Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 591 dni temu Posty: 76 Skąd: zachodniopomorskie
Profil:
Wysłany: 2010-10-19, 21:06
Sabina napisał/a:
Mam kawowstręt (a normalnie uwielbiam kawusię). Nie moge patrzeć na wędliny, jem na zmiane chleb z pomidorem albo chleb z zółtym serkiem Słodycze jem tylko oczami
Mmmmmmm cola w puszcze
Do zachcianek doszla dzis galaretka z kawalkami czekolady. Tzn pokruszylam do galaretki czekolade
Wojtkowi tez smakowalo o dziwo
_________________ Mamusia was kocha moje dwa serduszka...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 660 dni temu Posty: 593 Skąd: Zabrze
Profil: Imię: Agnieszka
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-21, 09:43
oj na cole tez mam chcicę hehe ale wiem że nie warto jej pić ma tyle cukru, że hej zero składników odżywczych sama chemia ale jaka dobra podkradnę szklankę na tydzień ( przyznam się bez bicia) dziewczyny spróbujcie Mirindy.... też pychota.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 591 dni temu Posty: 76 Skąd: zachodniopomorskie
Profil:
Wysłany: 2010-10-21, 10:56
namiętnie nie piję coli,bo wiem,że niezdrowa,ale z 1-2 razy na tydzien się skuszę
wcześniej miałam też wielką ochotę na sok pomidorowy,mogłam na raz wypić 3 szklanki
obecnie już nie mam takiego parcia na sok pomidorowy
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 717 dni temu Posty: 2117 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-21, 13:25
a ja dziś fasolkę po bretońsku zrobiłam ,,bo za mną chodziła'' zachcianki zachciankami a ja od tygodnia wmuszam w siebie szklankę soku z Horteksu burak czerwony z jabłkiem niby nie jest złe ale to nie cola( mam zrobić morfologie i mocz a podobno hemoglobine taki sok podnosi) to się nim teroryzuje
Ja namawiam rodzicielkę, żeby w sobotę zrobić gołąbki z sosem pomidorowym A dziś to miałam taką ochotę na takie kwaśny kapuśniak, że myślalam, że mi język wiecie gdzie ucieknie
a nie jest tak czasem, że część kobiet znajdując wymówkę w postaci ciąży folguje sobie (zarówno w jedzeniu jak i w fochach) zrzucając winę na hormony??? przyznajcie się
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 717 dni temu Posty: 2117 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-22, 13:31
ja folgowałam sobie w jedzeniu przed ciążą teraz niestety duuuużo musze sobie odmówić żeby nie przytyć za dużo no i na cukier muszę uważać a focha mam zawsze jak nie po mojej myśli coś pójdzie w ciąży czy nie bez różnicy foch występuje hihi
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 655 dni temu Posty: 72 Skąd: Bytom
Profil: Im. dziecka: Dominik
Wysłany: 2010-10-22, 13:44
Jedyne zachcianki jakie miałam to:
- jak jeszcze nie wiedziałam że jestem w ciąży to na orzeszki najlepiej ziemne (te w skorupkach) nie przyprawiane... Teraz wiem że mój organizm błagał o żelazo
- potem w 3 miesiącu przyszła wielka ochota na mleko ... przez 2 tygodnie spijałam karton na dzień ... teraz wiem że mój organizm wołał o WAPŃ
Informacje: Dołączyła 576 dni temu Posty: 20 Skąd: się biorą dzieci?
Profil: Imię: Renia
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-26, 15:47
A ja nie mam żadnych zachcianek, nie wiem czym jest to spowodowane ale dziwi to każdego w moim otoczeniu oprócz męża, ten jest szczęśliwy z tego powodu bo jak mówi "nie wyskoczę mu z dziwną zachciewajką w środku nocy"!
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 591 dni temu Posty: 76 Skąd: zachodniopomorskie
Profil:
Wysłany: 2010-10-27, 09:57
ja od kilku dni ogórki kiszone a wczoraj jak już wszystkie zjadłam to zapiłam tym sokiem z ogórków
ale jako takich zachcianek to nie mam raczej jeszcze
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 641 dni temu Posty: 2745 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-27, 10:04
Emka, ja też jakoś tak pożeram kiszonki, nie tylko ogorki, ale też kapustę, tyle, że ja nawet przed ciążą bardzo lubiłam
Ostatnio chodzi za mną właśnie kapuśniak
A tak to raczej smakow nie mam, czasem zdarzy się, że zobaczę coś w sklepie i muszę kupić (ostatnio np. brzoskwinie z puszki ), większe smaki to ma moj mąż chyba
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-27, 19:13
Eszka22 napisał/a:
spróbujcie Mirindy.... też pychota
Bue, nie lubię... Ale u rodziców była... pyszna
:) napisał/a:
a nie jest tak czasem, że część kobiet znajdując wymówkę w postaci ciąży folguje sobie
Może tak czasem jest, ale jak bym miała sobie folgować, to bym jadła czekoladę, a nie duszonego kurczaka z pieczarkami i fasolką, podbitego śmietaną... bez pomidorow, bo się skończyły Na szczęście mąż zjadł bez marudzenia, więc moze takie dziwne to nie było
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum