarczy że o tym pomyśle to już mam stres
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 776 dni temu Posty: 304 Skąd: pomorskie
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Dominik i Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-11, 22:25
A ja owszem boje sie...wkoncu to moj drugi porod i wiem co mnie czeka...ale przypomina mi sie czas kiedy synek wyszedl na swiat i bol minal...niesamowita ulga i radosc i tym sie pocieszam..w sumie juz nie moge sie doczekac porodu by faktycznie miec to juz za soba.okres ciazy szybko mi minal,dzidzia jest juz nisko w kanale wiec mam nadzieje ze pojdzie szybko i sprawnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum