Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 637 dni temu Posty: 3518 Skąd: Ryki
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Gabrysia
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-16, 09:45
motylek, Wiesz powiem Ci że ogólnie rzecz biorąc w wydatkach jesteśmy bardzo rozsądni po prostu sami wiemy na co ile mamy wydać najwięcej pieniążków wydajemy na kredyt samochodowy + internet a tak na zakupy czy coś to jesteśmy bardzo oszczędni zawsze kupujemy tanie i najbardziej potrzebne produkty np. tam masło , chleb itp.
Motylek - ZA DUŻO. Kompletnie nie potrafimy robić zakupów spożywczych. Lubimy jeść smacznie, więc w naszym koszyku zawsze znajdzą się produkty które o kilkanaście/kilkadziesiąt złotych podciągają rachunek. (oliwki, mozzarella, jogurty, ser pleśniowy, mini pomidorki itp).
natomiast jeśli chodiz o ubrania to tu oszczędzamy nie kupujemy ich często bo nie lubimy.
No al ew sumie to wydejemy w cholerę
My tez za dużo Co by nie powiedzieć, ale od kiedy sie pobraliśmy to wcale nie oszczędzamy Ani na jedzenie, ani na środki trwałe itp. Nie wiem jak my się nauczymy zaciskać pasa No, ale skoro do tej pory potrafiłam, to teraz też się przyzwyczaję
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 496 dni temu Posty: 2392
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-02-16, 11:37
To tak jak i my. Obiecujemy sobie, że w tym miesiącu przypinamy pasa i nic z tego nie wychodzi. Równiez lubimy dobrze zjeść.
Z ubraniami ostatnio przystopowaliśmy - sytuacja po prostu nas do tego zmusiła. Ta firma Ale np nigdy sobie nie odmawiamy wyjazdów. Odpoczynek to podstawa. Lubimy wyjeżdżać i nawet przed weselem kiedy remontowalismy dom i z kasą było cienko udało nam się wyskubac trochę kasy, żeby wyjechać na narty.
Teraz tez już zbieramy na wyjazd a powinniśmy oszczędzać
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 842 dni temu Posty: 2549 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-16, 12:44
oj i my nie jestesmy pierwsi do oszczędzania
jedzenia staramy się kupować, tak, żeby nie wyrzucać, ale niczego sobie nie odmawiamy, jak Ala napisała, ciągle cos podwyższa rachunek, małż pije cole w puszkach, ja lubie karmi, do tego piwo, lazur do makaronu, mango, sok marchewkowy jednodniowy i tak wkólko
na chemi też nie oszdzedzam, kiedyś chciałam oszczędzić na płynie do prania 20zł, kupiłam tanszy i skończyło się na tym, że byłam w plecy bo i tak musialam kupić ten droższy, bo tamten mi po prostu nie dopierał
ubrań często nie kupujemy, ale jak kupujemy to firmowe, które mało nie kosztują, kurtki, buty, spodnie, to najdroższe wydatki
wakacje też muszą być, jak nie ma na długie, to chociaż 4 dni
no i co miesiąc cos do mieszkania, ale już prawie wszystko jest więc może na tym się troche oszczędzi, ale znając mnie to zaraz sobie coś wymyśle
kosmetyczka i fryzjer odpuściłam, jeszcze w ciąży łaziłam co miesiąc, teraz wlosy sama maluje, a z paznokciami przy dziecku niewygodnie,
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-16, 13:50
no właśnie robię liste zakupów a potem do koszyka i tak wkładam jeszcze to i tamto a potem M. twierdzi że same bzdury kupiłam a do jedzenia nic a na zakupy przewaznie razem jeździmy, jeśli chodzi o wakacje to też staramy się gdzies wyjechać
u nas jest o tyle źle że wszystko na mnie idzie bo ja zarządzam w sensie ja rachunki płace, ja zakupy i potem nagle M. oczy robi bo nie ma pieniędzy , bo tyle wydane
a udaje się wam odłożyć coś na tzw czarna godzinę???
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 496 dni temu Posty: 2392
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-02-16, 13:56
Pamiętam, że w drugim miesiącu po ślubie zapisywaliśmy ile juz wydaliśmy, kiedy w połowie miesiąca wyszło że wydaliśmy już więcej niż obydwoje zarabiamy przestaliśmy pisać ale niestety nie wydawać heh.
Ubrań tez tanich nie kupujemy. Człowiek jak żył osobno przyzwyczaił sie do dobrobytu bo sie z rodzicami mieszkało i własne piniądze szły raczej na własne potrzeby i teraz niestety ciężko się przestawić
W chwili obecnej pieniądze mamy w samochodach. Zawsze mieliśmy "na czarna godzinę" ale wszystko poszło na założenie firmy. I trzeba od nowa odkładać Mojemu mężowi lepiej to wychodzi niz mi.
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2011-02-16, 14:28
u nas to ja jestem od trzymania i wydawania pieniędzy
nie odpowiem na pytanie ile wydajemy. dużo, bo z konta uciekają pieniądze nie wiadomo kiedy
kiedyś na początkach naszego wspólnego mieszkania razem, jeszcze przed ślubem, notowałam skrupulatnie wszystkie wydatki, ile na jedzenie, ile na chemię, na auto, na ubrania, na mieszkanie, z ciekawości. szybko przestałam.
na jedzeniu nie oszczędzamy. jemy dużo jogurtów, kefirów, M. sery pleśniowe, oliwki. na kawę też dużo idzie, bo dużo jej pijemy.
chemia - mam niektóre sprawdzone artykuły czyszczące z Lidla, tańsze, więc tu czasem zapłacę mniej.
ale znowu na kosmetyki idzie kupa kasy
na ubrania i inne dodatki do domu, wyjazdy mam osobną kupkę odkładam do koperty kasę za angielski, czasem jakaś nagroda wpadnie większa, np. ostatnio nagroda dyrektora 400 zł, odłożyłam, będzie na jakiś wyjazd i z tej koperty łatwiej mi się wyjmuje pieniądze, ale znowu na takie zakupy nie jeździmy często, brak czasu.
jak Krzyś dostaje od dziadków pieniążki, to też wkładam do osobnej koperty i mam dla niego na jakieś ciuchy, czasem zabawki.
no i mamy trochę oszczędności na koncie, które póki co są nie do ruszenia, tak w razie czego.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 923 dni temu Posty: 2167
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-16, 14:42
motylek napisał/a:
u nas jest o tyle źle że wszystko na mnie idzie bo ja zarządzam w sensie ja rachunki płace, ja zakupy i potem nagle M. oczy robi bo nie ma pieniędzy , bo tyle wydane
dokładnie to samo mam
u nas jest jedna pensja na 4 osoby teraz ale pomaga nam teściowa, np. płacąc rachunki za mieszkanie, czynsz
ja robie tak:zapisuje przed wypłatą jakie mamy wydatki stałe i zamierzone:
Marzec:
alimenty - zł
kablówka i internet - zł
obiadki w przedszkolu - zł itd.
potem na oddzielnej kartce zapisuje czego potrzebuje z zakupów, robimy jedne większe w miesiącu
co do jedzenia, na to idzie najwięcej proponuję ci zawieszenie tablicy w kuchni i planowanie obiadów na cały tydzień z góry
co do ciuch ów to ja dużo sobie odmawiam, wole coś do domu kupić albo dziecku
małej np kupuje pampersy z rosmana (starsza używała Dada z biedronki, ale się pogorszyła jakość) nie widze sensu, zeby płacić dwukrotność za firmowe
jeśli chodzi o odkładanie to mamy zawsze jakąś kasę na koncie, ale małż coś wymyśla i zakupuje, tak jak orbiterek mój na przykład, no ale jakieś przyjemności te sie należą od życia
najważniejsze, ze nie palimy i nie pijemy więc na to kasa nie idzie
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 551 dni temu Posty: 2587
Profil:
Wysłany: 2011-02-16, 15:21
A my mamy stałe rachunki 600zł
i na życię też biorę 600zł. I to są pieniążki które muszą być co miesiąc. Ubrań od kąt jestem w ciąży to prawie nie kupuje. Później za szaleje.A Mariusz kupuje bardzo rzadko ciuchy sobie i jak już coś to firmówki więc się nie niszczą tak szybko a kasę na ciuchy to dostaje jak ma urodziny,imieniny święta Więc ze swojej kieszeni prawie nie wydaję.
A i nie obchodzi mnie np. tankowanie i opłaty za auto. Zaczniemy odkładać kasę latem jak będą większe zarobki bo na razie nie ma z czego
tak, odkładamy. potrafimy sporo odłożyć - jak tak czytam ile Wy kupujecie ciuchów, butów, zabawek i to miesiąc w miesiąc, to już wiem dlaczego udaje nam się uzbierac w kilka miesięcy nie mała kwotę.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 842 dni temu Posty: 2549 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-16, 15:49
no i ja jestem od trzymania kasy, zakupów i rachunków mam zeszycik i wszystko skrupulatnie odhaczam
kupujemy pampersy i mleko dla małej na cały miesiąc
odkładamy, ale nie na koncie do "puszeczki" bo wiem, że z niej nie ubędzie, a staram się co miesiąc określona kwote wrzucić, jakies dodatki jak wpadną i po drodze po dyszce, dwie dorzucam, cos sie zbiera
ale i to nie pomaga
wiem jakby moja mama np.miała nasze pieniądze co miesiąc to mialaby "kupe"pieniędzy, a my niestety nie mamy
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 813 dni temu Posty: 1042 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-16, 17:39
U nas ja pełnie rolę skarbnika.
Wszystko odkładam, tu 10 zł tu 40 i już się cosik uzbiera np. na zakupy dla Małego.
Chemia - no cóż... to zależy, raczej w tych tańszych rzeczach przebieramy. Tylko małżonek pracuje, wiec kasa nam się nie przelewa. To co kiedyś dostaliśmy od mojej babci poszło na choć częściową spłatę mieszkania. Tu coś kapnie od rodziców, tu jakaś premia D. i jakoś da się przeżyć.
Wypłata jest od razu rozdzielana tak, żeby starczyło. Kupki mieszkaniowej nie można tknąć. Kosmetyki... rzadko kupuję, ale jak już to te lepszej jakości, żeby starczyły na nieco dłużej. Hmm...
No i chyba tyle.
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Z wydatkami, to właściwie róznie bywa. Zalezy od pory roku - zimą sporo płacimy z ogrzewanie domu . dodatkowo, nie wiem jak Wy, ale my póki co kredytu nie mamy, więc i odlożyć więcej się da.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum