"Płeć dziecka zależy od rodzaju plemnika, który wniknie do komórki jajowej. Wszystkie komórki jajowe zawierają chromosom X, plemniki zaś albo chromosom X albo Y. Połączenie chromosomów X i Y to chłopiec, zaś dwa chromosomy X (XX) to dziewczynka. Męskie i żeńskie plemniki są wytwarzane w takiej samej ilości i różnią się między sobą m.in. ilością DNA. Statystyki pokazują, że na każde 100 dziewczynek rodzi się 105 chłopców. Jednak proporcje wyrównują się szybko, tak że w wiek dojrzały wchodzi porównywalna liczba kobiet i mężczyzn (proporcja bliska 1:1).
Ludzkość chciała decydować o płci dziecka od zamierzchłych czasów. Arystoteles dla przykładu uważał, że ustawionie małżeńskiego łoża w kierunku północ - południe, zwiększa szanse na syna, zaś Anaksagoras dla osiągnięcia tego samego celu zalecał mężczyźnie seks na lewym boku. Również większość stosowanych obecnie metod np. kwaśna kąpiel po stosunku płciowym jest dalece zawodna, jedna można wyróżnić wśród nich te gwarantujące poczęcie dziecka o wymarzonej płci w granicach 70-98%.
Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Liverpool wykazały, że męskie potomstwo częściej mają męzczyźni reprezentujący wyższy status materialny. Również przy dużej różnicy wieku (5-15 lat) między partnerami szanse na chłopca wzrastają. Inną hipotezę przedstawiła psycholog V. Grant z Uniwersytetu Auckland z Nowej Zelandii. Badania na ok. 180 kobietach wykazało, że panie o cechach dominujących, zaradne i osiagajace sukcesy zawodowe częściej rodzą synów.
Niestety, nigdy nie możemy mieć stuprocentowej pewności co do płci potomka, np. pod wpływem różnych przeżyć i wzruszeń może dojść do wcześniejszej owulacji. Mimo postępu nauki wszystkie cudowne metody są wciąż zawodne.
Poniżej przedstawiamy kilka metod pozwalających zwiększyć prawdopodobieństwo urodzenia chłopca lub dziewczynki. Powodzenia.
Metoda Franciszka Benendo
Metoda polskiego lekarza Franciszka Benendo sprawdza się w przypadku kobiet mających regularne cykle, najważniejsze jest bowiem określenie dokładnego dnia owulacji. Badania wykazały, że plemniki męskie jako bardziej ruchliwe, szybciej tracą żywotność, natomiast plemniki żeńskie są wolniejsze, ale dłużej żyją w sprzyjającym środowisku. Rodzice pragnący syna powinni współżyć zaraz po owulacji. Istnieje wtedy największe prawdopodobieństwo, że do komórki jajowej pierwsze dotrą szybkie plemniki męskie. Szansa na posiadanie dziewczynki są największe, gdy do stosunku doszło na 2-3 dni przed owulacją. W takiej sytuacji komórka jajowa zostaje zapłodniona przez żyjące dłużej i wytrzymalsze plemniki żeńskie. Kilkanaście lat temu zespół ginekologów-endokrynologów pod kierunkiem prof. Jerzego Tetera z Akademii Medycznej w Warszawie przetestował metodę. Badania kliniczne w kilkuset przypadkach potwierdziły jej skuteczność - jeżeli chodzi o dziecko płci męskiej w 90%, a żeńskiej - w prawie 60%.
"Metoda dietetyczna" prof. Josepha Stolkowskiego
Dietę należy rozpocząć nie wcześniej jak 6 miesięcy i nie później niż 6 tygodni przed zapłodnieniem.
Jadłospis kobiety, która pragnie urodzić dziewczynkę, powinien być bogaty w wapń i magnez. Powinna zatem jeść dużo produktów mlecznych, soi, orzechów, fasoli, brokutów, ryb, a także gruboziarniste kasze, figi, migdały i warzywa liściaste.
Jeśli kobieta marzy o chłopcu, jej dieta powinna być bogata w sód i potas. Musi zawierać pomidory, ziemniaki, owoce cytrusowe, banany, pestki słonecznika, pietruszkę i miętę.
Odsetek niepowodzeń tego sposobu wynosi 24%. Jednak nie każda kobieta może zastosować się do zaleceń dietetycznych, np. z powodu nadciśnienia tętniczego.
Sposób dr. Ericssona
Pobiera się nasienie i odwirowywuje plemniki rozdzielając na X i Y. Plemnik pożądanej płci wszczepia się metodą sztucznego zapłodnienia. Skuteczność wynosi 70%. Podobną metodę opracowali naukowcy z Instytutu Genetyki i Sztucznego Zapłodnienia w Fairfax (w Virginia). Metoda polega na odseparowaniu plemników zawierających chromosomy X i Y, na podstawie różnicy ich masy DNA. Końcowym etapem jest inseminacja lub zapłodnienie in vitro. Nową techniką najłatwiej jest zaplanować płeć żeńską (85%), gorsze wyniki są uzyskiwane w przypadku chłopców (65%). Spośród 14 małżeństw, które chciały mieć dziewczynki i skorzystały z pomocy instytutu, 13 oczekuje już na urodzenie dziecka tej właśnie płci.
Selnas (Selekcja Naturalna Płci, sposób dr. Patricka Schouna)
Komórka jajowa może być naładowana dodatnio lub ujemnie i w zależności od tego przyciąga różne plemniki. W okresie ok. 240 dni, kiedy pozbawione jest ładunku elektrycznego, urodzi się chłopiec lub dziewczynka. W czasie 60-70 dni rozłóżonych w różnych okresach roku, kiedy jajo naładowane jest ujemnie, przyciąga plemniki "męskie" i może być spłodzony tylko chłopiec. Kolejne 60-70 dni w roku wynosi okres, gdy jajo naładowane jest dodatnio i przyciąga plemniki z chromosomem X, gwarantując poczęcie dziewczynki. Metoda Selnas pozwala oznaczyć u każdej kobiety (uwzględniając m.in. wiek, grupę krwi i datę ostatniej miesiączki), które dni predysponują do poczęcia dziecka określonej płci. Opracowywany jest indywidualny kalendarzyk "cyklów polaryzacji". Jeśli wierzyć przeprowadzonym badaniom, u 153 na 155 par udało się zaplanować płeć dziecka. Metoda jest mało przydatna u kobiet, które mają nieregularne cykle miesięczne
no ja tez liczylam ze drugie to bedzie dziewczynka no i prosze...... mam dwoch łobuzów mysle ze ciezko jest tak naprawde zaplanowac plec dziecka bo gdyby byl na to jakis sprawdzony sposob to wszyscy robili by sobie pewnie na przemian raz chlopca raz dziewczynke
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-17, 16:18
Według moich wyliczeń prawie na 100% wiem kiedy zaszłam w ciążę wiem kiedy była owulacja powinna być córcia, a będzie synek. Więc to nigdy tak do końca nie wiadomo . W sumie to nasze pierwsze dziecko więc było nam obojętne co bedzie byle było zdrowe. Myślę że przy kloejnym bedzie nam bardziej zalezeć na poznaniu płci
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1288 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-17, 19:21
To prawda , fajnie by bylo miec i chlopca i dziewczynke , ale czasami sie to nie udaje , moja znajoma ma 4 corki , ja mam 2 siostry oprocz mnie. czasem mozna sie bardzo starac a i tak bedzie tak jak bylo przeznaczone
Dokładnie tak alexa. U mnie w rodzinie po stronie mamy to jest istny babiniec. W trzech pokoleniach urodziło się jedynie 4 chłopców ( z czego jeden zmarł na kilka h przed porodem) na 11 bab. Ciekawe jak to bedzie u mnie:P
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-02, 16:36
a wlasnie ze strony mojej mamy same baby a ze strony ojca same chopy
a mama mi powiedziala ze u nas w rodzinie dziedziczne jest posiadanie blizniakow i co kazde pokolenie moje prapraprapra... babcie rodzily blizniaki... urwalo sie na mojej mamie ktora nie miala blizniakow ale wmawia mi ze ja na pewno bede miala... co wy o tym myslicie? czy takie predyspozycje faktycznie sa dziedziczne?
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1288 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-02, 16:40
tzn na pewno genetyka ma duzy na to wszystko wplyw. blizniaki najczesciej rodza sie kobietom, ktore stosowaly in vitro , albo wlasnie te ktore mialy wczesniej blizniaki w rodzinie ze strony mamy.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-03, 21:14
moj brat mowi ze to wszystko naciagniete. mama mi powiedziala ze moja babcia w sumie rodzila 16 razy (wow ) no ale takie czasu wtedy byly... i tylko 7 dzieci przezylo i to same baby... i miala 2 razy blizniaki ale one wlasnie nie przezyly. i chlopiec tez sie rodzil ale niestety sie nie urodzil no ale w sumie jak sie tyle razy zachodzi w ciaze (ile?!) to trzeba liczyc sie z takimi konsekwencjami ze polowa moze zwyczajnie nie przezyc...
My, myslimy o chlopcu
Ale jak wglebilam sie w temat planowania plci, to stwierdzam, ze to nie takie fajne i latwe. Bo na chlopca, pisza, zeby stosunek odbyl sie jak najblizej owulacji, lub tez po niej. A jak przegapie ten moment? Nie zdazymy? I w dodatku do tego czasu, co, stosunki przerywane? Wstrzymywanie sie od nich calkowicie? Pozniej czytam, ze po owulacji moze byc juz za pozno, bo to okreslona liczba godzin, eee, planowac plec w zwiazku z tym, nie patrzymy na nic i mysle, ze tak najlepiej, tym bardziej, ze to nasze pierwsze starania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum