Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 199 dni temu Posty: 152
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-11-15, 12:58
dla mnie najgorsza jest ta presja ze strony otoczenia... mieszkamy z tesciowa ktora przy kazdej okazji mowi ze chcialaby wnuka, ze ona w moim wieku to juz miala dwojke, znajomi pytaja kiedy powiekszymy rodzinke itp...
a ja sie jeszcze bardziej sama tym gadaniem nakrecam i jak sie okazuje ze w tym mcu znowu sie nie udalo to jest mi strasznie smutno....
wiem ze powinnam sie wyluzowac ale jakos nie umiem...
dla mnie najgorsza jest ta presja ze strony otoczenia.
ja myśle ze gdyby nie ona - kobiecie byloby latwiej .
Ostatnio np. sasiadka do mnie z tekstem kiedy bedzie dziecko, bo cos nie mamy i nie mamy i ja pewnie bezpłodna jestem no trzeba miec tupet. Brzuszek widac troszke ale pod płaszczem jak jest to nie, wiec nie wtajemniczone osoby nie wiedza o ciazy. Nie czuje sie w obowiazku by mowic sasiada
Albo jak jechałam odwiedziec rodzicow...tam mnie znaja wszyscy, wychowałam sie tam, wiec chyba czuli sie upowaznieni by pytac. te teksty kiedy wkoncu sie wciazy bedzie, albo do mojej mamy " no ja juz jestem babcia " Dziecinnne strasznie. Jakas rywalizacja ? ktora pierwsza bedzie w ciazy. natalka87, jak ktos nie ma klasy to tak bedzie pytac. Niestety.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 1052 dni temu Posty: 1339 Skąd: Z Przedszkolandii
Profil: Imię: Karolina
Wysłany: 2011-11-15, 14:33
U mnie tak teściowa ciągle kiedy będą dzieci kiedy będą dzieci. Zawsze jej pyskowałam że Ł (Mata brat) jest starszy i jest ze swoją głupią panną tyle co my po ślubie więc mogą też sobie zrobić.
Po ostatniej mojej ciąży wynikła z tesciową głupia sytuacja więc teraz ona dowie sie na samym końcu - jakbym mogła to bym jej powiedziała przed porodem. No ale natura nie pozwoli hehe
Moja mama uważała, że mam jeszcze czas no ale z poprzedniej ciąży się ucieszyła tylko po stracie też się na niej zawiodłam troche ale chyba o tym już pisałam.
No i tak, do momentu aż nie zaszłam to każdej po trochu zazdrościłam ale myśle, że to normalne. Nie była to nigdy jakaś chorobliwa zazdrość i złorzeczenie raczej taka pozytywna
_________________
Kwiecień 2011, Listopad 2011
Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie...
ee to moja zas nie pytała. Ona uwazała ze dzieci to wydatek. Ze aby miec dzieci trzeba byc bogatym. Bardzo.
Czesto mi powtarzała ze jesli nie zajde to adopcja. A my dopiero co zaczelismy starania. Jej sie tak mysle nie chciało wierzyc ze ktos zaraz po slubie nie stara sie ...albo zapomniała ze jest antykoncepcja . Wedlug jej myslenia jesli sie kochasz - zaraz zajdziesz w ciaze.
koralina napisał/a:
więc teraz ona dowie sie na samym końcu - jakbym mogła to bym jej powiedziała przed porodem
oj miałam to samo. Najchetniej bym tescia nie mowiła. ale wiem ze maz chciał powiedziec, cieszył sie tak bardzo. No ale..od tescia nawet nie usłyszelismy " gratuluje "
No nic. Zero reakcji.
Jak moje koleżanki z liceum zaczęły swego czasu ogłaszać, że są w ciąży, to byłam w szoku. Ale to było na zasadzie, "a jeszcze nie dawno siedziałyśmy razem w ławce i wygłupiałyśmy się". Raczej takie uczucie, że wszystko się zmienia. Teraz to już spokojniej do tego podchodzę, już taki okres, że to normalne, że się dzieciaki będą pojawiały.
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 717 dni temu Posty: 2117 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2011-11-30, 10:40
ja rozmnożyłam się dopiero jak koleżanki dzieci do gimnazium posyłały już.widocznie każdy ma swój czas...jak one były w ciąży to ja byłam zbulwersowana ze tak szybko
A ja mam pytanie bardziej co do savoir-vivru w takiej sytuacji.
Ostatnio mam wysyp koleżanek w ciąży
I w większości wypadków się cieszę, wiem, że to dla nich szczęśliwe chwile i chcę im powiedzieć coś naprawdę miłego...
Podczas gdy normalnie nie mam problemów ze słowotokiem ;p (trudno powiedziec, czy to dobrze czy zle ) to w takich sytuacjach chyba za bardzo sie staram i wychodzi co najwyzej "gratuluje,super"...
chyba wystarczy mi sie spodobalo jak mialam juz zaznaczony brzuszek, byl chyba 5 mies. i jedna daleka znajoma poglaskala brzuch. Chociaz slyszalam, ze wiele kobiet nie lubi jak im sie dotyka brzuch, bo niby z rakiej racji? I to bez pozwolenia i zapytania wczesniejszego. Ale ze to byla jedna taka reakcja podczas calej mojej ciazy to mi sie to bardzo spodobalo i bylo mile
Jakby kazdy znajomy tak robil bez pytania, pewnie bym przestala sobie tego zyczyc.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 230 dni temu Posty: 150 Skąd: Tarnowskie Góry
Profil: Im. dziecka: LENA
Nastrój:
Wysłany: 2011-12-10, 21:41
dzisiaj dowiedzialam sie o ciazy kolezanki i poczulam...zazdrosc mimo tego ze nie planuje wiecej dzieci chcialabym cofnac czas i pochodzic sobie jeszcze z brzuszkiem to taki ajany czas:) tesknie za nim
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum