Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 736 dni temu Posty: 2452 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-16, 14:53
aniafull, to tylko zabobony
ja na poczatku mięsa wcale, odrzucało mnie, teraz jest pyszne, to co to oznacza?? mówią, że mięso na chlopaka, a u mnie córcia
mówią też, że słodkie to na chłopaka, a ja uwielbiam słodkie
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 708 dni temu Posty: 1047 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-28, 19:59
Ja w pierwszym trymestrze się mogłam ciągle owocami zajadać ( jak na złość ich prawie wcale nie było, bo to był luty, marzec, kwiecień i jak były to były drogie ), w drugim nie miałam jakichś dziwnych zachcianek, no dobra może jedna... jak teraz o tym myślę, to chce mi się rzygać, kabanos i roztopiona czekolada... Dominik jak to widział to się o mało nie porzygał, nie wiem jak mogłam coś takiego zjeść, ale wtedy zjadłam i mi smakowało. Dominik mi to będzie chyba do końca życia wypominał. To była jedna jedyna, taka "dziwna". Trzeci trymestr się dopiero zaczął więc jeszcze mam czas.
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-29, 16:21
Całą siłą mojej woli przeciwstawiam się jedzeniu parówek z czekoladą - choć dusza podpowiada, że byłoby to pyszne i dokładnie to, czego mi się chce
Wzamian długo chodziłam zmierzła, grzebiąc po szafkach i lodówce i szukając tego czegoś, na co właściwie mam smak (no, poza w/w) - pomogło dopiero nastawienie ogórków do kiszenia
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 555 dni temu Posty: 593 Skąd: Zabrze
Profil: Imię: Agnieszka
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-18, 18:45
Mięso stanowcze NIE!
owoce słodycze mniam mniam, no i najlepsze chrupki serowe czitosy;d hehehe pycha....
Ja jakos żadnych mixów nie robie bo potem brzusiol boli.....
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 485 dni temu Posty: 76 Skąd: zachodniopomorskie
Profil:
Wysłany: 2010-10-19, 10:21
ja jak przed ciążą uwielbiałam słodycze i śledzie to teraz nie mam specjalnej ochoty
słodycze jeszcze zjem ale o śledziach nie chce mi się myśleć nawet
no i kawa,nie mam zupełnie na nią ochoty,natomiast Colę mogę
Mam kawowstręt (a normalnie uwielbiam kawusię). Nie moge patrzeć na wędliny, jem na zmiane chleb z pomidorem albo chleb z zółtym serkiem Słodycze jem tylko oczami
Ja napadłam męża w niedzielę i musiał jechać po torbę mrożonych frytek Wczoraj to odchorowałam, bo takiej zgagi to juz ze 2 tygodnie nie miałam
Ale głód uspokojony
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 612 dni temu Posty: 1644 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-19, 19:40
a ja drugi dzień na kolację jem budyń wczoraj był o smaku krówki a dziś śmietankowy mniam w zimnej salaterce malutką łyżeczką no nie mogłam sie powstrzymać...już dziś myślę jaki smak na jutro kazać mężowi kupić hihi on jeszcze nie wie że jutro też budyń
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum