Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 983 dni temu Posty: 269 Skąd: okolice Krakowa
Profil: Imię: Gosia
Im. dziecka: Zuzanka
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-17, 15:38 Wasza reakcja na ciąże innych kobiet
Kochane chciałabym Was zapytać jak reagujecie/reagowałyście na ciąże innych kobiet (kuzynek,sióstr,sąsiadek)?? Zwłaszcza te kobietki które od dłuższego czasu starają się/lub starały się o dzidziusia?? Czy zazdrościcie/zazdrościłyście, że im się udało, czy cieszycie się/cieszyłyście się??
Ja wczoraj dowiedziałam się, że sąsiadka która od dłuższego czasu się starała o dzidzie jest w ciąży!!!! I naprawdę,szczerze się z tej wiadomości ucieszyłam. Mimo, że sama jestem"starającą się" to innym "staraczkom" życzę aby to najważniejsze marzenie w życiu każdej(albo prawie każdej)kobiety się spełniło...
Czekam na Wasze relacje...
Pozdrawiam,malporzata:)
Ja gdy jeszcze nie zaczelismy staranek, a bylam na etapie oczekiwania na nie, to przyznam ze gdzies tam w srodku jakas zazdrosc byla ale tylko jak patrzylam na obce mi kobiety. Nigdy nie czulam tego, gdy np. ktoras dziewczyna z forum napisala, ze jest w ciazy, badz ktos z otoczenia . Ja juz nie moglam sie doczekac kiedy mi sie uda. Szybko nam poszlo, i momentalnie moje odczucia sie zmienily, co do tych obcych mi osob. Jak widze na ulicy ladne brzuszki, to po prostu je widze i sie usmiecham w duchu .
A wczesniej, jak te tematy mnie w ogole nie interesowaly to wrecz, denerwowaly mnie brzuszki grrrr nie mowiac o dzieciach. Mysle, ze na kazdym etapie jest inaczej.
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1595 dni temu Posty: 2898 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-17, 16:35
A mi było bardzo smutno . W czasie gdy my się staraliśmy o dzidziusia moja koleżanka zaszła w ciążę już z drugim dzieckiem . I prawda jest taka że jak mi pokazywała jak dzidziuś się rusza i kopie to mi się normalnie ryczeć chciało .
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1640 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2009-09-17, 16:46
my staraliśmy się krótko i w zasadzie przed staraniami też krótko myślałam o dzidzi, więc nie było okresu, żebym zazdrościła ciąży, brzuszków, dzieci. dopiero jak byłam w ciąży, już tak pod koniec i widziałam kobiety z wózkami na spacerach, to zazdrościłam, że one mają już swoje maleństwa przy sobie, a ja jeszcze w brzuszku.
a na każdą wiadomość o ciąży koleżanki czy dziewczyny z forum bardzo i szczerze się cieszyłam
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 1262 dni temu Posty: 1038 Skąd: Wejherowo
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Karo, Nikodem
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-17, 17:35
Ja jak widzę kobietę w ciąży, zawsze się uśmiecham, brzuszki wydają mi się takie słodkie
ale jakoś tak , w głębi duszy, zazdroszczę im i pytam się "dlaczego to nie ja"
Podświadomości nie da się oszukać.
W czasie naszych starań moja kuzynka (i jednocześnie szwagierka )
zdążyła zaciążyć, urodzić i teraz Wika już gania po podwórku.
Na początku było mi ciężko, zazdrościłam jej...ale potem pomyślałam, że to przecież nie jej wina. Teraz przesiadujemy u nich bardzo często, tym bardziej, że mała upatrzyła sobie D jako najlepszego wujka Ciągle za nim łazi i woła: wujek gluby!
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1266 dni temu Posty: 2080
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-17, 20:22
Ja też na początku starań uśmiechałam się na widok ciężarnych i malutkich dzieci. Później jak się nie udawało musiałam się wręcz odseparować od wszelkich oznak macierzyństwa, było mi strasznie przykro. Po kryzysie przyszedł taki czas obojętności, unikałam po prostu rozmów na te tematy. Przykro przestało mi być dopiero jak się dowiedziałam, że i nam się udało. Mimo wszystko zawsze sprawiało mi radość gdy ktoś rodził zdrowe dzieciątko i wiedziałam, że będzie o nie dbał, że na nie "zasłużył". Wściekałam się jak słyszałam o pobitych lub wyrzuconych dzieciach. Cały czas myśląc, że ja bym o nie wszystkie zadbała.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 1262 dni temu Posty: 1038 Skąd: Wejherowo
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Karo, Nikodem
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-17, 20:33
Kamyczek napisał/a:
Wściekałam się jak słyszałam o pobitych lub wyrzuconych dzieciach.
Mam tak samo!
Wkurzam się niemiłosiernie, jak słyszę o takich dziwnych przypadkach (kiedy np. kobieta wyrzuca swoje dziecko na śmietnik ) a ja nie mogę go mieć!!!
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 947 dni temu Posty: 29
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2009-10-21, 20:01
Gdy dowiedziałam się, że moja przyjaciółka jest w ciąży, byłam zła i zazdrosna. Mój mąż wtedy nie chciał jeszcze dziecka i nie mogłam go namówić. tłumaczył, że studia, że mało pieniędzy, że krucho z pracą i inne takie... Ciąża przyjaciółki się rozwijała, a mój M zmienił zdanie. Jej dziecko ma ponad dwa lata, a ja dopiero niedawno zaszłam w ciąże po ponad dwu i pól letnich staraniach i leczeniu.
Nie popisałam się...bo po porodzie mówiłam o dziecku "to". Jakoś nie umiałam się z tym pogodzić. W miarę jak rosło, przyzwyczaiłam się.
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 983 dni temu Posty: 269 Skąd: okolice Krakowa
Profil: Imię: Gosia
Im. dziecka: Zuzanka
Nastrój:
Wysłany: 2009-10-22, 10:59
maniamore napisał/a:
Nie popisałam się...bo po porodzie mówiłam o dziecku "to". Jakoś nie umiałam się z tym pogodzić. W miarę jak rosło, przyzwyczaiłam się.
maniamore rozumiem że te odczucia miałaś do dziecka tej przyjaciółki?
Każda kobieta inaczej reaguje,tym bardziej że piszesz, że 2,5roku się staraliście. Ja jestem na początku starań i narazie nie zazdroszcze innym kobietkom, ale kto wie, jakbym zareagowała po dłuższych staraniach, pewnie tak samo...
maniamore -ja tez ! mysle ,ze bedzie:))))
a co do tematu mysle ,ze tak naprawde to chyba nie do konca mozna nazwac zazdroscia -to chyba jakis przejaw checi posiadania ,bo zazdrosc troszke za olbrzymie slowo:))
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 2185
Profil: Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2009-10-23, 10:41
Moja reakcja raczej neutralna , ani nadmiernie pozytywna ani negatywna tylko się sama do siebie czasami usmiechne zastanwiając jak jak bede wyglądac z brzuszkiem
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1266 dni temu Posty: 2080
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2009-10-28, 10:42
Obecnie jak już nam się udało i maluszek rośnie zdrowo moje podejście się zmieniło. Ogromną radość sprawia mi gdy ktoś dowiaduje się, że jest w ciąży i jak widzę piękne brzuszki i uśmiechnięte mamusie.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum