Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-17, 23:11 więcej niż jedno :)
Chiałam zawsze dwójkę i mam, chciałam max 3 lata różnicy i są 2 lata. Obie ciąże zaplanowałam a teraz ponosze tego konsekwencje .
Piszę tu bo juz kilka osób mnie pytało jak dziciaki - super Natuś wpatrzony w braciszka, chodzi tuli, całuje, głaszcze, cześć Anu mówi, nie płacz Anek. Bardzo uczuciowy, nie spodziewałam sie tego, nie widać w nim zazdrości w stosunku do brata. fakt robi wszystko aby zwrócic na siebie nasza uwagę ale nie złośliwie - przychodzi do nas tuli sie duż, buzi chetnie daje, na kolanach siada, ciągnie do zabawy, a jak mówie ze nie moge teraz to odpuszcza bez marudzenia. Dziś grzecznie na spacerek w trójkę szliśmy. W jednej rece wózek za drugą Natuśka i dawaj, mięśnie rąk sobie wyrobie . Jest niegrzeczny, ale tak po natuskowemu nie wydaje mi sieże to przez rodzeństwo a przez bunt 2 latka, patrzy testuje na ile może sobie pozwolić.
Alan o dziwo tez na brata reaguje żywo, tak jakby czuł że to dziecko, ktoś taki jak on, jak Natuś jest w jego poblizu to momentalnie sie uspakaja przestaje płakać, dowraca główke w jego strone i wodzi za nim oczkami
Jeśli chodzi o moje uczucia- to od człowieka zależy ile ma w sobie miłości, kolezanka pytała mnie i jak z tym kochaniem czy kocham ich tak samo... i co wy na to...
moja teściowa na 2 dziekco zdecydowała się po 5 latach, bo obawiała się czy będzie w stanie tak mocno pokochać drugie dziecko.
Ja nie mam takich obaw. Chcę mieć 2 dziecko, Młodego tak kocham, że nie sądziłam, że istnieją we mnie takie pokłady miłosci. Ona mnie wypałnia maksymalnie, czasem wręcz dusi.
Obawiam się czegoś innego. Czy wystarczy mi cierpliwości, bo Młody wymaga żeby mu poświęcac mnóstwo uwagi. Ciągle chce zeby za nim chodzic, zeby sie znim bawić, no i dochodzi jeszcze bunt 2 latka - mam nadzieję, ze to bunt a nie charakter
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2011-01-18, 13:36
:) napisał/a:
obawiała się czy będzie w stanie tak mocno pokochać drugie dziecko.
a wiecie, że i ja mam takie myślenie...Krzysia kocham tak mocno, całym sercem, najbardziej na świecie, że boję się troszkę, że kolejne dziecko będzie troszkę na drugim miejscu. aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że to tylko takie myślenie i pewnie się nie sprawdzi. zresztą doświadczenia z przeszłości pokazały, że jest we mnie tej miłości bardzo dużo.
zawsze marzyłam o dwójce. chciałam, żeby dzieci urodziły się przed 30, żeby odstęp nie był większy niż 3 lata. nie spełniło się. cóż, życie. ale mam nadzieję, że w przyszłym roku nasza rodzinka się powiększy o jednego malucha i wtedy będę mogła coś więcej w tym temacie napisać.
odwrotnie do Ali - nie boję się momentu, kiedy w domu będzie dwójka. wiem, że sobie poradzę może dlatego, że póki co Krzyś jest grzeczny
gdybym zdecydowała się na dzieci wcześniej - może pomyślałabym o trójce. ale teraz wiem, że na pewno nie.
z obserwacji Krzysia i jego kontaktów z dziećmi w różnym wieku - widzę, że przydałby mu się brat rówieśnik
był taki czas, że podobały mu się małe dzidzie, głaskał, przytulał. teraz nie zwraca na takie maluchy zupełnie uwagi. no ale na pewno inne będzie jego podejście jak maluch będzie w domu.
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-18, 13:37
no cóż mi tez nigdy nie przeszło przez myśl że któres mogłabym kochac bardziej , może to kwestia wychowania w domu u nas mimo sporej roznicy wieku nie było jakiegoś faworyzowania, nigdy nie czułam sie ta lepsza czy gorsza. Znam jenak osoby które nie umiały kochac dzieci tak samo i znam takie dzieci
Nie powiem zastanawiałam się czy mozna kochać kogoś jeszcze tak jak Nuśka - mozna.
Alu a co do cierpliwości, to chyba kewstia wypracowania kompromisu, mi w tej chwili brak kontaktu z Natkiem, nie moge mu poswięcić tyle uwagi co Alankowi i przeszkadza mi to, wczoraj dałam popis zazdrości o Natuska i M. oberwał bo tesciowa przyjechała i było tylko babcia i babcia było...
A wiecie, ze nawet myślę o 3 dzieci? 2 z nie tak duzą różnicą, i 3 po 35 roku zycia. Ale jakoś tak nie spieszy mi się i mogę nie zdążyć
Motylek i ja fuczę na M. bo Młody ostatnio nawet butelki nie chciał wziać ode mnie, tylko od tatusia
oczywiście jak wyjeżdża do pracy, to wówczas jest tylko mama i mama, ale obecnie już tatuś
To, co mogę powiedzieć teraz, zaraz po urodzeniu Kubusia - potrzeba wiele cierpliwości do siebie. Tak już chyba jest, że maluch absorbuje bardziej niż starszak, nawet jeśli starszak też jest jeszcze brzdącem. Starsze dzieci mają przez to pierwszą ważną lekcję - w życiu nigdy nie jest po równo i super sprawiedliwie. I to nie dlatego, że coś źle robimy, po prostu trudno się rozdwoić (w moim przypadku roztroić ), trudno być rodzicem doskonałym. Dlatego ja wrzucam na luz z takimi rozterkami, przynajmniej tak postanowiłam. Ważne, by wszystkie wiedziały, że są tak samo kochane, a nie zawsze musi się to przekładać na czas poświęcony im równo co do minuty. Teraz Kubuś potrzebuje go więcej, potem pewnie się to wyrówna i tyle.
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-21, 19:24
to fakt najwazniejsze aby dzieci czuły sie kochane mój Alan jest chyba bardziej absorbujacy niz Natek w jego wieku, nie lubi byc sam,najlepiej wpobliżu ludzi, nie umie długo spokojnie lezeć, częściej chyba płacze, mi trudno przez to sie odnaleść z moim charakterem fakt cierpliwość potrzebna mi teraz że hej. Natek do tego rozpuszczony przez babcie że hej. Nie umiem sobie z tym poradzic z jedne strony super że mam pomoc bo samej ciężko ale z drugiej co to dziecko wyprawia to szok. teściowa nie umie mu nic zabronic na wszystko pozwala nie panuje ad nim. Dzis 20 min mu ubierała kurtke, ja zdazyłam z tym czasie ubrac siebie, Alana i Natkowi buty, czapke i szalik a ona walczyła z kórtką. Potem na samochodach na pieniazki mały 2 razy jeździł i moiwe idziemy on ni chce i wyrywa sie, krzyczy pacze no to mówie weż go ściągnij, ona prtóbóje on sie wyrywa no to ona ale on nie chce co to znaczy że dziecko nie chce , wziełam go zabrałam 2 min poryczał, powrzeszczał i spokój był . Dziś jak pojechała do domu to cieszyłam sie ze hej bo to meczące jest na dłuższa metę
tego się własnie obawiam. Bo Młody jest dość płaczliwy i stękający, a jakbym miała miec teraz jeszcze jednego maluszka i to płaczliwego, to mogłabym oszaleć moze jakby mój mąż miał stacjonarna pracę to nie obawiałabym się tak bardzo 2 dziecka. Ale wizja 2 tyg samej (z pomoca babci naturalnie, ale moja mama to nie taka babcia, która wszystko przy dziecku zrobi, raczej jest babcią która zajmie się na chwilę dzieckiem ale herbatkę ja mam zrobić, pieluszke ja mam zmienić, chlebek ja mam podać) z 2 takich brzdąców skutecznie zniechęca mnie do kolejnej ciąży.
Laurel jak Ty sobie dajesz radę z 3 dzieci? 2 starszych nie jest zazdrosna? nie czują się odrzucone, z racji tego ze są adoptowane? masz kogoś do pomocy?
:), nie pisałam, bo długo mnie nie było.
Radzimy sobie z pomocą mojej mamy, ale Kubuś ma być do poniedziałku w szpitalu, gdzie trafił po tygodniu pobytu w domu, więc jeszcze tak naprawdę nie wiem jak sobie radzę Napiszę jak się już trochę ustabilizuje. Coś podejrzewam, że początki będą ciężkie...
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 842 dni temu Posty: 2549 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-27, 20:12
ja jak myśle o drugim, to pod kontem olenki, że przecież musi miec rodzenstwo, bo samemu musi być smutno, a przeciez bardzo chce drugie dziecko
i tak sobie też myśle, że nie da się już tak bardzo pokochać jak pokochalam Olenke, jak spadła na mnie ta miłość, jak przez pierwszy miesiąc patrzyłam na nią ciągle przez łzy, łzy szczęścia oczywiście, jak niemogłam uwieżyc ze jest, ale za chwile myśle, że przecież jak zobaczyłam Olenke to poczułam tą miłość taką ogromną, to przecież jak spojrze na drugie dziecko, to poczuje dokładnie to samo
tak, wiem to, pokocham tak samo
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 923 dni temu Posty: 2167
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-28, 13:08
:) napisał/a:
a jakbym miała miec teraz jeszcze jednego maluszka i to płaczliwego, to mogłabym oszaleć
wydaje ci się
ja zawsze marzyłam o trójce na razie mam dwójkę i czas niezły
więc za dwa latka lub trzy jeszcze jedno mogłabym strzelić sobie
ale mąż wolałby tak grubo po trzydziestce taką maskotkę mieć ehhhh
śmieję sie ze bedzie trzecia córka wtedy
warunki sa jakie są, nie narzekam, z praca jest tak, ze dziś jest, a jutro jej już nie ma dzieci są cudowne, nie wyobrażam sobie że mielibyśmy tylko z julką przez życie kroczyć, kocham ją ponad wszystko, chwile gdy była mała były cudne (nadal są)ale gdy urodziła się Emilka to uczucia sie zacieśniły jeszcze bardziej, czuję że jesteśmy taką rodziną o jakiej marzyłam gdy byłam mała (czasami tylko mąż nie ten co zamawiałam, ale coś kosztem czegoś )
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-28, 22:04
Malami oj pokochasz pokochasz, jak zobaczysz takie malutkie bezbronne maleństwo to miłość cię zaślepi . Nie rozumiem jak mozna kochac jedno bardziej drugie mniej- moje dzieci kocham tak samo mocno choc inaczej- w sensie każde innej miłości na tym etapie zycie na jakim jest potrzebuje.
Słoneczko do mnie tez dochodzi że mam juz taką pełną rodzinę i powiem że marzą mi się takie wakacje tylko w 4- pare dni na plaży w wodzie, z lodami goframi bez znajomych (ostatnio wakacje zawsze ze znajomymi)
CO do trudności wychowywania dzieci no cóż jest ciężko, czasem nawet bardzo nie przecze ale zaczynam sie przyzwyczajać odnajsuję jakiś rytm dnia - choc wszystko powywracało sie do góry nogami. Natek śpi do 9 , Alan do 8-8:30 - przewaznie obydwaj rano są juz ze mna w łóżku i powiem wam że cieszy mnie to, zwłaszcza spanie z Alankiem - bo wiecej raczej mnie to juz nie czeka, taki maluch wtulony w ciebie, pachnacy mlekiem oliwka i proszkiem do prania - więc czerpię z tych chwil ile się da. Natek przez te długie spanie w dzień nie chce zasnać, ostatnie 3 dni nie spał i o dziwo energii ma za 3 spać idzie i tak i tak koło 21 , najgorzej jest wieczorem chyba ja padnieta, M. padnięty i co tu mówić - co dzień jakieś niesnaski, nerwy wieksze lub mniejsze, głupie uwagi, niepotrzebne słowa, małe złośliwości...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 923 dni temu Posty: 2167
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-28, 23:04
motylek napisał/a:
najgorzej jest wieczorem chyba ja padnieta, M. padnięty i co tu mówić - co dzień jakieś niesnaski, nerwy wieksze lub mniejsze, głupie uwagi, niepotrzebne słowa, małe złośliwości...
u mnie podobnie
nie przepadam za wieczorami, bo trzeba małą wykąpać, nakarmić położyć spać z 10 razy nim zaśnie na noc starszą ogarnąć, ale to w duzej mierze wina tez pogody, nie znoszę zimy i tych wieczorów długich, choć jak emilka będzie miała tak ze 2-3 lata to co innego powiem pewnie
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1420 dni temu Posty: 1785
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-01-29, 00:47
motylek napisał/a:
i powiem wam że cieszy mnie to, zwłaszcza spanie z Alankiem - bo wiecej raczej mnie to juz nie czeka, taki maluch wtulony w ciebie, pachnacy mlekiem oliwka i proszkiem do prania - więc czerpię z tych chwil ile się da.
pieknie to ujelas
motylek napisał/a:
najgorzej jest wieczorem chyba ja padnieta, M. padnięty i co tu mówić - co dzień jakieś niesnaski, nerwy wieksze lub mniejsze, głupie uwagi, niepotrzebne słowa, małe złośliwości...
mam nadzieje,ze lada dzien znajdziecie jakies wyjscie z sytuacji,jakis kompromis,jakis nowy plan ktory temu zapobiegnie.
Ja zdecydowanie chce miec jeszcze conajmniej jedno dziecko,kocham Dawidka nad zycie,ale wiem ze kiedy przyjdzie czas i pojawi sie druga dzidzia to bede umiala rownie mocno kochac
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-04, 09:14
muszę się pochwalić że Alanek coraz zywiej reaguje i to na kogo własnie na brata- odwraca główkę za nim, uspokaja sie przy natku, a Natek jak tylko mały zaczyna płakac to od razu leci patrzec co się dzieje i mówi nie płacz Anu ciii cii nie nie nie - komicznie to wyglada , Laurel słoneczko a ja to u was jest miedzy maluchami. Dzieci pomagają wam?? Jak Patryk reaguje na Kubusia??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum