Dziewczyny, czym zastapic pieluchy tetrowe, ktore z zalozenia maja sluzyc do ulewania? Nie moge ich tu dostac, no doslownie nie ma. Zamawiac z PL mi sie nie oplaca, bo wysylka przerosnie dziesieciokrotnie koszt tetry. Myslalam o jakis malych bialcyh reczniczkach, tylko zeby byly w miare cienkie, coby nie tachac ze soba grubego recznika, bo i fajnie to moze nie wygladac.
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1489 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-15, 14:42
Madzia ja nie prałam nowych kocyków . Bo są takie milusińskie a po wypraniu różnie to bywa Możesz jeszcze pieluchy tetrowe zastąpić pieluchami flanelowymi . A jak nie znajdziesz to malutkie ręczniczki albo po prostu śliniaczki
flanelek tez nie widze, bo bym kupila. jedynie jakies ala sciereczki dzieciece z mikrofibry, ale sa malutkie, za male. no to chyba zostane przy reczniczkach.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-15, 21:20
Poszukaj na dziale AGD a nie dziecięcym? Flanelka to flanelka, najwyżej będzie w paseczki czy owoce, a nie w kaczuszki i misie...
Ja prałam wszystko, kocyki też - wedle zasady, że nikt nie wie, co za chemikalia na nich osiadły w drodze od produkcji przez magazynowanie po nasz sklep. Ciutkę tracą, zwłaszcza, że początkowo się nie daje płynu do zmiękczania, ale niedużo, nadal są mięciusie i milusie
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 4120
Profil:
Wysłany: 2010-01-16, 22:18
tak myślę co zamiast tych pieluch...może duże chusteczki do nosa byś dostała flanelowe, albo właśnie jakieś ręczniczki do kuchni. musisz poszperać co tam w sklepach macie. albo na jakimś forum poczytaj co babki używają.
\co do prania kocyków - ja prałam wszystko.
Juz sie zdecydowalam na malutkie reczniki, jeden nabylam juz wczesniej i dzis mu sie przyjrzalam i stwierdzam, ze sie nada idealnie. WIec takich sobie kilka dokupie.
Kocyki polarowe tez piore, tylko gruby chyba sobie daruje, zobacze.
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 807 dni temu Posty: 431 Skąd: Radomsko/Częstochowa
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-16, 20:56
Poproszę o Waszą fachową opinie: ile powinnam mieć ubranek na "dzień dobry", żeby było wystarczająco na początek?
Pytam, bo po zrobieniu 4 kompletów do szpitala zostały mi tylko 1 nowe śpiochy i 3 używane w rozm. 56, 1 pajacyk 56, na 62cm jedne nowe śpiochy, 2 używane, 4 pajacyki. Koszulki rozpinane wszystkie wyszły (w zestawach szpitalnych), kaftaniki zostały 2 na 56 i jedno body na 62cm. Czy to dużo? Boję się, że jak wrócę ze szpitala, to będę musiała zaraz stanąć przy praniu. A może to całkowicie wystarczająco?? Mój mąż twierdzi "już tyle tego mamy", ale jakoś mnie to nie przekonuje...
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-16, 21:26
Zależy jakie podejście będzie mieć rodzina i znajomi - czy szykują Ci się jakieś ubrankowe prezenty. Zależy w jakim rozmiarze będzie dziecku dobrze... masz mozliwość upatrzenia ubranek i ew. wysłania po nie mamy po porodzie, gdyby było trzeba?
Kaftaniki i koszulki lubią się zawijać, więc dokupiłabym po parę bodziaków w rozm. 56 (w ostateczności można je założyc bez zapinania, jak koszulkę - i już pranie o pół dnia odsunięte) i 62 - najwyżej będą na później. Takich "podstawowych" ubranek w sumie nigdy dosyć, maluchy zazwyczaj lubią brudzić
Ogółem schodziło nam co najmniej jedno "bielizniane" ubranko dziennie - więc jak masz 7, to masz na tydzień.
Szkoda, że nie mam fotek, ile nakupiły Zosi moja mama z babcią - od razu by mąż zaczął kwękać, że macie za mało
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 4120
Profil:
Wysłany: 2010-04-16, 21:30
na pewno dokupiłabym bodziaków w rozmiarze 62 bo to i do spania pod pajacyk i na co dzień, pod kaftanik i śpiochy, a dziecko często przy ulewaniu czy ślinieniu się pobrudzi, albo kupka wyjdzie nie ta stroną co trzeba
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-18, 01:33
ojej, my to mieliśmy całą szafę ciuchów dla małego jak się urodził, teraz jest jeszcze "gorzej" > nie mieści się. my mieliśmy masę różnych ciuchów - używanych, od koleżanek i rodziny, kilka sztuk kupiliśmy sami. i dobrze, że tyle tego było, bo Maciek dużo ulewał, pocił się, a to kupa przeciekła, itd. i przebierany był kilka razy na dzień.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum