Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1497 dni temu Posty: 808 Skąd: z krainy marzeń
Profil: Imię: S.
Nastrój:
Wysłany: 2011-11-01, 13:15
Luka, nie po zachciankach. Zanim udało nam się zajść w ciążę to już czułam że to będzie syn. Ale jeśli będzie dziewczynka będę się tak samo cieszyć. Ważne aby było zdrowe.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1497 dni temu Posty: 808 Skąd: z krainy marzeń
Profil: Imię: S.
Nastrój:
Wysłany: 2011-11-03, 19:22
LadyBlack, ja przed ciąża bardzo lubiłam słodkie. Teraz wcale mnie nie ciągnie. Ostatnio stał przede mną talerz pełen różnego rodzaju ciasta i nie ruszyłam ani kawałka. Jakoś nie mam ochoty jak na razie.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 637 dni temu Posty: 3518 Skąd: Ryki
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Gabrysia
Nastrój:
Wysłany: 2011-11-08, 18:20
LadyBlack napisał/a:
A macie tak ze to co lubiałyscie przed ciaza teraz nie lubicie ? i na odwrot ?
Ja raczej tak nie mam i nie miałam choć jednak z początku flaków nie cierpiałam a jak byłam z Marysią w ciąży to jadłam aż uszy mi się trzęsły tak samo jaki teraz z początku mdliło mnie na sam zapach kiełbasy a teraz pochłaniam w całości
ja przed ciąża bardzo lubiłam słodkie. Teraz wcale mnie nie ciągnie. Ostatnio stał przede mną talerz pełen różnego rodzaju ciasta i nie ruszyłam ani kawałka. Jakoś nie mam ochoty jak na razie.
powiem Ci ze coraz mniej mnie ciagnie. Tzn. domowe ciasta bez mas tak.
Wole bakalie zdrowe przynajmniej
iwonaryki napisał/a:
mdliło mnie na sam zapach kiełbasy
nie zjem. A juz smazone miesko ? tylko poczuje i odruch wymiotny
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 184 dni temu Posty: 5 Skąd: Warszawa
Profil: Imię: Gosia
Im. dziecka: Gucio
Wysłany: 2011-11-27, 10:51
LadyBlack ja tak mam, że dużo rzeczy, których przed ciążą lubiłam teraz jakoś ciężko mi wchodzą i w drugą strone nie lubiłam ogórków kiszonych a pierwsze 5 miesięcy nic innego bym nie jadła. I moje przeczucia mówiły, że to będzie chłopiec i się sprawdziły:)
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 497 dni temu Posty: 2392
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-12-14, 12:35
no to dopadły i mnie.
Od kilku dni non stop jem śledzie w oleju. Nigdy wcześniej nie były moim przysmakiem a teraz tak. Zajadam się nimi. Właśnie zjadłam ostatnie dwa A jeszcze mi się chce.... Czuje straszny niedosyt ale nic innego nie chcę Jadę zaraz kupić śledziki i znowu zrobię z cebulką...
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1497 dni temu Posty: 808 Skąd: z krainy marzeń
Profil: Imię: S.
Nastrój:
Wysłany: 2011-12-14, 12:45
Ja tak mam ostatnio z pomidorami ze słoika. Moja babcia je robi. To obrane ze skórki pomidory pokrojone w czwartki i zagotowane. Puszczają podczas gotowania sok. Są bardzo smaczne, jem je doprawione sola i pieprzem i cebulka. No pycha Zawsze to lubiłam ale zjadłam już chyba z 10 dużych słoików.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 497 dni temu Posty: 2392
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-12-14, 12:47
heh też nieźle..
A najlepsze jest to, że ja śledzie zjadłam zaraz po tym jak spałaszowałam całe opakowanie Toffifi. Też masz tak, że mieszasz różne smaki ze sobą? Ja np cheetosy popijałam mlekiem ostatnio a flaki jadłam z winogronem... I nie mam rewolucji żołądkowych
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1497 dni temu Posty: 808 Skąd: z krainy marzeń
Profil: Imię: S.
Nastrój:
Wysłany: 2011-12-14, 12:52
Luka, raczej nie zauważyłam mieszania smaków. Ogólnie to słodycze naprawdę nieczęsto jem, przed ciążą zdecydowanie bardziej mnie do słodkiego ciągnęło. Teraz nie bardzo. Zobaczmy co będzie dalej
Dziś mam ochotę na ogórka kiszonego mmmm
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum