Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 357 dni temu Posty: 7
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-06-01, 19:59 wielka plama na usg,dziecka nie widac a na tescie jest....
Witam Drogie forumowiczki...
Jestem tutaj nowa...mieszkam za granica.... niedawno dowiedzialam sie ze jestem w ciazy... oczywiscie bardzo sie ucieszylam...od razu poszlam do lekarza domowego.. tam lekarz zrobil mi tylko badanie moczu... uwierzyl na slowo ze jestem w ciazy.. kazal mi sie zglosic za jakis czas do poloznej.. tak to wyglada w Holandii.to ona opiekuje sie Toba przez cala ciaze... w razie komplikacji kontrole przejmuje ginekolog... test pokazal ze jestem w 1-2 tyg ciazy.. tzn od zaplodnienia... mialam bole i powiedzialam o nich lekarzowi lecz on stwierdzil ze to normalne na poczatku ciazy... nie przypuszczalam nic dziwnego... 2 dni temu caly dzien sie zle czulam.. pocilam sie ,zawroty glowy,bole brzucha,brak apetytu.. wieczorem gdy odpoczywalam dostalam strasznie silnych boli brzucha. od razu sie zebralam i pojechalam do lekarza nocnego.. ten skierowal mnie do ginekologa.. od razu zrobili mi usg i stwierdzili ze nie widza dziecka wiec to ciaza poza maciczna... po 2 minutach przyszla pani doktor i powiedziala ze beda mnie operowac... i tak dostalam szoku . nie umialam sie uspokjoic.mialam dziecko a tu juz go nie ma,,. stwierdzili tez ze mam pelno krwi w brzuchu i nie wolno dluzej czekac.. tak zostalam zawieziona na sale operacyjna na latroskopie... nic wiecej nie pamietam. gdy sie obudzilam powiedzieli mi ze nie znalezli nigdzie dziecka w jajowodach i jajnikach ale nie ma go takze w macicy... wiec przypuszczaja ze dziecko jest za male zeby je zobaczyc.. plyn ktory mial byc krwia w brzuchu nie byl krwia tylko zolta wydzielina. lecz nie potrafia na ten moment stwierdzic co to jest...w krwi wykrywalne sa hormony ciazowe. tak przelezalam do dzis w szpitalu gdzie bylam pod morfina.. dopiero gdy wrocilam do domu przejzalam na oczy.. czy ja rzeczywiscie slusznie mialam zrobiona ta operacje... i dlaczego ta lekarka z gory, prosto w oczy stwierdzila ze to koniec ciazy.. jakim prawem narazila mnie na taki stres i strach o dziecko.teraz mam czekac tydzien na wyniki co to za zolty plyn i gdzie jest moje dziecko...w szpitalu powiedzieli ze mam oczekiwac krwawienia i nie mam sie wystrzaszyc. lecz ja jestem pelna obaw i nie wiem co sie moze zdarzyc przez ten tydzien i pozniej. kobiety pozmozcie moze ktoras miala podobna sytuacje.. nie powinnam sie w takim momencie denerwowac a jestem klebkiem nerwow... z gory dziekuje za odpowiedzi...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-06-01, 23:47
Kurcze za mało faktów żeby Ci coś doradzić
Płyn w brzuchu żółty, może świadczyć o zapaleniu otrzewnej np.
Ale co z dzieckiem, a beta podwyższona?
Nieraz beta podwyższona utrzymuje się po poronieniu.
Miałaś jakieś krwawienie lub plamienie? Może doszło do wczesnego poronienia?
Ech wszystko to gdybanie.
Szkoda, że nie można zrobić jeszcze raz USG, ale skoro kazali Ci czekać na krwawienie, to uważają, że ciąży nie ma.
Co do operacji, z pewnością była konieczna. Płyn w jamie brzusznej, kochanie to mogło doprowadzić do zgonu. Wszystko było zrobione po to, żebyś była zdrowa.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 357 dni temu Posty: 7
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-06-02, 12:32 nadzieja
Dziekuje moje drogie za odpowiedzi.. kompkletnie nie wiem czym mogl byc ten zolty plyn. jak do tej pory zadnego krwawienia nie mialam.. ani troche...juz pomyslalam ze moze torbiel mialam i pekla.... gdy zdrobili badanie krwi po operacji stwierdzili ze hormony ciazowe wzrosly..( niestety nie znam tej nazwy). mam wszystkieo bjawy ciazy... zadnego krwawienia,powiekszone piersi i to bardzo.. po za tym mam straszne smaki....i biegam ciagle do lazienki siuisiu. te bole ktore mialam przed operacja znow sie pojawiaja ale nie tak silne...juz kompletnie nie wiem co myslec...
xxkamiilkaxx, jak masz możliwość przebadaj się prywatnie pod kątem poziomu beta-HCG. Można to sprawdzać dwiema metodami: przez jego zawartość w moczu lub w surowicy krwi. Najlepiej test wykonać z krwi.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 357 dni temu Posty: 7
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-06-02, 13:21 nadzieja
niestety nie mam takiej mozliwosci bo tu wszystko i tak potem dociera do lekarza domowego... a jesli zglosic sie na badania to i tak tylko w szpitalu ginekologicznym... zrobione mialam 6 terstow ciazowych i wszystkie pokazuja ze jestem w ciazy. po za ttym wczoraj w szpitalu na miejscu zrobili mi badania i dpowiedz mialam po godzinie . ze w mojej krwi BETA hcg jest wyzsze niz przed operacja... tzn ze moje malutkie dzieciatko tam jest.... [/hide]
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 357 dni temu Posty: 7
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-06-02, 14:04
mam nadzieje... tylko teraz przychodza mi rozne pomysly do glowy.. i zastanawiam sie co jeszcze moze sie stac przez ten tydzien.. przeçiez tak naprawde nie wiedza czym bylo to spowodowane. a tydzien to dlugi okres czasu.bardzo sie boje ze moglo cos sie stac co jest niebezpieczne dla mnie lub naszej dzidzi....
nie sądzę aby było to wielkie pocieszenie ale powiem Ci, że w 13 tygodniu wylądowałam na ostrym dyżurze z silnym krwawieniem i moje myśli były wtedy tylko jedne - dlaczego... czemu teraz kiedy już powinno być wszystko ok...
mimo wszystko okazało się że nic się nie stało i mały jest zdrowiutki
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 357 dni temu Posty: 7
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-06-02, 15:21
Hm... serdeczne gratulacje... oby tylko malenstwo bylo zdrowe po urodzeniu.. bo to chyba najwieksze szczescie i radosc dla matki... matki ktora pragnie dziecka... zycze duzo ale to bardzo duzo zdrowka... i mam nadzieje ze kiedys tez tak bede mogla napisac... pozdrawiam...
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-06-05, 23:51
Przy takich objawach, jakie opisujesz, operacja to mus, bo gdyby to jednak była krew to można umrzeć bardzo szybko.
Bez kolejnych poziomów bHCG i USG nikt ci niczego nie da rady powiedzieć... a i nawet z badaniami czasem długo nie wiadomo jak się sprawy rozstrzygną.
Powodzenia!
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 357 dni temu Posty: 7
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-06-09, 18:09 szczescie z obawa pomieszane....
moje kochane.. chcialam podzielic sie znow z Wami moimi obawami i z dugiej strony szczesciem. bylam dzis u ginekologa. Pani doktor powiedziala ze ten plyn ktory sie we mnie wylal to byla cysta prawdopodobnie ,ktora pekla. zrobila mi znow usg. lecz niestety nic nie zobaczylismy.. zobaczylismy pecherzyk ciazowy w macicy ale nie mogla dostrzec serduszka malenstwa... po za tym nikt nie umie okreslic ktory to tydz ciazy.. niestety mialam bardzo nie regularne miesiaczki. po naszysz obliczeniach wychodziloby ,ze to 7 tydz... lecz przy 7 tyg powinno byc widac serduszko. wiec bardzo sie martwie czy przypadkiem plod sie juz wiecej niie rozwija tak jak powinien... przed chwila dostalam tel ze szpitala ze beta hcg wynosi 29 000 wiec to chyba bardzo dobrze.. ale nie rozumiem dlaczego nie widac serduszka. nie mialam zadnego krwawienia.. mam tylko czeste bole w dole brzucha... wszystkie objawy ciazy.. nabrzmiale piersi.czestomocz. mdlosci.... i nie wiem co myslec.. moze mialyscie podobne sytuacje i moglybyscie mi cos doradzic... bo musze znow czekac dwa tyg do nastepnego usg a 2 tyg to bardzo bardzo dlugo..... serdecznie pozdrawiam,.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 745 dni temu Posty: 1451
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Agatka
Nastrój:
Wysłany: 2011-06-09, 18:31
xxkamiilkaxx, może to jednak nie 7 tydzień tylko wcześniej? Trzymam mocno kciuki, żeby wszystko było dobrze i współczuję tej niepewności, wyobrażam sobie co przeżywasz
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 717 dni temu Posty: 2117 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2011-06-09, 18:48 Re: szczescie z obawa pomieszane....
[hm...czytam czytam i przypomina mi się moja ciążą jak lekarz mi powiedział ze na usg widać tylko pusty pęcherzyk płodowy a zarodka nie widać to był 5tydzień i 6 dzień od zapłodnienia....brzuch mnie tak strasznie bolał i miałam różowy śluz i przelezałam cały tydzień do następnego usg.W 6tyg i 5dniu było jużwidać na usg zarodek i biło serduszko.odsyłam do forum o pustym jaju płodowym tam mozna poczytac jak póżno u niektórych pojawia sie zarodek
trzymam kciuki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum