Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1283 dni temu Posty: 1799 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Wysłany: 2011-01-02, 19:19
Ja z kolei chyba sama sobie chcialam udowodnic, ze ze mnie bohaterka i zalozylam, ze nie biore znieczulenia, fakt, dlugo wytrzymalam, ale w pewnym momencie jednak sie zlamalam. Dostalam Dolargan, ale szczerze mowiac, nie poczulam za bardzo roznicy jak przed jego podaniem, moze miedzy skurczami jakby przysypialam, ale nic poza tym.
Kita bo dolargan to nie znieczulenie. To coś w rodzaju głupiego jasia, żeby w przerwach odpoczywać a nie zastanawiać się nad tym, ze za chwilę nadejdzie kolejny skurcz.
P.s wiesz, że kłopoty z karmieniem mogą wynikać z zastosowania dolarganu podczas porodu?
cyt. za Marci
Maluch po porodzie jest senny, słabiej reaguje na bodźce, może mieć trudności w oddychaniu, słabsze napięcie mięśniowe i upośledzony odruch ssania, co jest przyczyną problemów laktacyjnych.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 923 dni temu Posty: 2167
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-03, 10:39
Ardhara napisał/a:
wiem co to ból porodowy i nie zamierzam się nim "upajać" podczas 2 porodu
dlatego ja rodząc po raz drugi myślałam o tym, nigdy więcej dzieci, ale gdy dostałam malutką na ręce to stwierdziłam, że następnym razem ze znieczuleniem poproszę
teraz więcej kobiet w rządzie bedzie to może w końcu będą poruszane kobiece problemy, m. in. właśnie dostępność znieczulenia dla rodzących
motylek, ale ja też miałam wywoływany i podali mi znieczulenie- bo to jest podobno nawet wskazane, bo jeszcze przyspiesza działanie! I rzeczywiście u mnie tak było. Więc czemu u Ciebie twierdza inaczej?
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-09, 13:13
no nie mówię że nie dostałam nic w ogóle- tak jak piszecie dostałam ale lekarz stwierdził że będą w stanie podać jak będzie około 6 cm rozwarcia, wcześniej nie dadzą, bo leki osłabią działanie oxytocyny a ja ze względów bezpieczeństwa powinnam jak najszybciej urodzić. W końcu już tak zwijałam się z bólu że na 5cm przebili pęcherz, stwierdzili że wody czyste więc podzali - położna stwierdziła że to tak na złapanie oddechu i aby odpocząć, a ja prawie załamałam sie jak pomyślałam że przedemną jeszcze znów na pwrót taki ból i to tak długo...
a to u mnie też nie dali od początku ( nawet nie byli w stanie bo jak trafiłam na porodówkę to było 2,5 cm a jak mnie wpuścili na salkę po dokumentacji to było już prawie 5 i po tym z pół h dopiero dali znieczulenie
szczerze Wam zazdroszcze mozliwosci skorzystania ze znieczulenia. Swiadomosc koniecznosci rodzenia bez takiej pomocy - teraz jak juz wiem co to za bol - mnie przeraza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum