Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-21, 21:12 zakręcona mama !!!
Tak ostatnio gadałyśmy o tym że niektóre dziewczyny znają się lepiej inne gorzej, może najwyższy czas przedstawić siebie , zapytac o coś co nas ciekawi?!? Piszcie jakie jesteście, jak wyobrażacie sobie inne forumki, jak nas postrzegacie...
Jestem Kasia, mam 28 lat, mieszkam w Szczecinie. Mam niecały 1,70 i wagę...jak będziecie chiały strasznie wiedzieć to powiem .
Pracuję z niemieckiej firmie zajmującej się produkcja szyb.
Jaka jestem ??? kółotliwa (chyba da się ostatnio zauważyć), dociekliwa, nerwus ze mnie , szczera do przesady . Do tego ambitna podnad siły, czy to dobre czy nie trudno stwierdzić...
Długo się przekonuję do ludzi- jako nastolatka strasznie nieśmiała byłam no ale "wyrosłam z tego"
Niepoprawna romantyczka, zakochana w synku i mężu, wciąż szukająca czegoś optymistycznego...
To tak na początek...
pochodzę z nieduzego podbieszczadzkiego miasta. studiowałam w Krakowie gdzie poznalam mojego męża, po zakonczeniu nauki wrocilam na stare smieci ale juz z ukochanym.
obecnie godze wychowywanie synka z praca zawodowa, co nie jest znowu takie trudne bo pracuję na pół etatu.
jestem niewysoką szatynką szaleńczo zakochaną w swoim Synku i swoim mężu - tyle ze na niego patrze mniej bezkrytycznie niz na Szymcia
lubie czytac, spedzac czas z rodziną, ciepłą wiosnę, Kraków i swoją pracę.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1160 dni temu Posty: 2104
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-26, 12:25
Mam na imię Kornelia. Obecnie w końcowych tygodniach ciąży, o dziecko staraliśmy się prawie 2 lata. Obecnie mieszkam z mężem i teściową w małej miejscowości w połowie drogi między Krakowem a Bielskiem. Studiowałam w Krakowie. Jestem pielęgniarką i pracuję w zawodzie. Plany na przyszłość: pogodzić życie rodzinne z pracą i poszerzyć swoje wykształcenie i tylko nie wiem czy będzie to specjalizacja czy coś innego. Jestem osobą bardzo pamiętliwą i strasznie przeżywam swoje niepowodzenia. Jeśli chodzi o zalety nie skromnie powiem, że znam się na ludziach, ambitna i uparta.
Lubie: czytać dobre książki, lody cytrynowe, kawę, podróże, ludzi.
Nie lubię: fałszywych ludzi, orzechów włoskich.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-26, 20:43
Mam na imię Ania i obecnie mieszkam w Krakowie, choć całe dzieciństwo spędziłam w Tychach. Męża upolowałam w Gdańsku Do Krakowa wróciłam na studia i już po nich tu zostałam pracować. W planach, na granicy z marzeniem - mamy prowadzenie pensjonatu w górach, choć w dzisiejszych realiach co chwilę się to odsuwa w czasie.
Nie lubię i w pewnym sensie nie umiem pisać o swoim charakterze, dopiero uczę się asertywności - ale próbkę już na forum macie
Przed pojawieniem się Zosi w naszym życiu bardzo dużo czytalam, głownie kryminałów, sensacji, fantastyki i sf, teraz czytam głównie w autobusie a wieczorami oglądam seriale o podobny temat.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Dołączyła 982 dni temu Posty: 754 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-29, 20:11
Mam na imię Asia i całe życie mieszkam we Wrocławiu. Jakiś czas temu wróciłam do pracy w sklepie i jak na razie udaje mi się to pogodzic z opieka nad Wiką. Oczywiście dzięki pomocy rodzinki W tej chwili mieszkamy razem z moja mama i siostrą, ale moim największym, i jak na razie chyba bardzo odległym, marzeniem jest posiadanie swoich czterech katów
Jestem otwarta, spokojna i niesamowicie cierpliwa. No co? muszę się trochę zareklamowac Nie lubię konfliktów i często pozwalałam sobie wchodzic na głowę byle tylko ich uniknąc Wiele razy próbowałam zmienic w sobie ta cechę, ale do niedawna nie potrafiłam w tym postanowieniu wytrwac. W tej chwili pracuje nad sobą i
Tri napisał/a:
uczę się asertywności
I przyznam się Wam szczerze, że od pewnego czasu czuję się strasznie samotna, brakuje mi przyjaciół i znajomych, z którymi kontakt mi się urwał Praca, dziecko, obowiązki domowe... zarówno moje jak i moich znajomych skutecznie ogranicza moje kontakty towarzyskie. I pewnie dlatego uzależniłam się od bs i bejbika... to takie moje okno na świat
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 679 dni temu Posty: 16
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Michael
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-31, 23:39
Witam Was dziewczyny
Zacznę od przedstawienia się więc tak mam na imię Ania jestem świeża mamuśka od grudnia do poczatku marca siedziałam w domu z maluda mrozy dały popalić tej zimy dość długo i niebyło jak nawet na pare minut wyjechać z małym i też czasu żeby siąść na forum ale to juz minęło teraz jezdze na spacerki i jest lajcik
Zgodze sie z Asia faktycznie idzie odczuć brak przyjaciol, znajomych mam ten sam problem a moze potrzebę dlatego zawitałam na forum bs i bejbi Myśle że będzie fajnie poznac nowe twarzyczki. Pozdrawiam
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 749 dni temu Posty: 433 Skąd: Poznań
Profil: Imię: Małgorzata
Im. dziecka: Damian
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-21, 10:16
Witam, mam na imię Gosia i mam 22 lata, mój narzeczony ma 25 lat. Jesteśmy razem już 4 latka. Poznaliśmy się "za dzieciaka" na podwórku bo mieszkał z rodzinka dwie bramy dalej Po mojej osiemnastce kontakt się odnowił i miesiąc później byliśmy już szczęśliwą parą W styczniu w zeszłym roku brałam tabletki różne bo musiałam różne rzeczy wyleczyć i...zaszłam w ciążę. Oczywiście na zmianę była radość i strach, śmiech i łzy ale po kilku dniach już była tylko radość i przekonanie, że tego właśnie chcemy. Niestety w marcu okazało się, że ciąża jest martwa. W maju pojechaliśmy do Tunezji (odreagować to wszystko) i R. mi się oświadczył!! To był najpiękniejszy moment w moim życiu 2tygodnie po powrocie wprowadził się do mnie...mieszkamy z moją mamą. Po powrocie i rozmowie stwierdziliśmy, że chcemy tego dziecka i odstawiliśmy wszelką antykoncepcję, ale nie staraliśmy się jakoś bardzo. "Jak będzie to będzie" no i w październiku się okazało że "jest". Strasznie się ucieszyliśmy, ale tym razem czekaliśmy, żeby wszystkim powiedzieć do 4 miesiąca. Wiedziała tylko moja mama.
Skończyłam technikum hotelarskie i kilka lat pracowałam w hotelach i restauracjach. Praca świetna, ale ciężka jak się ma rodzinę więc od wakacji zmieniłam pracę na asystentkę w kancelarii prawnej. Lepsze godziny i wolne weekendy Moim zawodowym marzeniem, to otworzyć swoją restaurację.
Moim marzeniem prywatnym to m.in. szczęśliwe rozwiązanie, zdrowy maluszek, ślub z narzeczonym (jak będziemy mieli troszkę pieniążków) i wyprowadzka na swoje 4 kąty. Nie zapeszając, może w przyszłym roku zaczniemy już myśleć o tym jak wrócę do pracy po macierzyńskim.
Mamy małego psiaka, którego kochamy strasznie . Mój kochany interesuję się filmem(głównie horrorami) i muzyką. Zawodowo siedzi w komputerach, ale teraz studiuje dziennikarstwo i wciąga go to coraz bardziej. Ja interesuję się fotografią i uwielbiam czytać książki.
Jestem raczej wesoła, optymistka, czasem uparta, czasem depresyjna jak nie ma słońca długo (ale tak na kilka godzin tylko )
No to wszystko na razie.
Jak co pytajcie, jak będę mogła to odpowiem
_________________ "Pozostań dzieckiem, aby Cię zawsze mogły kochać Twoje dzieci."
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 2118
Profil: Im. dziecka: Michałek
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-21, 10:45
Mam na imię Alina , w tym roku skończe 28 lat
od sierpnia 2009 mężatka
Razem od 2005
Mieszkamy z moimi rodzicami , bratem i Jego dziećmi ( dwojka prawie dorosla ) na szcvzęscie dom duzy nie jest źle
Pracuję w agencji pocztowej od 8 prawie lat ( obecnie L4 )
Mieszkamy w Luboniu pod Poznaniem
Mam niestety cięzki charakter chociaż teraz i tak jest lepiej dzieki mojemu męzowi ktory mnie łagodzi troszkę ale pyskata jestem bo często mowie potem mysle
Pamiętliwa niestety
z zalet pomocna
realistka mimo , że moj mąż twierdzi , że pesymistka
plany ? aby wszyscy byli zdrowi i mieli prace to będzie ok
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 946 dni temu Posty: 1276 Skąd: Z Przedszkolandii
Profil: Imię: Karolina
Wysłany: 2010-09-02, 19:29
Mogę też ja?:)
Jestem Karolina (z drugiego Laura) dla bliskich Karla Mam prawie 22 lata (wrzesień 1988).
Od dwóch lat mieszkam w Płocku a to za sprawą mojego męża. Wcześniej mieszkałam w Częstochowie w samych alejach - jak któraś chodzi na pielgrzymki to wie o czym piszę Być może nawet Cie gościłam?:) W Częstochowie zdałam maturę, i wyszłam za mąż. Poznaliśmy się z Mateuszem przez internet Za sprawą pewnego portalu ze zdjęciami Jakoś tak przeglądałam z nudów mężczyzn, no i kliknełam "POKAŻ NASTĘPNEGO MĘŻCZYZNĘ" No to mi pokazali Spodobał mi się opis na jego profilu i tak całkiem dla zabawy zostawiłam mu komentarz Potem on odpisał i tak dalej Po pół roku było pierwsze spotkanie - przyjechał do mnie! Aż 260 km do obcej baby:) Odważniak
Jeszcze pare miesięcy przed ślubem - zaraz po moich egzaminach maturalnych i technicznych, wynajęliśmy mieszkanie. Ja dostałam się na studia - edukacja wczesnoszkolna z wychowaniem przedszkolnym:) Pobraliśmy się 13 września 2008 - lada chwila stuknie nam 2 latka jak jesteśmy po ślubie. Dzieci własnych jeszcze nie mamy ale ja mam "pożyczone". Ze względu na praktyki w szkołach, przedszkolach mam styczność z pociechami.
W zasadzie nie wiem co jeszcze moge Wam napisać
Jeśli chodzi o mój charakter to raczej do wszystkiego podchodzę z dystansem - jak coś się uda to się uda. Ambitna - o tak. Szalona i śmieszka Stawiam na swoim i nie pozwalam sobie wchodzić na głowę.
Gram na fortepianie, djembe i congach
Lubie tu z Wami siedzieć. Pojawiłam się w zeszłym roku w lipcu a później jedynie Was podczytywałam
_________________
Kwiecień 2011, Listopad 2011
Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie...
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1178 dni temu Posty: 1816 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-03, 11:54
Ja mam na imie Sylwia, mam 31 lat i cale zycie mieszkam w Poznaniu. Od kwietnia 2009 roku jestem mezatka.
Zawodowo zajmuje sie funduszami Unii Europejskiej, pracuje w jednej z instytucji zajmujacej sie rozdysponowywaniem tychze funduszy, moj oddzial przydziela pieniadze przede wszystkim dla osob bezrobotnych.
Jestem romantyczka, raczej optymistka, wydaje mi sie, ze jestem malo konfliktowa, bo uwazam, ze szkoda zycia na klotnie i konflikty.
Uwielbiam podroze, czytanie ksiazek i dobre towarzystwo.
Obecnie czekamy z mezem na narodziny naszego synka. Rodzina to dla mnie priorytet, jest dla mnie w zyciu najwazniejsza, ciesze sie, ze choc tak pozno, ale udalo mi sie ja zalozyc.
Fajny temacik
Ja mam na imię Monika. Mam prawie 26 lat, pochodzę ze Świdnicy (50 km od Wrocławia), od prawie 6 lat mieszkam w Niemczech. Najpierw mieszkaliśmy z mężem i teściem, a 2,5 roku temu w końcu na swoim.
Na suwaczkach widać ile jesteśmy już z mężem razem... ślub wzięliśmy po kryjomu, jego mama mnie za bardzo nie zaakceptowała, więc mąż powiedział, że chce w prezencie na 25 urodziny usłyszeć ode mnie "tak" w prezencie no i usłyszał(spytał o to w walentynki, a 19 marca byliśmy już małżeństwem). To chyba najlepszy dowód na to, że jesteśmy uparci i spontaniczni.
Kocham przede wszystkim męża, zwierzęta (mamy psa ze schroniska, czarnego kota i 3 szczurki), podróże, szczerych ludzi i dobrą zabawę.
Nie cierpię fałszu, wchodzenia mi na głowę i chamstwa.
Zawsze myślałam, że nie będę chciała mieć dzieci, ale życie spłatało mi figla i pojawił się bardzo mocny instynkt, teraz nic nie jest pewniejsze od tego, że chcielibyśmy mieć dziecko.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 708 dni temu Posty: 1047 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-03, 13:36
No to i ja się tutaj przedstawię.
Na imię mam Karolina, a na drugie Izabela. Wszyscy od dziecka nazywali mnie Karolcią, czego nie cierpiałam. Obecnie dla znajomych jestem jako Karola, albo Karo, różnie. Jestem zdecydowanie realistką, czasami wręcz pesymistką. Moją wadą jest to, że jestem nieśmiała i strasznie tego w sobie nie lubię, no i pozwalam sobie włazić na głowę, ale jak się wkurzę to nie ma zmiłuj. Zalety... hmm... jestem pomocna i potrafię słuchać, właściwie to wszystkich oceniam obiektywnie, nie ważne czy go lubię, czy nie. No i jestem straszną śmieszką. Potrafię się śmiać z byle głupoty jak mam dobry humor, no i śmieję się w najmniej odpowiednich sytuacjach. Kocham czytać książki! Marzy mi się taka półka na całą ścianę z książkami...
Bardzo lubię zwierzaki, dlatego mamy kota, ma 4 lata, jest baardzo mądry.
I psa, a właściwie to sukę, Sonię, seter irlandzki, i ma no prawie miesięcy.
Ja i Dominik poznaliśmy się w zeszłym roku na imprezie u kolegi, ja byłam grzeczną dziewczynką, on był niegrzecznym chłopcem. Powiedzmy sobie szczerze, swoją postawą i spojrzeniem bardziej przypominał mi faceta, który przychodzi do czyjegoś domu, by go spalić dla zabawy. Los tak chciał, że ze sobą nawet nie zamieniliśmy słowa, ale ciągle jedno obserwowało to drugie.
Ciągle o nim myślałam, chyba tak już jest, że grzeczne dziewczynki zakochują się w niegrzecznych chłopcach. Pracowałam wtedy na kasie w Groszku, w Nowej Hucie. któregoś dnia, to był chyba 15 września, do sklepu wszedł Dominik, a moje serca zaczeło wywijać koziołki. On zadowolony stanął w kolejce z JEDNYM lizakiem! Przychodził tak od czasu do czasu, mówiąc, że mieszka niedaleko. Potem przychodził coraz częściej, potem prawie codziennie, w końcu zaprosił mnie na randkę. Zaprosił mnie do siebie na Wigilie, a w kwietniu tego roku wzięliśmy ślub cywilny, no i teraz jesteśmy rodzicami Gabrysia. Dopiero niedawno Dominik mi zdradził, że wyciągnął od tego kolgi, a ten kolega od innych, gdzie pracuję, ale wiedział tylko tyle, że w Groszku i w Nowej Hucie. Objechał wszystkie Groszki. Byłam w ostatnim na jego liście. Dowiedziałam się też, że nie miszkał tak blisko, tylko na drugim krańcu Krakowa, dopiero później się przeprowadził do kolegi, który mieszkał niedaleko Groszka.
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 4120
Profil:
Wysłany: 2010-12-16, 14:23
odkopałam ten temat i chciałam go rozruszać. ale wstyd to robić, kiedy sama się w nim nie wypowiedziałam
to tak po krótce.
mężatka od sierpnia 2006 - mąż Marcin, młodszy o 4 miesiące, poznany przez internet, obecnie na szkole policyjnej
mama od stycznia 2009 - Krzyś planowany, ukochany, zresztą o Nim wszystko wiecie nauczycielka języka angielskiego od września 2003, praca pierwsza i jedyna w moim życiu, uczę dzieciaki od 1-6 klasy szkoły podstawowej, lepiej mi się pracuje z tymi starszakami, szkoła oddalona 10 minut piechotą od domu. kiedyś pracowałam jako lektor w Empiku, teraz raz w tygodniu prowadzę zajęcia dla dorosłych
mieszkanie - własne cztery kąty, no, na spółę z bankiem zakupione w maju 2007, w tzw. blokowisku, na nowym osiedlu Wałbrzycha, na którym mieszkam od zawsze i szczerze mówiąc - gdzie indziej sobie nie wyobrażam
charakter - domatorka, realistka, pozytywnie nastawiona do życia, uparta, ambitna, raczej spokojna.
no.
to teraz pora na resztę. jest nas na forum zdecydowanie więcej, a o części wiemy tylko tyle, że albo się starają o dziecko, albo są w ciąży, a czasem nie znamy nawet imiona czy wieku. dziewczyny powiedzcie coś więcej o sobie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum