Natomiast w przypadku złego samopoczucia ciężarnej ideałem byłoby dla mnie, gdyby miała możliwość w pracy odpoczęcia,
Ja właśnie raz na jakiś czas z takiego odpoczynku korzystałam.
Na początku ciąży byłam miesiąc na zwolnieniu- ciąża zagrożona.
Później pracowałam z małymi przerwami, właśnie na odpoczynek.W siódmym miesiącu poszłam już na zwolnienie, które trwało aż do rozwiązania. Po prostu źle się czułam i wiedziałam,że nie dam rady (mimo wielkich chęci) wytrzymać do końca w pracy, czyli do 31 czerwca.
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 1320 dni temu Posty: 66
Profil:
Wysłany: 2011-09-26, 21:20
Karoll napisał/a:
Później pracowałam z małymi przerwami, właśnie na odpoczynek
Ale w ciągu dnia miałaś taką możliwość? Dla mnie bomba.
_________________ Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie.
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 1320 dni temu Posty: 66
Profil:
Wysłany: 2011-09-26, 21:25
Mniejsza bomba, ale tak czy inaczej jest to jakieś rozwiązanie. Nie obciąża się niepotrzebnie pracodawcy kolejnym pracownikiem/podziałem obowiązków wśród pozostałych i samemu ma się czas na "ochłonięcie", odreagowanie itd.
Jest jeszcze inne rozwiązanie problemu, chyba coraz bardziej popularne - telepraca. Nie wiem jak dokładnie jest to uwarunkowane prawnie, ale na pewno na niektórych stanowiskach może być alternatywą dla zwolnień.
_________________ Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie.
Nie obciąża się niepotrzebnie pracodawcy kolejnym pracownikiem/podziałem obowiązków wśród pozostałych i samemu ma się czas na "ochłonięcie", odreagowanie itd.
Z drugiej strony niektórzy pracodawcy sami wysyłają ciężarną na zwolnienie, bo nie odpowiada im opcja pracy "w kratkę".
Ta telepraca to coś jak praca w domu? To już by było coś.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 842 dni temu Posty: 2549 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-09-27, 09:08
Laurel napisał/a:
Z drugiej strony niektórzy pracodawcy sami wysyłają ciężarną na zwolnienie, bo nie odpowiada im opcja pracy "w kratkę".
u mnie tak było. Kierownik suszył mi głowe, zebym poszła na stałe na zwolnienie. Poszłam, ale dopiero jak było mi naprawdę cieżko stać 8h na nogach. Ja lubiam jeździć do pracy w ciąży (wtedy, jak się dobrze czułam) Lubiłam "chwalić się " brzuszkiem, mieliśmy fajne obcisłe koszulki, w których brzunio było cudownie widać. Lubiłam jak stali klienci pytali jak się czuję, co będzie, że ładnie wyglądam, że rosnę w oczach
Informacje: Dołączyła 369 dni temu Posty: 611 Skąd: nibylandia.
Profil: Im. dziecka: Żuczek ;*
Nastrój:
Wysłany: 2011-09-27, 09:33
OOoo i jeszcze coś mi się przypomniało.
Pamiętam jak miałam drugą wizytę u mojego ś.p. lekarza i on się mnie zapytał czy chcę już L4 A ja na to: a coś jest z nami nie tak?
Okazało się, że on tak zwolnienia rozdawał babkom na prawo i lewo. Pamiętam, że doczekał się kontroli skądś, bo potem o L4 było ciężko. Jak przyszłam w tym 7 mcu, że już nie chcę pracować, bo się zwyczajnie nie mieszczę w przejściu na zaplecze i nie mam się jak do ubikacji dostać, że już jednak ciężko mi przez 8h te kg dzwigać (chociaż ja i tak mogłam w trakcie pracy robić sobie przerwy właśnie i usiąść przy gazetce), ale naprawdę już byłam beczka i niewygodnie mi było a on mi L4 nie chciał dać.
Zrobiłam taką wiję, że jak mi nic nie było to pozwoliłby mi na dupie większość ciąży przesiedzieć, a teraz to się prosić muszę o coś co mi się należy no paranoja
malami napisał/a:
Kierownik suszył mi głowe, zebym poszła na stałe na zwolnienie.
U mnie było to samo a powiedziałam od razu, że jak przyjdzie ten czas, że już będę czuła, że nie dam rady, to dam znać, że zaniedługo się wybieram po zwolnienie, żeby sobie poszukali kogoś na zastępstwo
_________________
Stanisław Lem napisał/a:
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 419 dni temu Posty: 263 Skąd: wieś
Profil: Im. dziecka: Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2011-09-28, 23:14
ja jestem na zwolnieniu od 8 sierpnia czyli od 7 miesiąca i też dlatego, że zaczęłam się źle czuć. A lekarz praktycznie od 3 miesiaca co wizyte pytał sie czy nie chcę L4. Jak w końcu zechciałm to tylko mi pogratulował, że tak długo pracowałam bo podobno żadko sie to zdarza
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-09-29, 11:08
Laurel napisał/a:
Z drugiej strony niektórzy pracodawcy sami wysyłają ciężarną na zwolnienie, bo nie odpowiada im opcja pracy "w kratkę".
Jak pracodawcy to burzy harmonogram, ma prawo odesłać pracownicę do domu - ale musi jej płacić, o to się wszystko rozbija. Nie dotyczy to tylko ciężarnych - kogokolwiek, np. szef mojego męża na wypowiedzeniach zwalnia z obowiązku świadczenia pracy właśnie.
Telepraca - ogranicza ją przepis max 4 h przy monitorze.
Brakuje u nas ciekawego rozwiązania, jakie jest np. w Skandynawii - zwolnienie lekarskie z części etatu.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-09-30, 13:07
Dokładnie nie wiem, bo tylko słyszałam o tym - może Madzia będzie znać szczegóły - ale właśnie tak. Pracuje się kilka godzin, w zależności od choroby i wydolności, a potem do domu odpocząć.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Pracodawcy są jacy są, bo i ciężarne wykorzystują swój stan. Niestety, ale nikt nie ma ochoty na porabianie, i to działa w obie strony.
Raz pracodawca jest nie fair, a raz ciężarna. Wszystko ma swoje przyczyny.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 1279 dni temu Posty: 188 Skąd: podlasie
Profil: Imię: asia
Nastrój:
Wysłany: 2012-05-06, 15:47
Moim zdaniem to jest glupota chodzic w ciazy do pracy. Skoro tyle samo zarabiasz to trzeba z tego korzystac. Sprzatac gotowac chodzic na spacery miec czas dla siebie. Ja na pewno skorzystam ze zwolnienia. Pracuje w spozywce i czasem trzeba sie naciagac ciezkich rzeczy. Jutro ide sie umowic na wizyte do gina.
Informacje: Dołączyła 424 dni temu Posty: 1015 Skąd: Gdańsk
Profil: Imię: Angelika
Im. dziecka: Matylda
Nastrój:
Wysłany: 2012-05-06, 16:01
asiunia, Każda kobieta będąc w ciąży ma prawo iśc na zwolnienie nie jest to nic złego wkońcu to nasz wybór chodź wydaje mi się że jeśli praca nie jest ciężka to nie warto iść na zwolnienie bo w domu niestety szybko można zwariować ale w twoim przypadku raczej bym p[oszła na zwolnienie moja koleżanka pracuje w sklepie spożywczym jak mi czasem opowida o tym ile pracuje nie dość że po 8 godz cały czas na nogach to jeszcze te dostawy towaru i wszystko trzeba samemu dźwigac przekładac przeciesz to chore absolutnie nie wyobrażam sobie byś w ciązy dźwigała towar a wątpie że szef to za ciebie chciał by to robić bo jestes w ciąży
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum