Ja również nie gardzę ciuszkami z lumpeksu. Syna,gdy był mały także ubierałam w ubranka używane i te z lumpeksu, i "w spadku" po dzieciach koleżanek.
Dzieciaki tak szybko rosną,szczególnie te zupełnie małe. Trzeba byłoby wydać fortunę na nowe ciuszki. Teraz owszem kupuję mu nowe ubrania, ale on już jest w takim wieku, że ma swój styl i "rozmiar", wysoki i szczupły .
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-11, 08:06
ostatnio byłam u koleżanki i ona mówi "rety jakie natek ma fajne spodnie, gdzie kupiaś?" - na to jej mąż "nie pytaj gdzie a ile ważyły... " Normalnie smiać mi się chciało, jakbym przez to że ubieram malucha w ciuchlandach była gorszą matką albo on był prez to gorszy... . No coż są ludzie i ludziska, a przecież nawet sławni ludzie przyznają się że szperają w ciuchlandach
Motylku, może tylko żartował,albo "dał pstryczka w nos" swojej żonie,która również kupuje w lumpeksach.
Nie przejmuj się Kochana. Jak to mówi mój kuzyn: "Są ludzie i stołki"
generalnie, facetów chyba trudniej przekonać do ciucholandów. Mój mąż czasem daje się zaciągnąć, ale zwykle przy tym marudzi i mówi, że nisko upadliśmy. A ja na to, że gdyby to było takie marginalne zjawisko, tonie otwieraliby ciągle nowych. Widocznie jest zapotrzebowanie.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2010-11-12, 18:39
kiedy właśnie były na wieszakach (no, przynajmniej większość). ale jakoś mnie odrzuca ciucholandy nie są dla każdego, najwidoczniej nie dla mnie. ale nie chodzi o to, że ktoś już używał tych ubranek, bo dostajemy od znajomej i chętnie biorę prawie wszystko i Krzysio lata w tych ciuszkach. ale coś mi przeszkadza w tych sklepach.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1265 dni temu Posty: 2078
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-12, 19:12
Ja też mam czasami problem się odnaleźć, ale szwagierka jest mistrzynią w szukaniu i podrzuca mi ciuszki jak jej podpowiem czego potrzebujemy.
Do szukania trzeba mieć smykałkę i szczęście, bo ja to przeglądam i nie widzę nic a ona szuka za mną i znajduje super ciuchy. No i brak cierpliwości do sklepów wszelkich to też mi przeszkadza.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
hah, wiedza jak zarobic
a pozniej napisy, ciuszki po mojej coreczce. swoja droga to te komplety, cale wyprawki to podejrzewam, ze moga pochodzic z ciuchlandow. czesto sa to angielskie ciuszki tam pewnie jest tanio. Mi by sie taki handel nie oplacil, bo tu nawet ciuchland nie taki tani te bluzeczki co kupilam to za cene moze ze30% mniej niz nowe. ale czasami z ciekawosci i tak lukne bo zwykle to HM. jest tani i fajne rzeczy.
Ja dopiero spodziewam się maleństwa, ale całą (prawie całą) wyprawkę mam z używanych ciuszków. Dostałam od szwagierki kilka reklamówek polskich ciuszków, które przeżyły już 2, 3, a niektóre nawet 4 maluchy ale niestety zdecydowana większość wygląda okropnie. Były tam też nowe ciuszki których nigdy nie założyła swojemu synkowi, ale one po 1 praniu wyglądają jak stare.
Dużo ciuszków kupiłam w ciucholandach. Do tych z sortowaną odzieżą szłam tylko wtedy gdy była przecena np wszystko za 1zł. Po 20 min wychodziłam z reklamówką pełną maleńkich ślicznych ciuszków z bardzo dobrej bawełny, bez plam i dziurek. Te ciuszki po praniu wyglądają jak nowe, nie są porozciągane a co najważniejsze to nie kolejny śpioszek z napisem Kocham moją babcię w nieb lub róż kolorze.
W ciucholandach z boksami jest trudniej, ale tam również można znaleźć ciekawe ciuszki (jeszcze taniej niż w sortach).
Szafa mojego maleństwa jest pełna markowych ciuszków (same h&m, cocodrillo, mothercare, next), które w większości wyglądają jak nowe tylko wyprane. A na skompletowanie całej wyprawki nie wydałam więcej niż 150zł. Nawet chyba dużo mniej. W tym zimowy kombinezon z misia h&m.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 841 dni temu Posty: 2547 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-15, 13:37
Ja też bardzo lubie
mała ma praktycznie wszystko, albo po kimś, albo z ciuchlandu, kupiłam tylko nowe to co brakowało i co mi się szalenie podobało, no i prezentowych ubranek ma nowych sporo
ale te z ciuchlandu sa dobrych, angielskich firm, w bardzo dobrym stanie i po praniu wyglądaja jak nowe w przeciwieństwie do niektórych nowych
moge powiedziec, że moje dziecko jest ubrane jak księżniczka za niewielkie pieniążki , a szafa pęka w szfach
ja dla siebie tez lubie i kupuje, teraz mniej, bo nie wiem na jaki rozmiar wole poczekac, az się troche ogarnę, narazie chodze w tym w co wchodze, ale na wiosne znowu zrobie wymiane
JAkbym miała więcej czasu, z pewnoscią Młody miałby więcej ciuchów z takich miejsc.
Lubię być przygotowana na nagłe skoki wzrostu, w związku z czym, gdy tylko jestem w szmateksie zaraz wyszukuję ubranek na kolejny sezon. Ostatnio dorwałam super kurtkę na polarku z NEXT, nie była tania, bo dałam 25 zł. No ale z racji braków w czasie chodzę tam, gdzie mam blisko, a że zdzierają na ubraniach dziecięcych to juz trudno. W kazdym bądź razie warto było, i kurtka na jesień już lezy na dnie szafy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum