REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Przesunięty przez: madzia
2011-02-03, 13:26
Tytuł: Zazdrosna o dziecko
Autor Wiadomość
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 4459

Profil:
Wysłany: 2010-11-05, 14:09   Zazdrosna o dziecko

Jak w temacie - bywacie zazdrosne o swoje dziecko? W jakich sytuacjach?

Mi się zdarza. Może to dziwne się Wam wydać - ale chodzi o moich rodziców, w szczególności mamę. Wiecie, że jesteśmy bardzo blisko, niejeden raz zostawałam u nich z Małym na noc czy spędzałam prawie całe dni. Tak jest do tej pory, choć właśnie ze względu na tą moją zazdrość ograniczam wypady nocne. Jak jestem u rodziców - to Małego obkupuje głównie moja mama. Ona go karmi, przewija, bawi się z nim. I wtedy On tylko "baba" i "baba". Do babci leci jak się obudzi z drzemki, babcię wyciąga do zabawy itd. No i wkurza mnie to i nic na to nie poradzę. Ja wiem, że to ja jestem dla niego najważniejsza, że mnie ma na co dzień, więc jak jest okazja pobawić się z kimś innym to ją wykorzystuje, ale jak jesteśmy u teściów, to jednak inaczej się zachowuje. Owszem, bawi się z dziadkami, ale jak coś mu dolega czy gorzej się czuje to leci do mnie i się przytula.

Podobnie się zachowuje jak M. przyjeżdża na weekend - mama idzie trochę w odstawkę, liczy się tylko tata. Ale to mnie cieszy, bo się bałam, że się może odzwyczajać od taty. A tak to przynajmniej mama sobie odpoczywa, a tatuś szaleje z synkiem :)

No i jest jeszcze dziadek - niania. Coprawda pracuję dopiero tydzień, ale już widzę, że Mały się do dziadka przyzwyczaił i niejeden raz za nim płakał. Ale to jakoś mniej mnie kłuje.

Powiedzcie czy ja normalna jestem? Zamiast się cieszyć, że ma mi kto pomóc przy dziecku, że Mały tak dobrze się przy babci czuje - ja wymyślam sobie chorą zazdrość <bezradny>
_________________


 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1417 dni temu
Posty: 1989

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-11-05, 14:22   

Cytat:
Powiedzcie czy ja normalna jestem?
na pewno chcesz wiedzieć ? :-P :-P :-P :-P :-P :-P

Wszsystko w normie, przynajmniej ja też tak mam. U nas najważniejszy tata ;-) jak go widzi to radość na całego, od rana za tatą krok w krok <bezradny> . Czasami mnie to zaboli, też chciałabym być na pierwszym miejscu zwłaszcza że to ze mną najwięcej jest, ale rozumiem - on ztęskniony za tatą, a ja jakoś nie potrafię mieć małemu tego za złe, moja miłość przez to przecież się niezmienia. Ostatnio nawet gadałam o tym z M. przy okazji choroby małego. Mały źle się czuł, płakał, wzięłam go do siebie na kolana, tuliłam, a M. mi go zabrał - nieświadomie ale zabrał bo on też chciał się nim zaopiekować. Tłumaczyłam mu potem że mi wtedy przykro było bo on nawiązywał w tym czasie z nim kontakt, taką nić niewidzialną a mi nie pozwolił...

Choć ostatnio i tak nie mogę marudzić bo Natek zrobił sie tulasiński, mama zrobiła się bardzo ważna, nawet teściowa to mówi, że kiedyś chodził do wszystkich, a teraz najpierw mama i chyba ona czuje się przy tym troche zazdrosna, a ja sie cieszę że jest bardziej mój, bo to tylko kilka lat a potem powie:" mama nie całuj bo siara, co kumple powiedzą" :-P
_________________


 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1396 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2010-11-08, 10:25   

Czytając Twojego posta myslałam: Madzia ale w sumie to w czym problem? Mały leci do babci bo ta go przebiera, ubiera, przewija, karmi. Do meża goni bo go ma tylko w weekendy - ciesz się, że mozesz odpocząć.
Ale kochana juz tak nie myślę bo i ja jestem zazdrosna o swoje dziecko! Od kilku dni :/
Młody nawet gdy widzi mnie przytuloną do M. to zaczyna:
a) stękać
b)płakać
c) odpycha mnie od niego

Woli tatę ode mnie, w zwiazku z czym chodzę czasem jak chmura gradowa, fuczę i pytam:
coś Ty mu zrobił?????!!

No i co zrobię? nic. Mąż pojedzi edo pracy na 2 tyg, to znówu Młody będzie mój, a jak wróci to jego :(
 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1417 dni temu
Posty: 1989

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-11-08, 11:08   

hehe nigdy nie dogodzisz babie - mały tęskni za tatą i dlatego jesteś na przegranej pozycji, jak ja ;-)

Tak ostatnio myslałam czy mały zateskni za mna jak pójde do szpitala rodzić- chciałabym aby leciał do mnie do drzwi z krzykiem mama i radością- tak jak do taty...
_________________


 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1396 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2010-11-08, 12:12   

czekam, az z tego wyrośnie i będzie synusiem mamusi :)
 
 
 
Aneta 





Informacje:
Wiek: 33
Dołączyła 1594 dni temu
Posty: 2898
Skąd: podlaskie

Profil:
Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-11-08, 12:35   

Aluś to Ty nie czekaj bo ja już tak czekam ponad 4 lata :-P :-D Teraz Danielek to cycuś mamusi . Ale też coraz bardziej już zaczyna biegać do taty a nie do mnie <bezradny> .
A czy jestem zazdrosna ? Chyba nie, cieszy mnie to że mają dobry kontakt z tatą . Zresztą może bardziej wolą tatę od mamy bo w domu to ja jestem tym nie dobrym rodzicem :-P co krzyknie albo da karę .
_________________

 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1417 dni temu
Posty: 1989

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-11-08, 12:39   

ja się łudzę że drugie edzie bardziej mamine :-P
_________________


 
 
 
asia21_87 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1393 dni temu
Posty: 2064

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-11-08, 12:41   

motylek napisał/a:
ja się łudzę że drugie edzie bardziej mamine :-P
o tym samym pomyslałam jak czytam Twój post

u nas narazie Ula jest za mną, do taty leci tylko jak wraca do domu z pracy takiego ma banana na buzi ze :shock: bardzo lubi też babcie(czyt. tesciowa)
_________________

 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1265 dni temu
Posty: 2078

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-11-09, 07:38   

Ja się cieszę że Majka to jeszcze moja kruszynka, chociaż odkąd wylądowałam w szpitalu to jak widzi tatusia to wyciąga do niego rączki z ogromnym uśmiechem na buzi. Ale jego niema całymi dniami więc nie przeszkadza mi to. Najbardziej jednak jestem zadowolona, że nie lubi mojej teściowej, na rączkach posiedzi tylko kilka minut. :-P
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1420 dni temu
Posty: 1785

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2010-11-09, 14:54   

Dawidek to synus mamusi i szczerze mowiac to ja bym chciala,zeby choc na kilka dni stal sie synusiem tatusia. No ale pewnie jak juz do tego dojdzie to bede znow chciala zeby byl synusiem mamusi :-P no bo
motylek napisał/a:
hehe nigdy nie dogodzisz babie
:mrgreen:
_________________
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1640 dni temu
Posty: 2885

Profil:
Wysłany: 2010-11-09, 15:50   

Madzia81 napisał/a:
Do babci leci jak się obudzi z drzemki, babcię wyciąga do zabawy itd. No i wkurza mnie to i nic na to nie poradzę.
wkurza, ze do babci lgnie, czy wkurza cie to uczucie, i nie wiesz jak jemu zaradzic?

Cytat:
Powiedzcie czy ja normalna jestem?
pewnie tak ;-) jesli juz, to chodzi o Twoje uczucia. to w glowie rodza sie takie mysli.

Madzia81 napisał/a:
Zamiast się cieszyć, że ma mi kto pomóc przy dziecku, że Mały tak dobrze się przy babci czuje - ja wymyślam sobie chorą zazdrość <bezradny>
Ale to jest Madzia swieta racja. Synus jest w takim wieku, gdzie wybiera sobie do kogo podejsc. Kiedys to sie zmieni, wiecznie nie bedzie dawal sie rozpieszczac. Ja jestem z Mloda zdana tylko na siebie w ciagu dlugich dni. Mysle, ze mozesz docenic pomoc mamy, a ze synio tak do niej biegnie? ktora babcia, ktory dziedek nie rozpieszcza wnukow? popatrz, ze nie tylko ty masz ten problem. co by bylo gdyby Krzys w ogole nie chcial do babci? ;-) nie bylabys wtedy szczesliwa. chialabys u mamci spokojnie wypic kawe, poplocic a tu dziecko, ktore tylko mama i mama. Sprobuj sobie jakos to w glowie poukladac, dasz rade ;-)

Nasza Mloda jest ze mna cale dnie, i nie mam mi kto pomoc, przypilnowac chociaz na chwilke, ja z nia i na zakupy i do lekarza, i do urzedu... szykowanie jedzenia, pieluchy, chustki, podklady, kazdy wyjazd to wyprawa. Ale juz sie przyzwyczailam, i organizuje wszystko swietnie, tylko chodzi mi o to, ze jak polowek wroci z pracy, to wejdzie na chwilke do pokoju, pokaze sie jej, i wraca sie rozebrac... to jest krzyk i placz. wyciaga do niego rece, i czasami ja puszczam, to sama przemiesci sie do przedpokoju, ale jest w tym momencie marudzenie, bo za dlugo jej trzeba isc, i chce juz, ntychmiast na rece. jak ja wezmie, pelna radosc. ona ciagle za nim odwraca glowe, spokojna przy nim i na sczescie nie pojawily mi sie jeszcze podobne mysli. a na moj widok, nie wyciaga tak rak ;-) moze tu tez byc roznica, bo ja ciagle z nia jestem, wiec jak on wroci i widze jak mala chce do taty, to bardzo mnie to cieszy.
_________________
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 4459

Profil:
Wysłany: 2010-11-09, 20:55   

madzia napisał/a:
moze tu tez byc roznica, bo ja ciagle z nia jestem,

na pewno coś w tym jest. dzieci spędzają z nami dużo czasu i dlatego tak nie "biegną" za każdym razem jak nas widzą. i ja o M. też nie jestem zazdrosna, teraz ja prawie nie istnieję, nie chce ze mną iść spać, tylko z tatą, itp. ale w nocy pierwsze co słyszę jak się przebudzi to "mama" i to mi zastępuje te całe dni, kiedy teraz lgnie do taty :)

madzia napisał/a:
wkurza, ze do babci lgnie, czy wkurza cie to uczucie, i nie wiesz jak jemu zaradzic?

wkurza, że aż tak bardzo do babci lgnie. cieszę się, że ma z nią tak dobry kontakt, że mama umie się z nim tak wygłupiać, ale wolałabym, żeby to do mnie chciał się przytulić jak się przewróci czy coś go zaboli. i wtedy mnie najbardziej zakłuje w serduchu jak w tych momentach też wybiera babcię.
_________________


 
 
 
Yoshiko 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 815 dni temu
Posty: 213
Skąd: Olkusz

Profil:
Imię: Marzena
Im. dziecka: Anastazja, Maksym
Wysłany: 2011-03-24, 23:00   

też jestem często zazdrosna o to, że córka najchętniej bawi się z moją mamą - tylko z nią chichocze do łez, mnie się jeszcze nigdy nie udało jej tak rozśmieszyć jak udaje się mojej mamie - ale sytuacja jest o tyle dobra, że jeśli zrobi sobie krzywdę, jest chora czy się czegoś przestraszy to zawsze pędzi do mnie, babcia, dziadek czy wujkowie są od zabawy a mama w potrzebie :)
_________________


 
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 684 dni temu
Posty: 3531

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2011-03-25, 09:47   

Yoshiko napisał/a:
te babcia, dziadek czy wujkowie są od zabawy a mama w potrzebie :)


I tak właśnie ma być - to świadczy o przywiązaniu.
_________________
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów dziecko w kościele
Wszytkie dzieci 61
Brak nowych postów dziecko za 2 000zł
Adopcja i rodziny zastępcze 9
Brak nowych postów Kto kogo namówił na dziecko?
Staramy się o bobasa 53
Brak nowych postów Kiedy dziecko nie chce pić
Karmienie dziecka 35
Brak nowych postów [ Ankieta ] Dziecko w rajstopach/rajtuzach
Szafa malucha 36

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi